Jedynie prawda jest ciekawa

Armenia i Azerbejdżan zbrojone przez Rosję

09.04.2016

Rosja nie zamierza przerwać współpracy wojskowo-technicznej z Armenią i Azerbejdżanem.

Premier Dmitrij Miedwiediew wyjaśnił, jeśli Moskwa zrezygnowałaby ze swej obecnej roli, to pojawiliby się inni dostawcy uzbrojenia.

Miedwiediew mówił o tym w programie państwowej telewizji Rossija.

Premier, jak relacjonuje agencja TASS, ocenił, że utrzymanie współpracy z Armenią i Azerbejdżanem jest konieczne, ponieważ sprzyja to zachowaniu w regionie równowagi sił. "Jeśli wyobrazimy sobie, że Rosja na chwilę zrezygnowała z tej roli, to rozumiemy bardzo dobrze, że to miejsce nie pozostaje wolne. Będą kupować broń w innych krajach" - powiedział.

Taka sytuacja - kontynuował Miedwiediew - "może w znacznym stopniu zniszczyć istniejącą równowagę, w związku z tym, że my rozumiemy, jakie są potrzeby naszych partnerów i wszyscy mają wyobrażenie, jaki jest układ sił w regionie". Premier wyraził przekonanie, że "broń może i powinna być kupowana nie tylko po to, by jej kiedyś użyć, ale też po to, by była czynnikiem powstrzymywania".

Ocenił również, że relacje, jakie Moskwa ma od stuleci z Baku i Erywaniem umożliwiają zwracanie się przede wszystkim do niej jako do pośrednika. "Ta rola Federacji Rosyjskiej w danej sytuacji jest absolutnie organiczna ze względu na to, jak powiązane są nasze kraje" - powiedział Miedwiediew.

Premier powiedział także, że nie wyklucza czynników zewnętrznych wpływających na konflikt w Górskim Karabachu. Skomentował wymieniony przez dziennikarza "czynnik turecki" słowami: "Na pewno jest ten czynnik turecki choćby dlatego, że Turcja wyraziła swoje stanowisko". Jak dodał, stanowisko Rosji w konflikcie sprowadza się do tego, że "w żadnym wypadku nie można dopuścić do eskalacji".

W mijającym tygodniu Miedwiediew odwiedził kolejno Armenię i Azerbejdżan. W Erywaniu powiedział, że Rosja podejmie konieczne kroki, by zapewnić pokój w Górskim Karabachu i nie dopuścić, aby konflikt wszedł w ostrą fazę. 

Radio Echo Moskwy cytuje w sobotę oceny BBC, według których w 2013 roku Rosja dostarczyła Armenii uzbrojenie na sumę 16 milionów dolarów. W 2014 roku dostaw nie było. W 2015 roku rząd w Moskwie poinformował o planach udzielenia Armenii kredytu na zakup uzbrojenia w wysokości do 200 mln dolarów. 

Według dziennika "Wiedomosti", który powołuje się na nieoficjalne dane, Azerbejdżan kupił w ciągu ostatniej dekady od Rosji uzbrojenie o wartości 4 mld dolarów. Zdaniem gazety eksport z Rosji, na mocy drugiego pakietu kontraktów zbrojeniowych z Azerbejdżanem, znacznej ilości sprzętu pancernego i inżynieryjnego, systemów artyleryjskich i wyrzutni rakietowych, stworzył nierównowagę z Armenią, której raczej nie naprawi zeszłoroczny kredyt dla Erywania. 

Gazeta przypomina też, że Azerbejdżan w minionej dekadzie kupował uzbrojenie i usługi wojskowe również od firm izraelskich, jak też był jednym z głównych odbiorców broni z Ukrainy i Białorusi.

lap/PAP

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270berlindemo 22.10.2017

    Demonstracja w Berlinie przeciw nienawiści i rasizmowi

    12 tys. osób protestowało w niedzielę pod Bramą Brandenburską w Berlinie przeciwko nienawiści i rasizmowi, które zdaniem organizatorów demonstracji propaguje Alternatywa dla Niemiec (AfD). Antymigrancka partia weszła po raz pierwszy do Bundestagu.

  2. Papiez20102017 22.10.2017

    Papież: nie można przeciwstawiać Boga i Cezara

    Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że "postawą fundamentalistyczną" byłoby "przeciwstawianie Boga i cezara". Przypomniał też o obchodzonej tego dnia uroczystości wspomnienia liturgicznego świętego Jana Pawła II w rocznicę inauguracji pontyfikatu.

  3. Hollywood 22.10.2017

    Popularny producent filmowy ma coraz większe kłopoty. Ujawniają się kolejne pokrzywdzone kobiety

    Skandal Harveya Weinsteina, producenta filmowego oskarżonego o molestowanie seksualne kobiet, zatacza coraz szersze kręgi. Prawie każdego dnia ujawniają się kolejne jego ofiary i wzrasta liczba osobistości Hollywood, które wiedziały o jego występkach.

  4. Babis 22.10.2017

    Sukces "Czeskiego Trumpa". Zmiażdżył przeciwników w wyborach

    Centroprawicowy ruch ANO wygrał wybory do czeskiej Izby Poselskiej. Po przeliczeniu głosów z 99,82 proc. lokali wyborczych partia Andreja Babisza prowadzi z rezultatem 29,67 proc. Do niższej izby czeskiego parlamentu dostanie się dziewięć partii.

  5. boy21102017 21.10.2017

    Mąż bił Polkę na oczach dzieci. Po interwencji policji trafiły do Jugendamtu

    Mam nadzieję, że to takie światełko w tunelu i że w takich sprawach będziemy dobrze współpracować z niemieckim rządem

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook