Jedynie prawda jest ciekawa

Andrzej Duda w wywiadzie dla rumuńskiego telewizji

03.11.2015

"To wielka odpowiedzialność - i moja, i pani premier Beaty Szydło, która, mam nadzieję, zostanie ukonstytuowana jako premier i zbierze gabinet razem z partią rządzącą. To także wielka odpowiedzialność po ich stornie, ale i moja jako prezydenta. Ogromne oczekiwania społeczne i wiele zadań do wykonania" — mówił prezydent Andrzej Duda w rozmowie z rumuńską telewizją podczas swojej wizyty w Bukareszcie.

Tamtejsza stacja już w pierwszym pytaniu zapytała o zmianę władzy w Polsce i związane z nią możliwości zmian. Następne fragmenty rozmowy dotyczyły relacji międzynarodowych, w tym stosunków polsko-rumuńskich:

"Rumunia jest tradycyjnym od dziesięcioleci partnerem Polski. Tak jak wtedy, gdy Rumunia okazała się prawdziwym przyjacielem Polski, gdy rozpoczęła się II wojna światowa. Ta pomoc nigdy nie zostanie zapomniana. Dzisiaj też Rumunia jest poważnym partnerem strategicznym i jestem tutaj po to, by to partnerstwo wzmacniać, by zastanowić się z panem prezydentem, jakie podjąć działania" — podkreślił polski prezydent.

Andrzej Duda zwrócił też uwagę na najważniejszy cel swojej wizyty w Rumunii - próbę budowy sojuszu przed szczytem NATO w Warszawie.

"Wszyscy wiemy, że Sojusz potrzebuje adaptacji do nowej sytuacji - jest potrzebny rozwój NATO. Mówiłem dzisiaj w trakcie konferencji prasowej, że kiedyś Sojusz kończył się na Zachodzie Europy, a potem nastąpiło rozszerzenie i w tym kierunku powinien rozwijać się Sojusz. (…) Zwiększenie obecności NATO w tej części Europy jest kwestią naturalną i w ten sposób NATO powinno pokazać, że żyje" — ocenił.

Duda był też pytany o rolę Rosji w dzisiejszym świecie. W odpowiedzi przywołał pamiętne słowa Lecha Kaczyńskiego:

"Rosja od lat pokazuje politykę powrotu do polityki imperialnej. Lech Kaczyński, który zginął w Smoleńsku mówił, że obawiał się tej polityki - mówił już w 2008 roku w Tbilisi, że dzisiaj Gruzja, później Ukraina. Można sobie wyobrażać, że ambicje Rosji mogłyby sięgnąć Polski i Rumunii" — tłumaczył prezydent, dodając o konieczności wzmocnienia polskiej armii i wzmocnienia wschodniej flanki NATO.

W wywiadzie nie zabrakło też kwestii przyjęcia uchodźców. Polski prezydent po raz kolejny mocno sprzeciwił się obowiązkowym kwotom:

"Chciałbym, by UE wyjaśniła, w jaki sposób ci uchodźcy mają być osadzeni w krajach UE, zwłaszcza w przypadku. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek w Polsce był przetrzymywany w sposób przymusowy. Ktoś, kto przyjedzie do naszego kraju będzie miał prawo z naszego kraju wyjechać, kiedy będzie chciał" — zaznaczył Duda.

Prezydent był też pytany o ocenę ostatnich lat, jeśli chodzi o rozwój Polski:

"Polska bardzo się rozwinęła i jest wiele osiągnięć, ale nie uniknięto błędów i pomyłek, które dziś ciężko jest odwrócić. (…) Trzeba powiedzieć jasno - mamy setki tysięcy młodych ludzi, którzy w ostatnich latach wyjechali z Polski, korzystając z wolności przemieszczania się w Europie. Moją wielką ambicją jest umożliwić tym ludziom powrót do Polski. Ile razy jestem za granicą, spotykam się w polskiej ambasadzie z młodymi ludźmi" — zaznaczył Duda, przekonując, że jego zadaniem, jakie postawił sobie przed swoją prezydenturą była kwestia doprowadzenia poziomu życia w Polsce do poziomu zbliżonego na Zachodzie Europy.

wPolityce.pl

fot. [Andrzej Hrechorowicz]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook