Jedynie prawda jest ciekawa

220 milionów euro stracił najstarszy bank świata

25.01.2013

Afera finansowa we włoskim banku Monte dei Paschi di Siena, jest przedmiotem politycznej batalii w kampanii przed lutowymi wyborami parlamentarnymi.

Polityczną i finansową burzę we Włoszech wywołały doniesienia o tym, że bank ze Sieny, jeden z największych w kraju - założony w 1472 roku - znalazł się w poważnych kłopotach i poniósł straty szacowane na co najmniej 220 milionów euro w rezultacie operacji o charakterze spekulacyjnym dokonywanych przy pomocy tzw. derywatów, czyli instrumentów pochodnych. Handel ryzykownymi derywatami sieneński bank prowadził w ramach umowy, zawartej z bankiem Nomura z Japonii. Okazało się, że podobne transakcje prowadzono też w ramach podobnej umowy z Deutsche Bank.

Według ekspertów łączne straty Monte dei Paschi za zeszły rok mogą wynosić nawet 740 milionów euro. Mnożą się apele o podanie precyzyjnej wielkości tych strat, gdyż nie jest ona oficjalnie znana i jest przedmiotem spekulacji, również ze strony niektórych polityków.

Na jaw wyszło, że poprzednie kierownictwo banku, na czele którego stał Giuseppe Mussari usiłowało zataić tę sprawę oraz ukryć dokumenty operacji z derywatami nawet przed radą nadzorczą. Jednocześnie w listopadzie zeszłego roku bank ten zwrócił się o pomoc państwa w wysokości 3,9 miliarda euro, to jest o pół miliarda więcej niż pierwotnie zakładano. Wtedy wniosek ten kierownictwo banku, mającego 4,5 miliona klientów, uzasadniło koniecznością wzmocnienia kapitału. Jednak wzbudziło to podejrzenia przede wszystkim ze strony mediów, które zainteresowały się tym, co dzieje się w najstarszej instytucji finansowej na świecie.

Kiedy włoska prasa ujawniła skandal z derywatami, Mussari ustąpił we wtorek ze stanowiska szefa Stowarzyszenia Banków Włoskich (Abi).

Media informują, że obecne kierownictwo banku z prezesem Alessandro Profumo odkrywa po kolei nieprawidłowości i poznaje szczegóły prowadzonych tam potajemnie w przeszłości operacji. Uspokaja zarazem klientów i zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą. Zastrzega, że nie może jeszcze podać dokładnych danych finansowych, gdyż trwają kontrole.

Najpoważniejszą konsekwencją "bomby z derywatami", jak włoska prasa nazywa aferę, były gwałtowne spadki notowań banku na mediolańskiej giełdzie w tym tygodniu , o 8-9 procent, a następnie zawieszenie obrotu jego papierami. W piątek, po kilku dniach spadków i uspokajających zapewnieniach notowania akcji wzrosły o ponad 10 procent.

To jednak nie koniec nieprawidłowości, bo coraz więcej znaków zapytania pojawia się w sprawie przejęcia przez Monte dei Paschi banku Antonveneta przed kilkoma laty, co jest przedmiotem dochodzenia. Wątpliwości budzi to, że instytucja ze Sieny kupiła ten bank za 10,6 miliarda euro od Santander, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej zapłacił za niego jedynie 6,6 miliarda euro.

Śledztwo ma ustalić, co było przyczyną tych tak dużych rozbieżności.

Sytuacja wokół Monte dei Paschi staje się coraz bardziej nerwowa i mnożą się zarzuty pod adresem wielu stron życia politycznego i gospodarczego kraju. Dziennik "Corriere della Sera" pisze w piątek, że nikt nie może powiedzieć, że nie ma z tym nic wspólnego. Największa gazeta wśród winnych braku skutecznego nadzoru nad bankiem wymienia między innymi rządy Mario Montiego i jego poprzednika Silvio Berlusconiego oraz urząd nadzoru nad giełdą i Stowarzyszenie Banków Abi.

Sprawa ma mocne polityczne tło, ponieważ uważa się, że bank ze Sieny powiązany jest tradycyjnie od lat z rządzącą Toskanią lewicą; kiedyś partią komunistyczną, obecnie Partią Demokratyczną (PD). Przypomniał to premier Mario Monti, który oświadczył: "Partia Demokratyczna ma z tą sprawą wiele wspólnego, bo miała zawsze wpływ na ten bank".

Prominentni politycy z kierownictwa PD wyrazili oburzenie słowami premiera.

Centrolewicowa Partia Demokratyczna prowadzi w sondażach przed wyborami 24 i 25 lutego i jest obok centroprawicy Berlusconiego główną rywalką koalicji reformatorskich sił Montiego.

Szef rządu zapewnił, że skandal z derywatami zostanie dogłębnie wyjaśniony, także - dodał - z prawnego punktu widzenia.

Włoski Bank Centralny, również oskarżany o brak dostatecznego nadzoru odrzuca je jako bezpodstawne. Zapowiedział, że przeprowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Burzę wokół banku ze Sieny wykorzystał w kampanii wyborczej biorący w niej udział dawny komik, obecnie lider populistycznego Ruchu 5 Gwiazd Beppe Grillo, który oświadczył w piątek, że "w Monte dei Paschi jest dziura 14 miliardów euro".

Natychmiast odpowiedział mu prezes Alessandro Profumo: "Skąd pan wziął tę liczbę? Nie ma żadnej dziury". Agencja Ansa przytoczyła słowa rzecznika Komisji Europejskiej, który oświadczył, że jest ona w kontakcie z władzami włoskimi w sprawie sytuacji w banku. Przypomniał, że KE zaaprobowała wstępnie pomoc dla niego i teraz czeka na plan restrukturyzacji, od czego uzależnia swą definitywną aprobatę.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

PAP, lz

[fot:wikipedia]

Warto poczytać

  1. Papiez20102017 22.10.2017

    Papież: nie można przeciwstawiać Boga i Cezara

    Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że "postawą fundamentalistyczną" byłoby "przeciwstawianie Boga i cezara". Przypomniał też o obchodzonej tego dnia uroczystości wspomnienia liturgicznego świętego Jana Pawła II w rocznicę inauguracji pontyfikatu.

  2. Hollywood 22.10.2017

    Popularny producent filmowy ma coraz większe kłopoty. Ujawniają się kolejne pokrzywdzone kobiety

    Skandal Harveya Weinsteina, producenta filmowego oskarżonego o molestowanie seksualne kobiet, zatacza coraz szersze kręgi. Prawie każdego dnia ujawniają się kolejne jego ofiary i wzrasta liczba osobistości Hollywood, które wiedziały o jego występkach.

  3. Babis 22.10.2017

    Sukces "Czeskiego Trumpa". Zmiażdżył przeciwników w wyborach

    Centroprawicowy ruch ANO wygrał wybory do czeskiej Izby Poselskiej. Po przeliczeniu głosów z 99,82 proc. lokali wyborczych partia Andreja Babisza prowadzi z rezultatem 29,67 proc. Do niższej izby czeskiego parlamentu dostanie się dziewięć partii.

  4. boy21102017 21.10.2017

    Mąż bił Polkę na oczach dzieci. Po interwencji policji trafiły do Jugendamtu

    Mam nadzieję, że to takie światełko w tunelu i że w takich sprawach będziemy dobrze współpracować z niemieckim rządem

  5. janpawel2215102017 21.10.2017

    Włoski historyk ujawnia: Jan Paweł II był ostrzegany przed zamachem

    W 1980 roku były premier Włoch Giulio Andreotti napisał w liście do Watykanu, że papież Jan Paweł II jest w niebezpieczeństwie. Epizod ten przywołał historyk, biograf polskiego papieża Andrea Riccardi podczas prezentacji książki o żandarmerii watykańskiej.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook