Jedynie prawda jest ciekawa


prezes Kasprzyk po meczu ze Słowenią: nie mówmy od razu o dymisji trenera

31.08.2017
17830190
prezes Kasprzyk po meczu ze Słowenią: nie mówmy od razu o dymisji trenera

Prezes PZPS Jacek Kasprzyk zaapelował, by po odpadnięciu polskich siatkarzy w barażach o ćwierćfinał mistrzostw Europy, nie mówić od razu o dymisji trenera Ferdinando De Giorgiego. Widzi wiele negatywów, ale chce usłyszeć analizę szkoleniowca i nie wyklucza własnej rezygnacji.

"To jest sport. Kto nie uprawiał żadnej dyscypliny nie zrozumie pewnych rzeczy. Może jak się za bardzo chce, to wtedy nie wychodzi. Może zespół nie był skompletowany tak, jak powinien być. Będzie analiza, wszyscy usiądziemy, trenerzy, zawodnicy i działacze i mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski" - powiedział "na gorąco" po porażce ze Słowenią 0:3.

Zauważył, że od początku tego sezonu Polacy mieli problemy z przyjęciem. "Może tutaj trzeba było poszukać jakiegoś zawodnika, żeby lepiej przyjmował. Siatkówka zaczyna się od tego elementu. A może jeden z drugim siatkarzem nie potrafią w ogóle ze sobą grać?" - zastanawiał się Kasprzyk.

Zwrócił też uwagę, że problem polegał na słabej zagrywce. "Wtedy pewnie by było lepiej też w przyjęciu" - przyznał.

On sam obawia się teraz, że pojawią się głosy, iż to on ma się podać do dymisji, a nie trener. "Myślę, że będą się takie opinie pojawiać i może się też tak stanie... Są takie sytuacje, że jak coś nie wychodzi to prezes odpowiada, ale my jako federacja wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Organizacja tej imprezy jest na wysokim poziomie, a siatkarze w przygotowaniach mieli absolutnie wszystko" - zapewnił.

Kasprzyk nie ukrywał, że atmosfera w samej kadrze nie była też dobra. "A jak coś nie gra poza boiskiem, trudno jest potem wyjść i wygrać. Na pewno będziemy na ten temat rozmawiać. Czy ta drużyna była drużyną od początku do końca? Czy sztab był za zawodnikami i odwrotnie? Rozmawialiśmy z trenerem na ten temat, ale ja nie jestem 24 godziny na dobę z zawodnikami. To szkoleniowiec odpowiada za wszystko. To on wystawia szóstkę na boisko i to on robi zmiany" - podkreślił.

Jednoznacznych odpowiedzi w środę nie było. Prezes analizował także same przygotowania do tej imprezy.

"A może gdzieś tutaj był błąd? Mieli za mało dynamiki, szybkości, a może za dużo siły? Tylko ja nie znam odpowiedzi na razie na te pytania. Jeśli jednak statystyki pokazują jedno, a trener robi coś innego, to dla mnie jest niezrozumiałe" - przyznał.

Podkreślił, że siatkówka lubi spokój, dlatego nie może być tutaj nerwowych ruchów. Nie jest też za całkowitym odmłodzeniem kadry. "To musi być stopniowe. Gra w juniorach różni się od tej w seniorach. To wszystko musi być wyważone" - powiedział i pochwalił Łukasza Kaczmarka, który jako jeden z niewielu imponował skutecznością.

"Najmniej dopadł go stres meczowy. To bardzo dobrze wyszkolony zawodnik technicznie, grał też w siatkówkę plażową i widać było, że w obronie oraz w zagrywce sobie radzi. Może tych zmian było za mało" - ocenił.

Kasprzyk odniósł się także do zarzutu, że Polacy jako jedyni grali w trzech różnych miejscach. Słoweńcy mieli przewagę, że występowali w Tauron Arenie od początku turnieju.

"Impreza jest robiona także dla kibiców. Każdy by chciał jak najbliżej domu mieć reprezentację i być na meczu. Nie wszystkich stać na to, by przyjechać do Krakowa i siedzieć tutaj 10 dni. Halę przecież wszyscy znają, a przelot czarterowym samolotem z Gdańska trwał godzinę. Hotel był przygotowany od samego przyjazdu, a nie jak doba się zaczyna" - powiedział prezes.

Tak słabo biało-czerwoni wypadli w mistrzostwach Europy ostatnio przed czterema laty, gdy współgospodarzem imprezy była... Polska. Wówczas w barażu przegrali z Bułgarią, a w konsekwencji pracę stracił włoski szkoleniowiec Andrea Anastasi.

Polacy tylko raz triumfowali w tej imprezie. W 2009 roku wygrali turniej w Turcji, a dwa lata temu w Bułgarii zakończyli rywalizację na piątej pozycji, kiedy w ćwierćfinale w Sofii przegrali ze... Słowenią 2:3.

 

(Tekst i fot. PAP)

Warto poczytać

  1. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  2. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  3. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

  4. stadion14062018 15.07.2018

    Francja czy Chorwacja? Już dzisiaj finał mundialu

    O godz. 17 czasu polskiego na moskiewskich Łużnikach odbędzie się najważniejszy międzypaństwowy mecz piłkarski od 2014 roku, kiedy w finale mistrzostw świata w Brazylii Niemcy pokonały Argentynę. W tegorocznym mundialu w Rosji o trofeum zagrają Francja i Chorwacja.

  5. 1270brzeczek 12.07.2018

    Marek Rzepka: nie wierzę, że Boniek podjął decyzję lekkomyślnie

    Były reprezentant Polski i piłkarz Lecha Poznań Marek Rzepka uważa, że wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji niesie pewne ryzyko. Jego zdaniem ma zbyt małe doświadczenie trenerskie, chociaż w Wiśle Płock pokazał, że zna się na fachu.

  6. avantiultras12072018 12.07.2018

    FIFA zakazuje zdjęć kobiet w transmisjach mundialu. „To poważniejszy problem od rasizmu”

    Według działaczy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej na trybunach piłkarskich jest zbyt wiele… pięknych kobiet. Zdaniem FIFA, są one zdecydowanie zbyt często eksponowane w transmisjach z wielkich imprez sportowych.

  7. zlatko-dalic-12072018 12.07.2018

    Awansował do finału, jednak cały sukces zawdzięcza Bogu. Piękne wyznanie selekcjonera

    Wczorajszy półfinał pomiędzy Chorwacją, a Anglią zakończył się dość niespodziewanym triumfem ekipy z Bałkanów

  8. jagger12072018 12.07.2018

    Mick Jagger nie przyniósł szczęścia Anglii. Komu jeszcze?

    „Pojechałem zobaczyć Anglię, ale Anglia przegrała” - śpiewa w jednej z piosenek lider The Rolling Stones Mick Jagger. W środę kibicował swoim rodakom w półfinale mistrzostw świata w Moskwie i… znowu przegrali - z Chorwacją 1:2 po dogrywce.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook