Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Argentyńskie embargo na brytyjskie towary

01.03.2012

Rząd brytyjski wezwał w środę charge d'affaires Argentyny Osvaldo Marsico i zażądał wyjaśnienia decyzji władz jego kraju, które zwróciły się do 20 największych firm argentyńskich, by wstrzymały import z Wielkiej Brytanii. W tle tego posunięcia jest spór o Falklady (Malwiny).

Marsico jest najwyższym rangą dyplomatą reprezentującym w Zjednoczonym Królestwie Argentynę, ponieważ od 2008 roku nie ma tam ambasadora tego kraju. Ma on zwrócić się natychmiast do Buenos Aires o "pilne wyjaśnienia" - podaje AP.

- Powiedzieliśmy jasno, że takie działania są przedmiotem troski nie tylko Wielkiej Brytanii, ale też UE jako całości oraz że oczekujemy, iż UE przedstawi władzom Argentyny podobne stanowisko - poinformował w środę brytyjski MSZ.

Londyn zwrócił się też do UE z prośbą o podjęcie "stosownych kroków dyplomatycznych" wobec Buenos Aires, aby pomóc uregulować embargo i nieporozumienia na tle gospodarczym związane ze sporną kwestią praw do Wysp Falklandzkich, która dzieli Argentynę i Wielką Brytanię.

We wtorek argentyńska minister przemysłu Debora Giorgi poinformowała tamtejsze przedsiębiorstwa, że powinny zastąpić import z wielkiej Brytanii produktami pochodzącymi z innych krajów, co - jak pisze AP - jest najnowszym krokiem Argentyny mającym na celu wywarcie presji gospodarczej na Zjednoczone Królestwo.

Rzecznik komisji do spraw gospodarczych UE John Clancy powiedział w środę agencji AFP, że Unia zastosuje odpowiednie środki dyplomatyczne, aby wyjaśnić niepokojące Londyn kwestie gospodarcze.

AP podkreśla, że według brytyjskiego MSZ, Wielka Brytania jest szóstym największym inwestorem w Argentynie.

AFP przypomina, że nie tylko Londyn zwraca się do struktur ponadnarodowych o zajęcie stanowiska w tym sporze i pomoc dyplomatyczną. Buenos Aires zaapelowało o solidarność do państw członkowskich Mercosur, ugrupowania gospodarczego, w którego skład wchodzi Argentyna, Boliwia, Brazylia, Chile, Paragwaj i Urugwaj. Mercosur odpowiedziało w grudniu ub. r. obietnicą zamknięcia swoich portów dla statków pływających pod falklandzką banderą.

Brytyjski premier David Cameron powtarza z naciskiem, że Londyn nie będzie rozpoczynał rozmów na temat suwerenności wysp. Jego zdaniem ich mieszkańcy powinni sami zadecydować o przyszłości a żądania terytorialne Argentyny związane z Falklandami mają charakter kolonialny wobec rezydentów archipelagu.

Pod rządami byłej premier Margaret Thatcher Wielka Brytania stoczyła wojnę o Falklandy. Powodem do wysłania ekspedycji wojskowej było zajęcie wysp 2 kwietnia przez wojska argentyńskie. Brytyjczycy w krótkim czasie pokonali Argentynę. W czasie 74-dniowej wojny zginęło 649 Argentyńczyków i 255 Brytyjczyków.

Napięcie między Buenos Aires a Londynem wzmaga się ostatnio na nowo od czasu, gdy rząd brytyjski zapowiedział wysłanie na Falklandy księcia Williama, drugiego w kolejności pretendenta do tronu brytyjskiego, który ma tam odbyć służbę wojskową.

Według AFP, do wzrostu napięć przyczynia się zbliżająca się trzydziesta rocznica konfliktu (2 kwietnia - 14 czerwca 1982).

Archipelag jest brytyjskim terytorium zamorskim. Głową państwa jest królowa Elżbieta II. Wyspy są jednak samorządne, a Zjednoczone Królestwo ma jedynie zapewnić im obronę i odpowiada za ich politykę zagraniczną. Licząca nieco ponad trzy tysiące ludność Falklandów to w większości potomkowie Brytyjczyków, a językiem oficjalnym wysp jest angielski.

PAP
[fot. Wikipedia.org]

Warto poczytać

Facebook