Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Amerykańscy analitycy: NATO potrzebne w Europie Środkowej

16.04.2014

„Względna słabość na wschodniej flance NATO jest swoistym „zaproszeniem" dla Rosji, aby w dalszym ciągu uprawiała politykę faktów dokonanych”.

„W Europie Środkowo-Wschodniej pogłębia się nierównowaga potencjałów między NATO a Rosją, a względna słabość na wschodniej flance NATO jest swoistym „zaproszeniem" dla Rosji, aby w dalszym ciągu uprawiała politykę faktów dokonanych” - pisze w swoim opracowaniu amerykański think-tank Center for European Policy Analysis. Tezy dokumentu „Bezpieczeństwo Europy Środkowej po aneksji Krymu: wzmocnienie flanki wschodniej NATO" przybliża Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Autorzy raportu postulują wzmocnienie obecności Sojuszu w regionie, jako „sposobu na ograniczenie możliwych represji (militarnych, w tym atomowych oraz ekonomicznych, energetycznych, dyplomatycznych) ze strony Rosji”. Wzmocnienie Paktu na Wschodzie ma być sposobem na odbudowanie „jego funkcji odstraszania poprzez wsparcie zdolności bojowych armii państw regionu”. Raport wskazuje również na potrzebę usunięcia „wątpliwości co do skuteczności gwarancji bezpieczeństwa wynikających z artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego”. Zdaniem amerykańskich analityków gwarancje NATOwskie mogą stanąć pod znakiem zapytania „w obliczu bezpośredniego zagrożenia militarnego dla państw brzegowych NATO”. Wskazuje się na „długi czas przerzutu sił wojskowych z Europy Zachodniej”. I zaznacza, że istnieje potrzeba „zniwelowania różnic, jakie istnieją między „starymi" i „nowymi" państwami Sojuszu w nasyceniu ich terytorium bazami NATO, sprzętem i uzbrojeniem”.

Think thank z USA przyjmuje jako podstawę stwierdzenie, że „intencją Rosji jest kontynuowanie agresywnej polityki jednoczenia terytoriów poradzieckich, co oznaczałoby, że jednym z kolejnych posunięć może być aneksja państw bałtyckich (Łotwy, Estonii i Litwy lub jednego z nich) połączona z zamiarem „wyrąbania korytarza" via Litwa, łączącego eksklawę kaliningradzką z Białorusią”.

Zdaniem raportu takie założenie powinno oznaczać dla Paktu konieczność szybkiego wsparcia wojskowego Europy Środkowej i Wschodniej. „Konieczność ta wynika zarówno z przesłanek subiektywnych (poczucie niepewności i zagrożenia w państwach brzegowych NATO), jak i obiektywnych (rażąca dysproporcja między siłami NATO a Rosji w regionie oraz dewaluacja doktryny odstraszania nuklearnego)” - tłumaczą. Według analityków działania Moskwy należy ocenić jako „prowadzenie polityki faktów dokonanych w sferze dyplomatycznej i wojskowej”.

Center for European Policy Analysis wskazuje również, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają prawo czuć zaniepokojenie w związku z polityką Kremla. Wskazuje się bowiem, że kraje te mają świadomość, że stanowią kraje graniczne, a po agresji Rosji na Gruzję Putin nie poniósł żadnych konsekwencji. „Siły zbrojne, jakimi dysponują państwa NATO w regionie są relatywnie słabe” - dodają autorzy. W pozytywnym świetle o sile wojska mówi się jedynie o Polsce, a o regionie mówi się, że pozostałe kraje „charakteryzują się najniższym poziomem możliwości obrony w razie ataku ze Wschodu”. Jako przyczyny tego stanu rzeczy wymienia się: małą liczbę żołnierzy, niską liczbę instalacji obronnych, brak amerykańskich żołnierzy oraz brak rozlokowania broni nuklearnej. Analitycy dodają również, że Rosja jest znacznie silniejsza w regionie niż NATO.

Pod koniec analitycy proponują również plan naprawczy. „Warunkiem wzmocnienia pozycji NATO w regionie jest zmiana świadomości „starych" państw członkowskich, które wciąż traktują NATO jako sojusz zawiązany po to, aby bronić Niemiec Zachodnich, a nie wschodniej Polski czy krajów nadbałtyckich. Bez tego niemożliwe będzie wykorzystanie dostępnych zasobów obronnych NATO na jego wschodniej flance dla zwiększenia zdolności odstraszania” - tłumaczą autorzy. Wśród konkretnych kroków, jakie powinno poczynić NATO, wymienia się: zwiększenie liczebności żołnierzy amerykańskich w regionie, rozbudowanie przez NATO systemów „Anti-Access/Access Denial dla Europy Środkowo-Wschodniej, wzmocnienie obrony powietrznej i przeciwrakietowej w regionie (tymczasowe umieszczenie w Polsce baterii rakiet Patriot), budowę kolejnych centrów doskonalenia w regionie, lepsze wykorzystanie środkowoeuropejskich poligonów (przeniesienie do Polski siedziby Joint Multinational Readiness Center), przeniesienie do Europy Środkowo-Wschodniej centrum dowodzenia wojsk lądowych NATO, rozważenie możliwości rozmieszczenia w regionie taktycznej broni nuklearnej.

Na koniec opracowania wskazuje się, że „w świetle aneksji Krymu autorzy uznali za prawdopodobne, że Rosja może podjąć próbę dalszego wtargnięcia na terytorium Ukrainy”. Amerykanie dodają, że „najważniejszym posunięciem obecnie jest zwiększenie liczebności żołnierzy amerykańskich w regionie, wzmacnianie obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz ewentualne umieszczenie taktycznej broni atomowej w Europie Środkowo-Wschodniej”.

„Niepodjęcie takich kroków zapobiegawczych Rosja potraktuje jako przejaw słabości NATO i „zaproszenie" do kontynuowania polityki faktów dokonanych” - kwitują amerykańscy analitycy.

saż,Bbn.gov.pl
[Fot. PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook