Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

40 osób zatrzymanych za obronę niezależnej telewizji

08.02.2014

Czterdzieści osób zostało zatrzymanych w sobotę w Moskwie podczas demonstracji poparcia dla niezależnej telewizji Dożd. Około 150 osób zgromadziło się nieopodal Kremla, by zaprotestować przeciw wycofaniu stacji z oferty głównych operatorów kablowych.

Protestujący mieli na znak poparcia dla stacji rozłożyć parasol - nazwa "Dożd" po rosyjsku oznacza "deszcz". Jednak niemal natychmiast interweniowała policja, argumentując, że demonstracja odbywa się bez zezwolenia.

Liczbę 40 zatrzymanych podały służby prasowe policji moskiewskiej.

We wtorek telewizja Dożd ogłosiła, że grozi jej zamknięcie z powodu decyzji głównych operatorów, by dłużej nie nadawać tego kanału. Władze stacji oceniły, że zrywanie umów przez kolejnych operatorów od końca stycznia jest następstwem wywieranej na nich presji.

Wycofanie się operatorów poprzedziła skarga na Dożd złożona do prokuratora generalnego przez komunistycznych deputowanych do parlamentu. Jej powodem był materiał na temat 70. Rocznicy przełamania blokady Leningradu. Chodziło o sondaż, którego wyniki stacja podała, a którego autorzy prosili o odpowiedź na pytanie: "A może należało oddać miasto faszystom, by ocalić ludzi?". Komunistyczni deputowani oświadczyli, że celem sondażu było  "sprofanowanie pamięci historycznej narodu rosyjskiego".

Dożd ostro skrytykowali także przedstawiciele innych partii reprezentowanych w Dumie, w tym prokremlowskiej Jednej Rosji. Stacja potem uznała sondaż za błąd i przeprosiła wszystkich, którzy poczuli się nim dotknięci. Jednocześnie w odezwie do widzów oceniła, że rozpętano przeciwko niej "kampanię dyskredytacji".

Telewizja Dożd nadaje od 2009 roku. Jest to bodaj jedyna niezależna stacja w Rosji.

PAP, lz

[fot: PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Demokraci

,

Rosja

,

Moskwa

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook