Jedynie prawda jest ciekawa

Sprawa "Białego Legionu" umorzona przez Komitet Śledczy Białorusi

30.11.2017
1270skebl
Sprawa "Białego Legionu" umorzona przez Komitet Śledczy Białorusi

Osoby podejrzane w tzw. sprawie Białego Legionu prowadziły działania o znamionach tworzenia nielegalnej organizacji zbrojnej, ale nie zamierzały obalać władzy ani naruszać integralności terytorialnej państwa - ocenił Komitet Śledczy Białorusi.

"Działania oskarżonych nie miały na celu zmiany przy użyciu siły ustroju konstytucyjnego i (lub) integralności terytorialnej państwa, a także popełnienia jakichkolwiek innych nielegalnych działań" - wyjaśnia Komitet Śledczy Białorusi (KŚ) w opublikowanym w czwartek na stronie internetowej komentarzu do decyzji o umorzeniu sprawy tzw. Białego Legionu, w ramach której postawiono zarzuty ponad 30 opozycjonistom i aktywistom. 

Jednocześnie KŚ stwierdza, że działania osób, którym zarzucano tworzenie nielegalnej organizacji zbrojnej "formalnie nosiły znamiona" tworzenia takiej organizacji. 

"Działania oskarżonych nie stanowią zagrożenia społecznego, właściwego dla przestępstwa, bo nie szkodziły istotnie interesom i relacjom społecznym chronionym przez prawo karne" - czytamy w komentarzu. Wyjaśnia on, że sprawę umorzono, ponieważ nie doszło do przestępstwa. 

Materiały sprawy zostały skierowane do prokuratury w celu analizy i oceny decyzji podjętej przez KŚ.

O umorzeniu śledztwa poinformował wcześniej w czwartek przewodniczący Komitetu Śledczego Iwan Naskiewicz.

Komentując w czwartek decyzję KŚ niezależne media określają sprawę Białego Legionu "fałszywką roku". W komentarzach zwracają uwagę m.in. na problemy i straty moralne, na które toczące się śledztwo naraziło podejrzanych i ich bliskich.

Zatrzymania aktywistów na Białorusi rozpoczęły się na fali protestów społecznych, przed planowanymi przez opozycję dużymi manifestacjami z okazji Dnia Wolności 25 marca. 

Cztery dni wcześniej prezydent Alaksandr Łukaszenka ogłosił, że w kraju udało się zapobiec zbrojnym prowokacjom planowanym przez finansowane z Zachodu "bojówki", które zajmują się między innymi szkoleniem wojskowym opozycyjnej "piątej kolumny". 

Szkolenia miały odbywać się na terenie Białorusi, Litwie, Ukrainie i w Polsce. W tej sprawie podejrzanych było, według informacji przekazanej w kwietniu przez oficjalne media, 35 osób. 17 zarzucano udział w przygotowaniu masowych zamieszek, 20 - udział w tworzeniu nielegalnej organizacji zbrojnej. 

Wśród zatrzymanych byli między innymi członkowie nieistniejącej już organizacji Biały Legion, a także działającego oficjalnie klubu Patryjot z Bobrujska i działacze niezarejestrowanego na Białorusi Młodego Frontu.

Z czasem poinformowano o wycofaniu zarzutów dotyczących przygotowania masowych zamieszek. 16 czerwca Komitet Śledczy informował, że kontynuuje śledztwo w sprawie nielegalnej organizacji zbrojnej wszczęte przez KGB. Podejrzani zostali wypuszczeni z aresztu, ale nadal toczyło się wobec nich postępowanie.

Większość niezależnych komentatorów spodziewała się, że władze będą szukać sposobu, by "nie tracąc twarzy", wycofać się ze śledztwa, które wszczęto w marcu jako pretekst do stłumienia protestów opozycji. 

M.in. politolog Waler Karbalewicz mówił w czerwcu, że "sprawa patriotów" może zakończyć się według dwóch scenariuszy: albo w ogóle nie dojdzie do procesu, albo odbędzie się on, ale zapadną łagodne wyroki, by nie pojawili się nowi więźniowie polityczni. 

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

fot. sk.gov.by

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook