Jedynie prawda jest ciekawa

Abp Hoser po Synodzie: wracamy z tarczą

25.10.2015

Medialne spekulacje dotyczące zmiany nauki Kościoła nie sprawdziły się.

W relacji końcowej XIV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów nt. rodziny ma mowy o udzielaniu Komunii św. osobom rozwiedzionym, które zawarły nowe związki - podkreślili jedyni polscy audytorzy na obradach synodalnych, Jadwiga i Jacek Pulikowscy.

"W relacji końcowej nie znalazło się nic, co byłoby sprzeczne z nauczaniem Kościoła, czego obawiano się przed Synodem" - powiedział Jacek Pulikowski.

Dał wyraz zadowoleniu z tego, że "ostateczna postać raportu końcowego nie zawiera sformułowań, które pojawiały się na początku albo w dyskusjach, a które nam bardzo nie odpowiadały duchowo". "Czyli takich sformułowań, które wymagałyby odrzucenia" - wyjaśniła Jadwiga Pulikowska.

"Daliśmy świadectwo, w którym mocno upomnieliśmy się o normalne rodziny i o zajęcie się rodzinami w kryzysie. W naszej małej grupie językowej udało nam się to, że kilkakrotnie mieliśmy istotny wpływ na przebieg dyskusji" - ujawnił Jacek Pulikowski. 

Przyznał, że głosowaniu nad raportem końcowym Synodu towarzyszyli wraz z żoną modląc się na różańcu.

"Niewątpliwie braliśmy udział w historycznym wydarzeniu" - zaznaczyła Jadwiga Pulikowska.

"Z Synodu wracamy z tarczą, bo Synod nie zmienił dotychczasowej dyscypliny sakramentu Eucharystii. Kościół będzie stosował te same kryteria dopuszczenia do Eucharystii, jakie obowiązują do dzisiaj" - powiedział abp Henryk Hoser.

Pytany o fragmenty relacji końcowej Synodu, które w głosowaniu przechodziły niewielką większością głosów, ordynariusz warszawsko-praski wyjaśnił, że dotyczyło to tylko tych punktów dokumentu, "w których tekst nie jest jasny w swoich wyrażeniach, gdzie pojęcia stosowane nie są ostre i otwierają pewne perspektywy, które będą wymagały doprecyzowania". Chodzi np. wyrażenia typu "właściwe rozeznanie sytuacji". 

Abp Hoser podkreślił, że to, co jest opisane przez św. Jana Pawła II w adhortacji "Familiaris consortio" "jest nadal obowiązujące i nie ma od tego odchyleń". Ci, którzy kładą nacisk na wspomniane rozeznanie "być może uważają, że istnieją jakieś możliwości wyjątków w tej zasadzie". - Natomiast trzeba powiedzieć, że w praktyce Kościoła stosuje się wyjątki wobec prawa kościelnego, kanonicznego, ale nie wobec prawa objawionego. Tutaj wyjątków nie ma - doprecyzował ordynariusz warszawsko-praski.

Zaznaczył, że "sam dokument Synodu, bez podpisu Ojca Świętego, jeszcze nie stanowi oficjalnego magisterium Kościoła". Być może więc papież Franciszek ustosunkuje się do tego dokumentu i "doprecyzuje pewne rzeczy", zważywszy na to, że "część ojców Synodu ma wątpliwości interpretacyjne". - Na to czekamy. Nie wiadomo, w jakim czasie to się dokona, ale na pewno w niezbyt długim - zapewnił abp Hoser.

Wyznał, że udział w synodzie był bardzo ciężką i bardzo wyczerpującą pracą, ale "warto było dla dobra Kościoła i dla dobra rodziny tę pracę wykonać".

lap/KAI
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook