Jedynie prawda jest ciekawa


PŚ w skokach - wpadka Stocha, Hula czwarty, triumf Semenica w Zakopanem

29.01.2018
semenic
PŚ w skokach - wpadka Stocha, Hula czwarty, triumf Semenica w Zakopanem

Stefan Hula zajął czwarte miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. To jego najlepszy wynik w karierze. Wygrał Słoweniec Anze Semenic. Kamil Stoch był 38. i stracił prowadzenie w klasyfikacji generalnej cyklu.

Po sobotnim rekordzie przebudowanej Wielkiej Krokwi w wykonaniu Stocha (141,5 m) i zwycięstwie biało-czerwonych w konkursie drużynowym w niedzielę nie było na skoczni prawdopodobnie nikogo, kto przewidziałby taki scenariusz rywalizacji indywidualnej. Lider PŚ miał walczyć o 27. wygraną w karierze i piątą przed zakopiańską publicznością, czym wyrównałby osiągnięcie Austriaka Gregora Schlierenzauera. 

Zamykający stawkę Polak trafił co prawda na słabe warunki wietrzne, ale nie krył, że skok nie był udany. Osiągnął jedynie 108,5 m, co wystarczyło na 38. pozycję. Ostatnio tak nisko uplasował się w 31 stycznia 2016 roku w Sapporo. 

"Popełniłem jakiś błąd. Dostałem dużo powietrza za progiem, trochę mnie to wyhamowało. W końcówce natomiast powietrza nie było w ogóle. Czuję trochę gorycz, drobny zawód i rozczarowanie, ale tak bywa. Chcę już iść znowu na skocznię i oddać dobry skok. Wiem jednak, że tę szanse będę miał dopiero za niecały tydzień" - powiedział podwójny mistrz olimpijski z Soczi. 

Jak przyznał, nie miał żalu do sędziów. "Te zawody się odbyły, a każdy mierzył się z tym, co miał. Niektórzy sobie rady nie dali. Nie da się ukryć, że jedni mieli więcej szczęścia, a inni mniej, ale ja nie mam na co narzekać" - zaznaczył.  

Brak awansu do finałowej "30" i w konsekwencji punktów PŚ kosztowały go utratę pozycji lidera cyklu. Na pierwsze miejsce awansował dziesiąty w niedzielę Niemiec Richard Freitag, który z dorobkiem 737 punktów o cztery wyprzedza Polaka. Niemiec, który miał być najgroźniejszym rywalem Stocha w walce o zwycięstwo, także nie może być zadowolony. W pierwszej próbie osiągnął 129,5 m i na półmetku był siódmy. W drugiej doleciał co prawda do 137. m, ale otrzymał niskie noty od sędziów, co nie pozwoliło mu awansować w klasyfikacji.  

Bohaterem polskiej ekipy okazał się Hula. Przeżywający w wieku 31 lat najlepszy okres w karierze zawodnik był liderem po pierwszej serii, w której uzyskał 132 m. Po skokach rywali powtórzenie wyniku w finale dałoby mu na pewno miejsce na podium, a może i pozwoliłoby marzyć o zwycięstwie, ale skoczył "tylko" 129,5 m. Zajął czwarte miejsce, najwyższe w karierze, choć najbardziej nielubiane przez sportowców. Po minach czekających na niego na zeskoku kolegów z kadry widać było żal straconej szansy, gdyż "Stefankowi" zabrakło to trzecie lokaty 0,3 pkt. 

"W drugiej próbie popełniłem mały błąd na progu i niestety odrobinę zabrakło. Co zrobić...? Czuję trochę rozczarowanie, ale gdyby ktoś mi powiedział wcześniej, że wygramy +drużynówkę+, a indywidualnie będę czwarty, to brałbym taki wynik w ciemno" - przyznał. 

Nieoczekiwanym zwycięzcą został Semenic. 134,5 m w pierwszej próbie dało mu piątą pozycję, a trzy metry dłuższy skok w finale wywindował go na pierwszą. Skorzystał nie tylko na słabszym wyniku Huli, ale i będących przed nim na półmetku młodego Norwega Mariusa Lundvika i czterokrotnego złotego medalisty olimpijskiego Szwajcara Simona Ammanna. 

24-letni Słoweniec wcześniej najlepiej zaprezentował się na mamucie w Bad Mitterndof, gdzie był ósmy. W Zakopanem pierwszy raz wskoczył indywidualnie na podium i od razu na najwyższy stopień.  

Drugi był Niemiec Andreas Wellinger, któremu służy polskie powietrze. W niedzielę 19. raz ukończył konkurs w "trójce", ale już po raz czwarty w Zakopanem bądź Wiśle, gdzie cztery lata temu wygrał. Trzecią lokatę zajął Słoweniec Peter Prevc. Niedawny dominator światowych skoczni czekał na podium od 11 lutego 2017, kiedy w Sapporo podzielił się zwycięstwem z Maciejem Kotem.  

Na siódmej pozycji uplasował się Dawid Kubacki, 14. był Maciej Kot, 28. Piotr Żyła, a 30. Tomasz Pilch. Siostrzeniec Adama Małysza wywalczył pierwszy pucharowy punkt.  

Najdłuższy skok w konkursie oddał Junshiro Kobayashi. Japończyk w finale doleciał do 140. metra, ale odległość zawdzięcza głównie silnemu podmuchowi pod narty. Sędziowie odjęli mu z tego powodu aż 16,8 pkt i choć osiągnął 16,5 m więcej niż w pierwszej serii, zajął 11. miejsce.  

Oprócz Stocha, szybko z walki o wysokie lokaty odpadli m.in. Schlierenzauer, Norweg Andreas Stjernen czy Słoweniec Domen Prevc.  

Przed igrzyskami olimpijskimi w Pjongczangu skoczków czekają jeszcze 3 i 4 lutego zawody w niemieckim Willingen. 

Wyniki konkursu w Zakopanem: 

1. Anze Semenic (Słowenia) 245,6 (134,5/137,5) 

2. Andreas Wellinger (Niemcy) 242,0 (119,5/136,5) 

3. Peter Prevc (Słowenia) 241,2 (131,0/134,0) 

4. Stefan Hula (Polska) 240,9 (132,0/129,5) 

5. Simon Ammann (Szwajcaria) 237,5 (135,5/131,0) 

6. Johann Andre Forfang (Norwegia) 237,2 (130,5/135,5) 

7. Dawid Kubacki (Polska) 235,8 (127,5/139,5) 

8. Marius Lindvik (Norwegia) 235,5 (138,0/127,5) 

9. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 233,0 (128,0/132,5) 

10. Richard Freitag (Niemcy) 230,9 (129,5/137,0) 

... 

14. Maciej Kot (Polska) 223,6 (122,5/136,5) 

28. Piotr Żyła (Polska) 180,2 (123,0/115,5) 

30. Tomasz Pilch (Polska) 172,8 (119,0/113,0) 

38. Kamil Stoch (Polska) 78,0 (108,5) 

39. Jakub Wolny (Polska) 77,9 (111,0) 

42. Aleksander Zniszczoł (Polska) 76,7 (111,5) 

44. Paweł Wąsek (Polska) 68,4 (106,0) 

48. Bartosz Czyż (Polska) 63,6 (103,0) 


Klasyfikacja generalna PŚ (po 13 z 22 zawodów): 

1. Richard Freitag (Niemcy) 737 pkt 

2. Kamil Stoch (Polska) 733 

3. Andreas Wellinger (Niemcy) 665 

4. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 565 

5. Stefan Kraft (Austria) 444 

6. Junshiro Kobayashi (Japonia) 434 

7. Johann Andre Forfang (Norwegia) 392 

8. Anders Fannemel (Norwegia) 377 

9. Robert Johansson (Norwegia) 366 

10. Markus Eisenbichler (Niemcy) 338 

11. Dawid Kubacki (Polska) 319 

... 

15. Stefan Hula (Polska) 258 

17. Piotr Żyła (Polska) 230 

21. Maciej Kot (Polska) 174 

39. Jakub Wolny (Polska) 31 

58. Tomasz Pilch (Polska) 1 


 Puchar Narodów: 

 1. Norwegia 3703 pkt 

 2. Niemcy 3619 

 3. Polska 2996 

 4. Austria 2005 

 5. Słowenia 1737 

 6. Japonia 1521 


 (PAP)

Warto poczytać

  1. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  2. pogba19072018 19.07.2018

    Przemowa, która uskrzydliła Francuzów. Pokazujemy nagranie z szatni przed finałem MŚ

    - Chłopcy, nie chcę mówić zbyt długo. Wszyscy wiemy, gdzie jesteśmy. Wszyscy wiemy, czego chcemy. Może się powtarzam, ale jesteśmy 90 minut od przejścia do historii. 90 minut! Jeden mecz! - te słowa wypowiedziane przez Pogbe rozgrzewały serca Francuzów w szatni przed finałem.

  3. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  4. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  5. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  6. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  7. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

  8. stadion14062018 15.07.2018

    Francja czy Chorwacja? Już dzisiaj finał mundialu

    O godz. 17 czasu polskiego na moskiewskich Łużnikach odbędzie się najważniejszy międzypaństwowy mecz piłkarski od 2014 roku, kiedy w finale mistrzostw świata w Brazylii Niemcy pokonały Argentynę. W tegorocznym mundialu w Rosji o trofeum zagrają Francja i Chorwacja.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook