Jedynie prawda jest ciekawa

Agent FBI zastrzelił podejrzanego ws. zamachu w Bostonie

22.05.2013

Federalne Biuro Śledcze (FBI) podało we wtorek, że jego agent w akcie samoobrony zastrzelił mężczyznę podejrzanego o związek z zamachem bombowym w Bostonie. Do incydentu doszło w środę (czasu miejscowego) w Orlando na Florydzie.

Według telewizji NBC mężczyzna, do którego przyszło kilku funkcjonariuszy, w tym agent specjalny FBI, początkowo wyrażał chęć współpracy, ale po pewnym czasie zaatakował agenta, a ten strzelił w samoobronie.

FBI podało w oświadczeniu, że agent specjalny, "działając w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia  ze strony przesłuchiwanego, odpowiedział, używając broni ze skutkiem śmiertelnym". "Przesłuchiwany zmarł, a agent został przewieziony do szpitala z obrażeniami niezagrażającymi życiu" - dodano. Podkreślono przy tym, że "konfrontację sprowokował przesłuchiwany".

Przyjaciel zabitego mężczyzny Khusn Taramiv powiedział miejscowym mediom, że mężczyzna, do którego przyszli funkcjonariusze, to 27-letni Ibragim Todashev (Ibrahim Todaszew), Czeczen z pochodzenia, który mieszkał w Bostonie, a później przeprowadził się do Orlando. Według niego Todashev znał jednego z domniemanych sprawców zamachu na mecie Maratonu Bostońskiego, Tamerlana Carnajewa, z treningów sztuk walki, ale nie miał związku z atakiem.

FBI potwierdziło tożsamość zabitego mężczyzny.

Jak podał Taramiv, do incydentu doszło w środę rano na terenie osiedla, na którym mieszka kilka osób pochodzących z Czeczenii. Od chwili ustalenia tożsamości domniemanych sprawców bostońskiego ataku, mających czeczeńskie pochodzenie braci Carnajewów, osoby te były kilkakrotnie odwiedzane i przesłuchiwane przez funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, w tym także Todashev - powiedział.

Z Waszyngtonu na miejsce incydentu wysłano dochodzeniowy zespół FBI; jest to standardowa procedura w podobnych sytuacjach.

Zamach w Bostonie, w którym zginęły trzy osoby, a ponad 200 zostało rannych, przeprowadzili 15 kwietnia dwaj bracia mający czeczeńskie korzenie, Tamerlan i Dżochar Carnajewowie. Starszy Tamerlan zginął podczas pościgu policyjnego, a 19-letni Dżochar został ciężko ranny i przebywa w
szpitalu.

PAP/kop
[fot. PAP/EPA]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook