Jedynie prawda jest ciekawa


Rafał Fronia: wicher wyje jak hiena przed namiotem

23.01.2018
k2
Rafał Fronia: wicher wyje jak hiena przed namiotem

Krzysztof Wielicki, kierownik narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt K2 (8611 m) w Karakorum poinformował, że nastroje w ekipie są bardzo dobre. We znaki daje się wicher, który - według relacji Rafała Froni - wyje jak hiena przed namiotem.

Wielicki przekazał z bazy pod K2, że na chwilę obecną nie ma żadnych poważniejszych problemów ze zdrowiem uczestników ekspedycji, w której udział biorą także: Maciej Bedrejczuk, Adam Bielecki, Jarosław Botor (ratownik medyczny), Marek Chmielarski, Janusz Gołąb, Marcin Kaczkan, Artur Małek, Piotr Snopczyński (kierownik bazy), Piotr Tomala, Dariusz Załuski (filmowiec) i Denis Urubko.  

W górze na rekonesansie byli już Gołąb i Urubko, którzy dotarli prawie do 6000 m n.p.m. Odstąpiono od planu założenia tam obozu I, powstanie od razu "dwójka" na wysokości 6200 m, z uwagi na lepsze warunki. 

"Wieje od rana, jednak decydujemy się wyjść. Siedzenie w bazie nie przybliży nas do wierzchołka. Cel: zaporęczować ile się da. Liny z lata nie są do wykorzystania, ponieważ są głęboko wtopione w twardy lód. Gdy docieramy w pobliże 6000 m, wiatr zupełnie oszalał. Nie sądzę, aby w tych warunkach można iść jeszcze wyżej" - przekazał Gołąb po powrocie do bazy.  

Próbę wspinaczki na wysokość powyżej 6000 m mają podjąć niebawem Snopczyński i Fronia, nazwany przez kolegów naczelnym kronikarzem wyprawy. 

"Od pięciu dni nie ma słońca, wstaje kolejny bazowy, szary dzień wyjący wichrem jak siedząca przed namiotem hiena. Cerata tropiku szeleści i trzeszczy jakby za chwilę zaspy miały wtargnąć do środka" - poinformował Fronia, dodając z radością: "Dziś dzień kąpieli. Niby nic, ale...". W dzienniku wyprawy tak go opisał: 

"W kuchni połączonej z mesą niewielkim przedsionkiem topi się lód, woda zaczyna parować. Zabieram czyste rzeczy, mały ręcznik. Płyn do kąpieli ląduje pod pachą... czekam, aż zrobi się plastyczny i będzie go można wycisnąć z lodowej skorupki. Otulony puchową kurtką kroczę do łaźni. Wspomniany przedsionek, to nakryty foliowym tarpalem i wyposażony w karimatę leżącą na lodzie oraz krzesełko zaułek w plątaninie namiotów, lin i pianek. 

- Biorę z kuchni wiaderko z gorącą wodą i kubek. Szybko zrzucam to co mam na sobie, bose stopy stoją na lodowej powłoce pokrywającej karimatę, tuż obok minus 21 stopni, łaźnię czas zacząć - brrrr... Kubkiem nabieram wody, i wylewam to na głowę, parzy! Ale spływająca woda szybko traci temperaturę; na ramionach jest ciepła, na brzuchu letnia, gdy spływa po kolanach już czuć, że stygnie, a dotknąwszy stóp ledwie płynie, zaraz pogrubi lodową skorupę na karimacie, na której stoję. Trzeba uważać by nie wywalić orła... 

- Klitkę wypełnia para, którą co chwila wydmuchuje na zewnątrz wdzierający się do środka wiatr. Szampon, woda, szampon, woda. Trwa wyścig. I cały czas nerwowe dreptanie w miejscu. Wreszcie lodowa posadzka topnieje, już stoję w letniej wodzie, ale to chwila. Wiadro jest puste. Ręcznik w ruch, świeże ciuchy i truchtem do piecyka. Zęby szczękają... coraz wolniej, można się rozluźnić... wokół wraz z ciepłem płynie po mesie zapach czystości, szamponu, dezodorantu. - 

Chłopaki patrzą na mnie jak na przybysza z innej planety. Odzywają się głosy: ja poczekam na słońce, eeee - z brudu jeszcze nikt nie umarł... Faktycznie, może lepiej było poczekać? Ale ten oddech skóry, która stała się jakby inna, jest bezcenny" - podsumował naczelny kronikarz wyprawy.  

Wyprawa na drugi pod względem wysokości szczyt Ziemi jest jedną z najważniejszych ekspedycji wysokogórskich w historii polskiego alpinizmu. Zimowe wejścia na ośmiotysięczniki stanowią największe, sportowe wyzwania współczesnego himalaizmu. 

K2 było atakowane zimą w ogóle tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 roku ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 roku wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m.


(PAP)

Warto poczytać

  1. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  2. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  3. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  4. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  5. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  6. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook