Jedynie prawda jest ciekawa


250 tysięcy demonstrowało w Syrii

30.12.2011

Ponad ćwierć miliona ludzi demonstrowało po zakończeniu modłów w 74 miejscach w prowincji Idleb na północnym zachodzie Syrii, 300 km od Damaszku - podaje AFP. Kilkadziesiąt tysięcy osób wzięło udział w proteście w Dumie, na przedmieściach stolicy.

Po przybyciu misji obserwatorów Ligi Arabskiej wojsko wycofało czołgi z miast prowincji Idleb. Jednak siły bezpieczeństwa wszelkimi sposobami starają się nie dopuszczać do kontaktów między opozycją a protestującymi.

Od 60 tys. do 70 tys. ludzi wzięło udział w największej od rozpoczęcia protestów antyrządowych demonstracji na przedmieściu Damaszku. Jej uczestnicy próbowali przedrzeć się do gmachu merostwa w Dumie, w którym właśnie przebywała grupa obserwatorów z ramienia Ligi Arabskiej. Próbę udaremniły siły bezpieczeństwa. Użyły granatów z gazem łzawiącym i bomb ogłuszających. Demonstranci odpowiedzieli kamieniami.

Według doniesień z godzin popołudniowych w piątek, zabito czterech cywilów, a 24 osoby zostały ranne.

Dowódca Wolnej Armii Syryjskiej złożonej z dezerterów, którzy przeszli na stronę opozycji, podpułkownik Riad al-Asad oświadczył w piątek, że wydał rozkaz powstrzymania wszelkich ataków, z wyjątkiem koniecznej obrony własnej, na siły rządowe do zakończenia pobytu misji arabskich obserwatorów.

Asad powiedział, że jego siły rozmieszczone w różnych miastach prowadzą obserwację przestrzegania przez reżim syryjski zobowiązań podjętych wobec Ligi Arabskiej.

Wolnej Armii Syryjskiej nie udało się jednak dotąd nawiązać kontaktu z obserwatorami.

"Wygląda na to, że nie mają oni zbytniej swobody ruchów" - powiedział dziennikarzom podpułkownik Asad.

Sposób wykonywania misji przez obserwatorów z ramienia Ligi Arabskiej budzi w szeregach syryjskiej opozycji wiele wątpliwości. Sprawił to nie tylko brak kontaktów między obserwatorami a opozycją, lecz również czwartkowa deklaracja ich szefa, sudańskiego generała Mustafy Dabiego, który po wizycie w mieście Hims, głównym ośrodku opozycji, określił sytuację w Syrii jako "uspokajającą".

Syryjska opozycja niezwłocznie odpowiedziała na to zalewając internet filmami wideo i relacjami naocznych świadków krwawej przemocy stosowanej wobec demonstrantów przez siły bezpieczeństwa.

Wśród śmiertelnych ofiar pokazywano dzieci.

Rozmiary i bezwzględny charakter represji potwierdzają nieoficjalnie niektórzy członkowie misji obserwatorów. Zastrzegając sobie anonimowość, dystansują się od oświadczenia szefa misji.

Gen. Mustafa Dabi, który stał na czele sudańskiego wywiadu wojskowego, jest człowiekiem zaufania prezydenta Sudanu Omara Baszira, oskarżonego o zbrodnie przeciwko ludzkości. Sam generał był świadkiem tego, jak syryjskie siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do tysięcy demonstrantów w pobliżu gmachu rządowego w Damaszku, gdzie w tym momencie przebywał.

Według rzeczników opozycji, na których powołują się agencje, obecność obserwatorów raczej wzmogła nasilenie przemocy, niż je zmniejszyła. Przy każdym ich ruchu ludzie próbują się do nich zbliżyć, aby opowiedzieć o zbrodniach sił reżimowych. Siły bezpieczeństwa i wojsko reagują natychmiast, otwierając ogień do gromadzących się demonstrantów.

Główny przywódca syryjskiej opozycji Burhan Ghaljun spotkał się w piątek w Kairze z sekretarzem generalnym Ligi Arabskiej Nabilem El-Arabim, aby prosić go o zmianę sposobu, w jaki obserwatorzy wypełniają swą misję.

Misja, którą kieruje gen. Dabi według Ghaljuna nie powinna ograniczać się do biernego obserwowania sytuacji, ale jej zadaniem jest również domagać się od Baszara el-Asada wypełniania porozumienia zawartego z Ligą Arabską.

Zgodnie z tym porozumieniem Asad powinien wycofać swe siły zbrojne z ulic, uwolnić więźniów politycznych, zezwolić na wjazd do Syrii zagranicznych dziennikarzy i członków misji humanitarnych oraz rozpocząć dialog z opozycją.

Jak dotąd porozumienie nie zostało wypełnione w żadnym punkcie - ocenił Ghaljun.

PAP
Fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz: demonstracja przed ambasadą Syrii w Warszawie

Warto poczytać

  1. polska-usa-niagara-22072018 22.07.2018

    Piękny gest USA wobec Polski z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Zobacz co zrobili

    Wodospad Niagara zaświecił się na biało-czerwono. Jest to gest ze strony USA z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

  2. papiez20062018 22.07.2018

    Papież Franciszek apeluje, aby nie powtarzały się tragedie łodzi z imigrantami

    Papież Franciszek wezwał w niedzielę wspólnotę międzynarodową, by dołożyła starań, aby nie powtórzyły się katastrofy łodzi z migrantami na Morzu Śródziemnym. Apelował o zagwarantowanie bezpieczeństwa i poszanowanie godności oraz praw wszystkich

  3. rowhani-vs-trump-22072018 22.07.2018

    Przywódca Iranu przestrzega Trumpa przed wojną: Nie igraj z ogniem

    Prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone "powinny wiedzieć, że wojna z Iranem to matka wszystkich wojen". Ostrzegł przywódcę USA Donalda Trumpa przed "igraniem z ogniem"

  4. lavrow1902018 21.07.2018

    Ławrow wzywa Pompeo do uwolnienia szpiega

    Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wezwał w sobotę w rozmowie telefonicznej sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo do uwolnienia aresztowanej w Stanach Zjednoczonych pod zarzutami działalności szpiegowskiej na rzecz Moskwy Marii Butiny

  5. james-e-larkin-21072018 21.07.2018

    Wzywał do spowiedzi wszystkich, którzy głosowali za prawem do aborcji. Kapłan stał się niewygodny dla przełożonych

    W archidiecezji Dublińskiej doszło do przeniesienia księdza Jamesa E. Larkina do kapelanii. Powodem takiej są wystąpienia kapłana, który namawiał wiernych do spowiedzi, jeśli w referndum dotyczącym aborcji zagłosowali na „tak”

  6. inka-21072018 21.07.2018

    Pierwsze zagraniczne uhonorowanie "Inki"

    W kościele w Butrymańcach, miejscowości leżącej na trasie XXVIII Międzynarodowej Pielgrzymki Suwałki-Wilno, w sobotę poświęcono tablicę ze srebrnym sercem, upamiętniającą Danutę Siedzikównę - "Inkę". Tablicę przynieśli pielgrzymi

  7. sweden21072018 21.07.2018

    Ogromne pożary w Szwecji. Polscy strażacy wyruszyli na ratunek

    Po północy w sobotę ze Świnoujścia (Zachodniopomorskie) wyruszyła do Szwecji grupa polskich strażaków wraz ze sprzętem. Przez najbliższe dwa tygodnie Polacy będą uczestniczyć w akcji gaszenia pożarów w tym kraju.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook