Jedynie prawda jest ciekawa


Wozniacki pierwszy raz w karierze zagra o zwycięstwwo w Australii

25.01.2018
wozniacki
Wozniacki pierwszy raz w karierze zagra o zwycięstwwo w Australii

Wiceliderka rankingu tenisistek Caroline Wozniacki pokonała debiutującą głównej drabince Australian Open Belgijkę Elise Mertens w półfinale 6:3, 7:6 (7-2). Dunka polskiego pochodzenia po raz pierwszy zagra w decydującym meczu wielkoszlemowego turnieju w Melbourne.

W finale Wozniacki zmierzy się z najwyżej rozstawioną Rumunką Simoną Halep lub z Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber (21.). 

37. w rankingu WTA Mertens, która dotychczas w Wielkim Szlemie mogła się pochwalić co najwyżej dotarciem do trzeciej rundy, jest jedną z największych niespodzianek tegorocznej edycji Australian Open. Dotychczas słynęła z odważnej gry, ale w czwartek dały u niej znać o sobie nerwy związane z rywalizacją o wysoką stawkę. 22-letnia zawodniczka często się myliła i poza końcówką drugiej partii warunki w tym meczu dyktowała starsza o pięć lat i bardziej doświadczona rywalka.  

Dunka jednak również pozwoliła na chwilę nerwom przejąć kontrolę nad swoimi poczynaniami. Prowadząc 5:4 i 30:0 w drugiej partii zaczęła się mylić i grać bardzo zachowawczo, co kosztowało ją stratę podania. Z momentu słabości przeciwniczki skorzystała Belgijka, która pokazała wówczas kilka mocniejszych zagrań, za które zbierała pochwały w ostatnich dniach i wygrała własnego gema serwisowego bez straty punktu. Przy stanie 5:6 Wozniacki musiała bronić dwóch piłek setowych, a po grze na przewagi doprowadziła do tie-breaka. W nim to ona już dominowała.  

"W końcówce zaczęłam myśleć o moim przegranym półfinale tutaj z 2011 roku, w którym miałam piłkę meczową. Później jednak starałam się to wyrzucić z głowy i zachować spokój. Na szczęście udało mi się wygrać" - zaznaczyła szczęśliwa zwyciężczyni. 

Mecz trwał godzinę i 37 minut. Dunka posłała siedem asów, miała pięć podwójnych błędów serwisowych, 25 uderzeń wygrywających i 18 niewymuszonych błędów. Mertens zanotowała ich - odpowiednio - trzy, dwa, 28 i 35.  

Kibice obejrzeli drugą w karierze konfrontację tych tenisistek. W półfinale ubiegłorocznego turnieju WTA w Bastad Wozniacki wygrała w trzech setach.  

Dunka wykorzystała drugą szansę, którą otrzymała od losu podczas tej edycji zmagań w Melbourne. W trzecim secie pojedynku drugiej rundy ze 119. w rankingu WTA Chorwatką Janą Fett przegrywała już 1:5 i 15:40. Bliska sensacyjnej porażki zawodniczka wykazała się jednak odpornością psychiczną, obroniła dwie piłki meczowe i wygrała sześć kolejnych gemów oraz całe spotkanie. 

Jej najlepszym wynikiem w Australian Open było dotychczas dotarcie do czołowej czwórki siedem lat temu. Była już przez 67 tygodni liderką światowego rankingu, ale wciąż czeka na pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Dotychczas triumfatorka październikowego WTA Finals dwukrotnie była o krok od niego - przegrała decydujące spotkanie US Open w 2009 i 2014 roku.  

Najlepszym wynikiem Belgijki w imprezie wielkoszlemowej była aż do teraz trzecia runda French Open 2017, a w pozostałych trzech startach w głównej drabince przegrała mecz otwarcia. W Melbourne dotarła teraz do półfinału bez straty seta. 12 miesięcy temu nie przeszła kwalifikacji. 

Jest też pierwszą od sześciu lat Belgijką, która dotarła do półfinału Australian Open. W 2012 roku ta sztuka udała się Kim Clijsters, która odpadła wówczas na tym etapie rywalizacji. Mertens przez ostatnie trzy lata trenowała w akademii czterokrotnej triumfatorki Wielkiego Szlema w singlu. Poprzednią tenisistką z tego kraju w "czwórce" zawodów tej rangi jest zaś Kirsten Flipkens, półfinalistka Wimbledonu sprzed pięciu lat. 

Mertens jest jedną z tenisistek, które zanotowały największy progres w poprzednim sezonie. Awansowała w tym czasie na światowej liście ze 127. na 37. pozycję. Dzięki udanemu występowi w Melbourne w poniedziałek zadebiutuje w Top20.


(PAP)

Warto poczytać

  1. ekstraklasa20072018 20.07.2018

    Startuje piłkarska Ekstraklasa. Z nowym sponsorem głównym

    W dniu inauguracji sezonu 2018/19 Ekstraklasa S.A. ogłosiła, że sponsorem tytularnym rozgrywek będzie nadal Totalizator Sportowy z marką Lotto, a sponsorem głównym został PKO Bank Polski.

  2. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  3. pogba19072018 19.07.2018

    Przemowa, która uskrzydliła Francuzów. Pokazujemy nagranie z szatni przed finałem MŚ

    - Chłopcy, nie chcę mówić zbyt długo. Wszyscy wiemy, gdzie jesteśmy. Wszyscy wiemy, czego chcemy. Może się powtarzam, ale jesteśmy 90 minut od przejścia do historii. 90 minut! Jeden mecz! - te słowa wypowiedziane przez Pogbe rozgrzewały serca Francuzów w szatni przed finałem.

  4. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  5. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  6. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  7. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  8. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook