Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Agenci z tożsamością zmarłych osób

04.02.2013

Londyńska policja wykorzystała dane co najmniej 80 zmarłych dzieci, aby bez wiedzy ich krewnych wyrabiać dokumenty potwierdzające fałszywą tożsamość policyjnych tajnych agentów - pisze w poniedziałek dziennik "Guardian".

Londyńska policja wykorzystywała tożsamość zmarłych dzieci, by później mogli się pod nią poszywać agenci z tajnej jednostki Special Demonstration Squad (SDS), infiltrujący m.in. środowiska antykapitalistów, radykalnych obrońców praw zwierząt i działaczy skrajnej prawicy – donosi "Guardian". Na skradzione dane wystawiane były różne dokumenty np. paszporty. Gazeta opiera się na dwóch obszernych relacjach byłych agentów SDS.

Proceder ten rozpoczął się w latach 60. i trwał prawdopodobnie do połowy lat 90., gdy dane dotyczące zgonów zostały poddane cyfryzacji. Według dziennika jeden z agentów, którego sprawę bada teraz policja, mógł posłużyć się tożsamością zmarłego dziecka jeszcze w 2003 roku. SDS rozwiązano w 2008 roku.

"Guardian" szacuje, że w tym czasie z ukradzionej tożsamości mogło skorzystać co najmniej 80 policyjnych szpiegów.

W oficjalnym komunikacie policja londyńska zapewniła, że "obecnie takie metody nie są  stosowane", oraz że w tej sprawie wszczęto wewnętrzne śledztwo.

Nie jest to jedyny skandal z udziałem tajnych agentów infiltrujących różne środowiska. W 2011 r. ujawniono, że policyjni szpiedzy uprawiali seks z aktywistami, których mieli szpiegować i że z niektórych takich związków poczęły się dzieci.

PAP/ Slaw

[FOTO: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

policja

,

Londyn

,

tajny współpracownik

,

dzieci

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook