Jedynie prawda jest ciekawa


Amerykańska lewica kopiuje zachowania totalnej opozycji z Polski. Porównują Trumpa do Hitlera

01.07.2018
trump01072018
Amerykańska lewica kopiuje zachowania totalnej opozycji z Polski. Porównują Trumpa do Hitlera

Tysiące aktywistów protestowało w całym USA przeciwko polityce imigracyjnej Donalda Trumpa. Największy z tych protestów, co nadmiernie nie dziwi, miał miejsce przed Białym Domem. I nie zabrakło na nim kuriozalnych haseł i transparentów.

Donald Trump nigdy nie ukrywał, że jest zwolennikiem ścisłej kontroli tego, kto jest wpuszczany na terytorium USA. Jego głównym – a przynajmniej najbardziej znanym – postulatem wyborczym była w końcu budowa muru na granicy z Meksykiem, a każda debata nad budżetem kończyła się groźbami, że go zawetuje jeśli służby graniczne nie dostaną więcej pieniędzy. Amerykańska lewica, która parę lat temu przyjęła zdecydowanie proimigrancką retorykę, wielokrotnie go z tego powodu atakowała. Jednak ataki te eskalowały, kiedy okazało się, że polityka zera tolerancji wobec nielegalnych imigrantów wkraczających na terytorium USA zaostrzyła problem z ich dziećmi.

Nielegalne przekroczenie granicy jest, w świetle amerykańskiego prawa, przestępstwem federalnym. Dlatego złapani nielegalni imigranci, zanim zostaną deportowani, muszą stanąć przed sądem. Procesy imigracyjne zazwyczaj odbywają się szybko jeżeli taki imigrant nie sprawia problemów, jednak jeśli chce zawalczyć o prawo pozostania lub złoży wniosek o azyl, to sprawa może ciągnąć się całymi miesiącami. Powoduje to problem w wypadku imigrantów, którzy przybywają do USA z dziećmi. Warunki w ośrodkach, w których imigranci oczekują na proces, niewiele różnią się od warunków więziennych – często służby graniczne wynajmują wręcz w tym celu nieużywane bloki autentycznych więzień. Trzymanie tam dzieci nie jest szczególnie humanitarne. W trakcie rządów Billa Clintona wprowadzono więc tzw. porozumienie Flores, będące efektem procesu sądowego wytoczonego USA przez 15-letnią nielegalną imigrantkę z El Salwatoru. W jego świetle służby graniczne miały, bez zbędnego opóźnienia, wypuszczać niepełnoletnich z ośrodków. W praktyce wyglądało to tak, że dzieci nielegalnych imigrantów były traktowane jakby przybyły na teren USA samodzielnie i na czas aresztowania rodziców przekazywano opiekę nad nimi krewnym żyjącym w USA lub, w razie ich braku, ośrodkom opiekuńczym i rodzinom zastępczym.


Decyzja Trumpa o rezygnacji z polityki wypuszczania złapanych nielegalnych imigrantów na wolność spowodowała, że problem dzieci odbieranym rodzicom uległ zaostrzeniu, co lewica wykorzystała jako pretekst do ataku na niego. Weekendowe protesty, zorganizowane przez Families Belong Together, bardzo szeroką koalicję lewicowych organizacji pozarządowych, łącznie z – ironicznie, biorąc pod uwagę, że chodzi o dobro dzieci – siecią klinik aborcyjnych Planned Parenthood – były szeroko reklamowane przez amerykańskie media i celebrytów, więc frekwencja, choć daleka od masowości, była całkiem niezła.

„Trump to nowy Hitler”

W trakcie protestu przed Białym Domem reporterzy portalu Breitbart News wypatrzyli kilka ciekawych transparentów. Jeden z nich głosił na przykład skądinąd oczywiste hasło, że „obozy koncentracyjne są złe” - jednak biorąc pod uwagę, że cały problem wynika z tego, że rząd USA nie chce – co najmniej od czasów Clintona – zamykać dzieci w więzieniach, jego obecność wydaje się nieco bezsensowna. Podobnie jak plansza z napisem „Zero tolerancji dla zamykania dzieci w klatkach” na proteście, który nie miałby miejsca jakby amerykański rząd faktycznie zamykał dzieci w klatkach.

Nie było to jednak jedyne nawiązanie do Hitlera i holokaustu. Jeden z protestujących dał się sfotografować z transparentem przedstawiającym Trumpa w nazistowskim mundurze, z charakterystycznym wąsikiem i podpisem „historia patrzy na ciebie”. Inny napisał „To jakieś nazistowskie g***o”. Inny przygotował transparent z napisem „Ten reboot jest do bani” i żółtą gwiazdą Dawida używaną przez Niemców do oznaczania Żydów w trakcie holokaustu – słowo „reboot” zazwyczaj używa się do określenia ponownego nakręcenia starego filmu. Inny protestujący nie wykazał się nawet taką kreatywnością, ograniczając się do napisu „ICE Trump Republikanie = Naziści”.
Nie zabrakło również protestujących pokazujących amerykańskie flagi do góry nogami. W amerykańskim systemie prawnym powieszenie flagi odwrotnie sygnalizuje zagrożenie i jest używane w chociażby wojsku czy przez ambasady. W kontekście tego protestu wydaje się więc mieć sens jako symbol zagrożenia dla USA jakie spowodowała polityka imigracyjna Trumpa. Ale sprawa nie jest tak prosta: motyw ten był bowiem bardzo popularny wśród amerykańskiej prawicy, zwłaszcza jej skrajniejszych odłamów, w ostatnich latach rządów Obamy. Wtedy lewicowe media i celebryci nie zostawiali na nich suchej nitki, oskarżając prawicowych aktywistów o brak szacunku dla demokratycznie wybranego rządu i armii, a nawet o zdradę stanu. Nikt raczej nie ma wątpliwości, że obecność tego symbolu na proteście przeciwko Trumpowi spotka się z podobną krytyką z ich strony.

Wielką niewiadomą całej sytuacji jest to jak wpłynie ona na popularność Trumpa – który, na dobrą sprawę, nie może nic zrobić aby poprawić sytuację dzieci nielegalnych imigrantów – i Partii Republikańskiej. Wiele zależy tutaj od tego jak wielu Amerykanów uważa, że wzmocnienie granic jest ważną rzeczą. Sondaże, i tak średnio przydatne w warunkach amerykańskich, tym razem całkowicie nie pozwalają na wyciąganie wniosków z racji rażąco odmiennych wyników – bywało, że według jednego sondażu uszczelnienie granic to dla amerykańskich wyborców priorytet, a według innego, opublikowanego w tym samym czasie, większość wyborców popiera dalsze otwarcie granic. Popularność samego prezydenta jednak nie wydaje się na razie zagrożona. Według trackera na stronie fivethirtyeight.com obecnie 41,8% Amerykanów uważa, że dobrze wykonuje swoje obowiązki. Co jest niezbyt wysokim wynikiem, ale mniej więcej stałym dla jego prezydentury. Co więcej nie tylko nie widać spadku, który musiałoby wywołać takie powszechne oburzenie, ale wręcz delikatną tendencję wzrostową. Jak jest naprawdę i na ile protesty lewicy wpłyną na rzeczywistość przekonamy się dopiero po najbliższych wyborach do Kongresu.

Wiktor Młynarz

Warto poczytać

  1. israel215052018 19.07.2018

    "Izrael jest państwem narodu żydowskiego". Kneset przyjął ustawę

    Kneset uchwalił ustawę określającą Izrael jako "państwo narodu żydowskiego".

  2. 1270trupeter 19.07.2018

    Trump: Putin jest odpowiedzialny za ingerencję w wybory

    Prezydent Donald Trump w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Władimir Putin jest osobiście odpowiedzialny za rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku - informuje agencja Reuters.

  3. antysemityzm-18072018 18.07.2018

    Brytyjska partia krytykuje działania Izraela. Została oskarżona o antysemityzm

    Opozycyjna Partii Pracy została oskarżona o antysemityzm i "bezprecedensową pogardę" wobec brytyjskiej społeczności żydowskiej, gdy odmówiła przyjęcia w całości definicji antysemityzmu według Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA)

  4. Imigranciwiki 18.07.2018

    Kapitan zawrócił statek po tym, jak odkrył na nim migrantów

    Prom z belgijskiego portu Zeebrugge, który miał płynąć przez Morze Północne, zawrócił, gdy odkryto w nim grupę migrantów, mających nadzieję na nielegalne przedostanie się na Wyspy Brytyjskie

  5. ladypank18072018 18.07.2018

    "Nie pierwszy raz polski rock w Grodnie jest na cenzurowanym". Odwołano koncert Lady Pank na Białorusi

    Koncert zespołu Lady pank w Grodnie planowany na 28 lipca został odwołany przez tamtejsze władze. Strona białoruska nie podaje jednoznacznego powodu wycofania zgody na występ polskiego zespołu, jednak Polacy mieszkający w Grodnie podejrzewają, że za tę decyzję mogło być odpowiedzialne KGB.

  6. juncker13072018 18.07.2018

    Juncker zdradza, co było powodem jego kiepskiej dyspozycji. „Moje zachowanie nie wynikało ze spożycia alkoholu”

    Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu.

  7. dywizjon30318072018 18.07.2018

    Pomnik pilotów dywizjonu 303 w centrum Londynu? Trwa zbiórka podpisów

    Jest szansa, aby w centrum Londynu stanął pomnik ku czci pilotów dywizjony 303. Aktualnie trwa zbiórka podpisów pod petycją, aby sprawą budowy monumentu zajął się brytyjski rząd i parlament.

  8. 1270islamgereira 18.07.2018

    Muzułmanka: musicie się z nami liczyć, wkrótce będziemy większością!

    Kraje Zachodu przechodzą wielką społeczną przemianę – islamska diaspora czuje się tam coraz potężniejsza i coraz głośniej domaga się swoich praw, nawet wtedy, gdy naruszają one dotychczas panujące tam zasady

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook