Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Allen: USA tuszowały prawdę o zbrodni w Katyniu

09.09.2012

Jutro zarząd amerykańskich Archiwów Narodowych opublikuje w internecie około tysiąca stron znajdujących się w ich zbiorach dokumentów na temat mordu polskich oficerów przez NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 r.

Tego samego dnia na Kapitolu w Waszyngtonie odbędzie się uroczystość z tej okazji z udziałem senatorów, kongresmanów, działaczy Polonii amerykańskiej, przedstawicieli ambasady polskiej w USA oraz rodzin katyńskich.

Inicjatywa udostępnienia dokumentów katyńskich z archiwów amerykańskich wyszła od członków Izby Reprezentantów polskiego pochodzenia: Marcy Kaptur z Ohio i Daniela Lipinskiego z Chicago. Poparli ją: senator Barbara Mikulski i kongresman Paul Kanjorski. Jest ona także następstwem dyskusji podczas konferencji na temat Katynia w Bibliotece Kongresu w 2010 r., zorganizowanej przez Fundację Kościuszkowską, oraz zaangażowania innych osób badających sprawę zbrodni katyńskiej, jak autor książki-bestselleru na ten temat, Allen Paul.

W związku z tym wydarzeniem, amerykański pisarz Allen Paul, autor wybitnej książki o mordzie katyńskim uważa, że USA powinny przeprosić Polskę za wyciszanie prawdy o zbrodni w Katyniu, o której prezydent F.D.Roosevelt wiedział w czasie wojny. NIe wyklucza on skierowania apelu do rządu amerykańskiego w tej sprawie.

- Powinniśmy to zrobić dla oczyszczenia atmosfery. Tłumienie prawdy opóźniło zrozumienie natury stalinizmu przez naród amerykański - mówi Paul w rozmowie z PAP w swoim domu w Raleigh w Karolinie Północnej.

Zapowiedziana na 10 września publikacja dokumentów katyńskich z amerykańskich archiwów sprawia osobistą satysfakcję amerykańskiemu autorowi. Na badaniach sprawy mordu polskich oficerów spędził ponad ćwierć wieku i jako jeden z nielicznych w USA ekspertów ds. Katynia miał dostęp do dokumentów przed ich ujawnieniem opinii publicznej.

- Publikacja dokumentów to bardzo pozytywne posunięcie, wielki krok w kierunku zrozumienia jak rząd USA podchodził do problemu Katynia. Najważniejsze jednak, czego w dokumentach nie ma. Jak sądziłem, nie ma tam, na przykład, słynnego raportu Van Vlieta - powiedział Paul.

Pułkownik John Van Vliet, jeniec wojenny, był autorem jedynego amerykańskiego raportu naocznego świadka z ujawnienia przez Niemców masowych grobów w Katyniu w maju 1943 r. Początkowo przekonany, że oskarżenie przez nazistów ZSRS o mord jest propagandowym kłamstwem, po wizycie w Katyniu - gdzie Niemcy przywieźli go z innym jeńcem, kapitanem Donaldem B.Stewartem - Van Vliet uwierzył, że tym razem Niemcy mówią prawdę.

Raport Van Vlieta zniknął po wojnie. Według Paula, mógł zostać zniszczony. Komisja Kongresu, która prowadziła dochodzenie w sprawie Katynia w 1951 r., poprosiła Van Vlieta o odtworzenie go z pamięci, co pułkownik uczynił; jego relacja stanowi część dokumentów z prac komisji śledczej.

Prezydent F.D.Roosevelt dowiedział się o mordzie katyńskim z różnych źródeł, m.in. od swego specjalnego wysłannika, demokratycznego gubernatora Pensylwanii, George Earle, który prowadził dochodzenie w tej sprawie. Zabronił jednak Earle'owi mówić cokolwiek o Katyniu, a nawet odesłał go na placówkę na wyspę Samoa na Pacyfiku.

Po wojnie, chociaż ZSRS z alianta stał się głównym przeciwnikiem USA, kolejne rządy amerykańskie nadal starały się tłumić prawdę o Katyniu. Na początku lat 50. - przypomina Allen Paul - ówczesny sekretarz stanu John Foster Dulles nie zgodził się na publikację zalecenia wspomnianej komisji Kongresu, żeby oskarżyć ZSRS o zbrodnię katyńską przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze.

"Dulles miał nadzieję, że Moskwa pomoże mu w zakończeniu wojny koreańskiej, co było naiwnością. O ile ukrywanie prawdy można było zrozumieć w czasie II wojny światowej, dla tuszowania faktów o Katyniu po wojnie nie ma moralnego, ani nawet politycznego, usprawiedliwienia" - mówi Paul.

Dom Allena Paula w Raleigh pełen jest poloników. Na ścianie w studio wisi kopia zdjęcia marszałka Piłsudskiego z dedykacją, fotka z Andrzejem Wajdą, stare, pożółkłe fotografie polskich oficerów zamordowanych w Katyniu i ich rodzin.

Paul nie ma polskich korzeni. W latach 80., jako stypendysta Uniwersytetu Johna Hopkinsa, wyjechał do Bolonii we Włoszech. Dopiero tam, w 1986 r., usłyszał o Katyniu - od czeskiego profesora Otto Picka, który prowadził wykłady o białych plamach w historii. Ilustrował je przykładem mordu katyńskiego.

- Byłem zafascynowany tą historią, ale i onieśmielony tym, jak bardzo jest skomplikowana i ile książek już powstało na ten temat. Dowiedziałem się, że najlepsze źródła o Katyniu można znaleźć w Bibliotece Kongresu - materiały z dochodzenia komisji Kongresu z 1951 roku. Zacząłem je studiować, zastanawiając się co nowego można napisać o Katyniu - mówi Paul.

Jego początkową inspiracją były listy rodzin do uwięzionych przez Sowiety oficerów, na które ich bliscy nie dostawali odpowiedzi. Paul zaczął rozmawiać z żyjącymi jeszcze członkami rodzin katyńskich. Zależało mu - jak mówi - na ukazaniu ludzkiego wymiaru "mikro" historycznej tragedii.

Plonem kilkuletniej pracy jest książka "Katyn: The Untold Story of Stalin's Polish Massacre", wydana w USA w 1991 r. W 2007 r jej nowa wersja została przetłumaczona w Polsce, gdzie stała się bestsellerem.

Allen Paul pisze teraz powieść na motywach historii katyńskiej. Jej bohaterami są bojownicy polskiego ruchu oporu, którzy w późnej fazie wojny usiłowali w Krakowie wykraść Niemcom dokumenty o mordzie na polskich oficerach. Chodziło o to, by nie wpadły one w ręce Rosjan. Akcja - o której wciąż, jak mówi amerykański autor, niewiele wiadomo - niestety się nie udała.

Obecnie Allen studiuje materiały Congressional Research Service (Służba Badawcza Kongresu) w poszukiwaniu precedensów dla przypadków, gdy rząd USA przepraszał różne kraje za swoją politykę.

- W 1994 r. prezydent Bill Clinton przeprosił za bierność swej administracji w obliczu ludobójstwa w Ruandzie. Clinton wyraził również skruchę w imieniu USA za wspieranie prawicowych, łamiących prawa człowieka rządów w Gwatemali - mówi.

Czy może się to stać podstawą dla wyrażenia skruchy za tuszowanie sprawy Katynia?.

Przypomnijmy, że amerykańskie władze zapowiedziały, że jutro zostanie opublikowanych i udostępnionych w internecie ponad tysiąc dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej z amerykańskich archiwów. Wśród nich znajdą się dokumenty do tej pory utajnione.

Na stronie www.archives.gov udostępnione zostaną również niemieckie materiały przejęte przez armię amerykańską w 1945 r., m.in. filmy i zdjęcia lotnicze Lasu Katyńskiego.

Dokumenty pochodzą z kartotek kilkunastu agend rządu USA zgromadzonych na przestrzeni prawie pół wieku. Część z nich to dokumenty po raz pierwszy odtajnione.

Przeważająca ich większość to dokumenty dostępne już wcześniej dla opinii publicznej, a we fragmentach nawet publikowane, głównie w periodykach naukowych. Po raz pierwszy jednak ukażą się w skonsolidowanej formie w internecie na portalu amerykańskich Archiwów Narodowych.

Opublikowane będą także dokumenty po raz pierwszy odtajnione. Są to materiały z kartotek sztabu głównego amerykańskich wojsk lądowych z lat 1951-1952, dotyczące m.in. tajemniczego zniknięcia słynnego raportu pułkownika Johna Van Vlieta.

Kiedy w 1949 r. Kongres USA zaczął prowadzić dochodzenie w sprawie Katynia, płk Van Vliet został przeniesiony do Singapuru - jak się przypuszcza - po to, aby nie zeznawał na planowanych przesłuchaniach katyńskich przed komisja Izby Reprezentantów. Van Vliet jednak złożył zeznania przed komisją w 1951 r. i odtworzył swój raport z pamięci.

W dokumentach, które będą opublikowane w poniedziałek, znajduje się także raport wywiadu wojskowego dla amerykańskiego attache wojskowego w Kairze z 28 maja 1943 r., w którym kierownictwo specsłużb wyraża zainteresowanie relacjami o Katyniu, ale "tylko jeżeli ukażą one sprawstwo Niemców".

Najwięcej przeznaczonych do publikacji dokumentów pochodzi z kartotek Izby Reprezentantów z materiałami z prac jej komisji na temat mordu katyńskiego w latach 1951-1952 pod kierownictwem kongresmana Raya J. Maddena.

W materiałach Izby Reprezentantów znajdują się także filmy z tzw. Komisji Kerstena ds. Komunistycznej Agresji (1953-1954). Pokazują one m.in. relacje generała Władysława Andersa przed komisją Kongresu z jego rozmów ze Stalinem i Berią w 1942 r. Dowódca wojsk polskich na Zachodzie bezskutecznie dopytywał się ich o los polskich oficerów uwięzionych w obozach w Starobielsku i Kozielsku i zamordowanych w Katyniu w kwietniu 1940 r.

Przygotowane do publikacji dokumenty Departamentu Stanu i placówek dyplomatycznych USA na świecie zawierają rozproszone odniesienia do Katynia w meldunkach i memorandach dyplomatów w czasie wojny i okresie powojennym.

W dokumentach Departamentu Wojny (obecnie Pentagon) znajduje się m.in. aide-memoire generała wodza naczelnego Władysława Sikorskiego z 24 czerwca 1942 r. dotyczące polskich jeńców wojennych w ZSRS.

Opublikowane będą także dokumenty Biura Służb Strategicznych (OSS, poprzednik CIA), gdzie można m.in. znaleźć Specjalny Raport nr 252 z 13 maja 1943 r. na temat odkrycia przez Niemców szczątków polskich oficerów pod Smoleńskiem oraz raporty o zerwaniu stosunków dyplomatycznych między ZSRS a polskim rządem na uchodźstwie.

Archiwa Narodowe USA opublikują poza tym dokumenty na temat zbrodni wojennych, w tym z procesu zbrodniarzy nazistowskich w Norymberdze w 1946 r., na którym ZSRS usiłował włączyć Katyń do aktu oskarżenia, jako mord popełniony rzekomo przez Niemców.

Wśród opublikowanych materiałów znajdą się także dokumenty niemieckie przejęte przez aliantów. Są tam m.in. wpisy w dzienniku ministra propagandy III Rzeszy Josepha Goebbelsa o odkryciu grobów w Katyniu i stenogramy jego konferencji prasowych na temat Katynia w kwietniu 1943 r.

Greg/PAP
[fot. Wikipedia]
Słowa kluczowe:

Katyń

,

zbrodnia katyńska

,

USA

,

Roosevelt

,

Allen Paul

Warto poczytać

Facebook