Jedynie prawda jest ciekawa


Pjongczang - Wielkie podsumowanie

26.02.2018
pc-show
Pjongczang - Wielkie podsumowanie

Zakończone w niedziele zimowe igrzyska w Pjongczangu dla większości polskich sportowców zakończyły się rozczarowaniem. Biało-czerwoni wywalczyli dwa medale - oba w skokach narciarskich - indywidualnie złoty Kamil Stoch i brązowy w drużynie.

9 lutego, piątek 

Nowoczesna i inspirująca ceremonia otworzyła w południowokoreańskim Pjongczangu zimowe igrzyska. Znicz olimpijski zapaliła słynna łyżwiarka figurowa Kim Yu Na, której pochodnię z ogniem przekazały dwie hokeistki z jednej reprezentacji, ale pochodzące z dwóch państw koreańskich. Polskę reprezentowało 62 sportowców. 

 10 lutego, sobota 

Polscy kibice przeżyli prawdziwy rollercoaster emocji. Po pierwszej serii konkursu skoczków narciarskich na normalnym obiekcie prowadził Stefan Hula, a drugi był Kamil Stoch. Zawody bardzo się przedłużały, hulał wiatr i było mroźno, ale organizatorzy nie przerwali rywalizacji, a biało-czerwoni w drugiej serii wypadli znacznie słabiej. Wygrał piąty po pierwszej serii Niemiec Andreas Wellinger, Stoch był czwarty, a Hula piąty. 

 Występy w swoich trzecich igrzyskach rozpoczęła też Justyna Kowalczyk. Zawodniczka z Kasiny Wielkiej w biegu łączonym (7,5 km techniką klasyczną + 7,5 km techniką dowolną) zajęła 17. miejsce. Zwyciężyła Szwedka Charlotte Kalla.  

Rozpoczęły się też zmagania panczenistów, a pierwszy wyścig na 3000 m zdominowały Holenderki. Wygrała Carlijn Achtereekte przed dwukrotną złotą medalistką olimpijską na tym dystansie Ireen Wuest oraz Antoinette de Jong. 

 Pierwszy złoty medal olimpijski w karierze wywalczyła 24-letnia niemiecka biathlonistka Laura Dahlmeier, która triumfowała w sprincie na 7,5 km. Była o 24,2 s szybsza od Norweżki Marte Olsbu i o 25,8 s od Czeszki Veroniki Vitkovej. Najlepsza z Polek Krystyna Guzik uplasowała się na 28. pozycji.  

11 lutego, niedziela 

Organizatorom plany krzyżowała pogoda. Bardzo niskie temperatury i wiatr spowodowały zmiany w programie - zwłaszcza w dyscyplinach alpejskich. Problemem są też pustki na trybunach - na atmosferę, a właściwie jej brak narzekają nawet sportowcy. 

 Niedziela to był dzień niespodzianek i zawody faworytów. W narciarskim biegu łączonym (15 km techniką klasyczną + 15 km techniką dowolną) wygrał mało znany Norweg Simen Hegstad Krueger. Dominik Bury zajął 52. miejsce. Do niespodziewanych rozstrzygnięć doszło w olimpijskiej rywalizacji w biathlonowym sprincie na 10 km. Pierwszy na metę dotarł Niemiec Arnd Peiffer, srebro zdobył Czech Michal Krcmar, a brąz - Włoch Dominik Windisch. 

 Zawiódł faworyt w saneczkowych jedynkach. Prowadzący po trzech ślizgach Niemiec Felix Loch zakończył rywalizację bez medalu, a złoto wywalczył Austriak David Gleirscher. Maciej Kurowski był 19. 

 Do historii przeszedł holenderski panczenista Sven Kramer, który po raz trzeci z rzędu wygrał olimpijski bieg na 5000 m. Po zwycięstwach w Vancouver (2010) i Soczi (2014), był najlepszy także w Pjongczangu. 

 Pierwszy w historii złoty medal dla Francji w narciarstwie dowolnym w jeździe po muldach wywalczyła Perrine Laffont 

 12 lutego, poniedziałek  

W biathlonowym biegu na dochodzenie obyło się bez niespodzianek. Drugi złoty medal na trasach w Pjongczangu wywalczyła Niemka Laura Dahlmeier, a wśród mężczyzn zwyciężył jeden z najlepszych zawodników ostatnich lat Francuz Martin Fourcade. Najlepsza z Polaków była Weronika Nowakowska, która uplasowała się na 30. pozycji. 

 Skoczkinie narciarskie zaapelowały do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o zwiększenie liczby konkurencji, w których mogą startować. W konkursie - jedynym kobiecym - na normalnym obiekcie triumfowała Norweżka Maren Lundby. 

 Natalia Czerwonka zajęła dziewiąte miejsce w olimpijskim wyścigu łyżwiarskim na 1500 m w Pjongczangu. Jak się później okazało to najlepszy indywidualny wynik polskich panczenów w tych igrzyskach. Dziewiąta w mass starcie była też Luiza Złotkowska. Na 1500 m dziesiąty medal olimpijski i piąty złoty wywalczyła Holenderka Ireen Wuest, ale na tym dystansie triumfowała po raz ostatni osiem lat temu w Vancouver. 

 13 lutego, wtorek 

Do historii narciarstwa alpejskiego przeszedł Marcel Hirscher. Jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tej dyscypliny wygrał swój pierwszy złoty medal olimpijski, będąc najlepszym w kombinacji. 

 Trzynasty pechowy okazał się dla Japończyków. Ich reprezentant w short tracku Kei Saito został pierwszym uczestnikiem igrzysk w Pjongczangu przyłapanym na stosowaniu dopingu. Zawodnik utrzymuje, że jest niewinny. 

Zbigniew Bródka nie będzie dobrze wspominać olimpijskiej rywalizacji w Korei Płd. Złoty medalista z Soczi na swoim koronnym dystansie 1500 m zajął 12. miejsce. Po kolejny triumf pojechał Holender Kjeld Nuis. 

 W narciarskich sprintach najlepsi okazali się Szwedka Stina Nilsson i rewelacja tego sezonu Norweg Johannes Hoesfolt Klaebo. Rozczarowana była Kowalczyk, która nie ukrywała, że szykowała się do tego dystansu, ale rywalizację zakończyła na ćwierćfinale i została sklasyfikowana na 22. pozycji. 

 14 lutego, środa 

Niemcy całkowicie zdominowali rywalizację w kombinacji norweskiej, a zaczęło się od złotego medalu Erica Frenzela. Niespełna 30-letni zawodnik wywalczył złoto drugi raz z rzędu. Triumfował też cztery lata wcześniej w Soczi. Paweł Słowiok był 22. 

Bardzo dobrze Niemcy radzili sobie także na torze lodowym. Z dwunastu medali w saneczkarstwie zdobyli sześć, w tym trzy złote. W dwójkach: Tobias Wendl i Tobias Artl, w jedynkach Natalie Geisenberger i w sztafecie. Zaskoczeniem było tylko brak krążka dla największego faworyta Feliksa Locha. 

 Po raz trzeci mistrzem olimpijskim został Shaun White. Amerykanin triumfował w snowboardowej konkurencji halfpipe. 31-letni zawodniik wcześniej był najlepszy w igrzyskach w Turynie i Vancouver, a w Soczi zajął czwarte miejsce. 

 15 lutego, czwartek 

To był najlepszy dzień polskiego biathlonu w igrzyskach w Pjongczangu. Szóste miejsce w biegu indywidualnym na 15 km zajęła Monika Hojnisz, a triumfowała nieoczekiwanie Szwedka Hanna Oeberg. Trzeci i ostatni medal wywalczyła Niemka Dahlmeier - tym razem była trzecia. W rywalizacji mężczyzn na 20 km wygrał Norweg Johannes Thingnes Boe, który na mecie... się popłakał. 

 Biegi narciarskie to była domena Norwegów. Także na 10 km techniką dowolną najszybsza była reprezentantka tego kraju Ragnhild Haga, ale jej zwycięstwo to niespodzianka. Dobrze zaprezentowała się też Sylwia Jaśkowiec - 24. na mecie. 

 Z presją faworytki doskonale poradziła sobie Mikaela Shiffrin. Specjalistka od konkurencji technicznych w narciarstwie alpejskim triumfowała w slalomie gigancie. 

Rekord świata w programie dowolnym łyżwiarskich par sportowych poprawili Niemcy Aljona Savchennko i Bruno Massot. To dało im też złoty krążek, mimo że przed ostatnim występem nie zajmowali pozycji medalowej. 

Sukcesy sprzed czterech lat powtórzyli w Pjongczangu saneczkowa sztafeta z Niemiec (Polacy na 12. miejscu) oraz Francuz Pierre Vaultier - triumfator rywalizacji snowboardzistów w snowcrossie (Mateusz Ligocki - 20.). 

 16 lutego, piątek  

Polscy biegacze narciarscy wypadli zdecydowanie poniżej oczekiwań, ale wykorzystali okazję, by opowiedzieć o warunkach przygotowań. Maciej Staręga skarżył się i zaapelował o większy profesjonalizm - nie tylko samego związku. Podczas gdy on kończył swój bieg na 15 km, kilka minut wcześniej na metę dotarł Dario Cologna. Szwajcar po raz trzeci z rzędu zdobył na tym dystansie złoty medal olimpijski. 

 Do niespodzianki doszło w łyżwiarstwie szybkim i narciarstwie alpejskim. W wyścigu na 5000 m najszybsza była 22-letnia holenderska panczenistka Emsee Visser, która okazała się lepsza od triumfatorki w dwóch ostatnich igrzyskach Czeszki Martiny Sablikovej. Całkowicie nie wyszedł ten bieg jednej z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii Claudii Pechstein. Była to dopiero ósma i nie kryła rozczarowania. Dla Niemki był to siódmy olimpijski występ i... nie ostatni. 

Sensacyjne rozstrzygnięcia były w kobiecym slalomie. Liderka Pucharu Świata i zdecydowana faworytka Shiffrin była dopiero czwarta, a wygrała Szwedka Frida Hansdotter. 

 17 lutego, sobota 

Osiem dni czekali Polacy na sukces reprezntanta w Pjongczangu. W drugą sobotę igrzysk oczekiwania spełnił Kamil Stoch. Podwójny mistrz olimpijski z Soczi w skokach narciarskich triumfował w Korei na dużym obiekcie. Został pierwszym przedstawicielem zimowych dyscyplin z trzema złotymi medalami igrzysk. 

 Konkurs ułożył się po myśli Polaka. Prowadził już po pierwszej serii, ale w drugiej długo czekał na końcowy rezultat. O jego triumfie zdecydowały głównie świetne noty za styl i punkty dodane za niesprzyjające warunki. Obok niego na podium stanęli - po raz drugi w Pjongczangu - Niemiec Andreas Wellinger i Norweg Robert Johansson. 

Świat zaskoczyła czeska snowboardzistka Ester Ledecka, która wygrała rywalizację... narciarek alpejskich w supergigancie. Ona sama była w szoku i długo nie wiedziała, co się dzieje. 26. miejsce zajęła Maryna Gąsienica-Daniel. 

 Po raz drugi z rzędu najlepszy wśród solistów w łyżwiarstwie figurowym był Japończyk Yuzuru Hanyu. 

 18 lutego, niedziela 

W Pjongczangu po raz pierwszy i jak się miało później okazać - ostatni rozbrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Zagrano go dla Stocha. Dekoracji dokonała członkini MKOl Irena Szewińska w towarzystwie prezesa PZN Apoloniusza Tajnera.  

Po drugie złoto sięgnął w Korei Marcel Hirscher. Austriak wygrał narciarski slalom gigant i odetchnął z ulgą. "Mógłbym teraz wracać do domu" - powiedział. Nie zrobił tego, bo czekał go jeszcze start w jego ulubionym slalomie. 

 Podobny sukces do Hirschera odniósł Martin Fourcade. Francuski biathlonista triumfował w biegu ze startu wspólnego na 15 km. Wcześniej był najlepszy w biegu na dochodzenie. 

 Zanotowowano drugi przypadek dopingu w Pjongczangu. Tym razem meldonium stwierdzono w organizmie Aleksandra Kruszelnickiego, brązowego medalisty olimpijskiego w curlingowych parach mieszanych. Krążek musiał oddać i powędrował on do Norwegów. 

 19 lutego, poniedziałek  

Stoch, Stefan Hula, Maciej Kot i Dawid Kubacki wywalczyli pierwszy w historii medal olimpijski w drużynowym konkursie skoków narciarskich. Polacy zdobyli brąz, minimalnie przegrywając z Niemcami. Zwyciężyli Norwegowie. W żadnym momencie rywalizacji biało-czerwoni nie spadli z podium. Największym przegranym tych igrzysk okazał się Piotr Żyła, który wystąpił tylko w treningach. 

 Znacznie gorzej wypadły polskie panczenistki. W drużynowym biegu odpadły w ćwierćfinale, a potem... nawzajem się oskarżały. Luiza Złotkowska i Katarzyna Bachleda-Curuś miały w dorobku już dwa medale igrzysk z tej konkurencji (z Soczi i Vancouver), a Natalia Czerwonka - jeden z 2014. "Nie wiem jak wracać z olimpiady bez krążka na szyi" - przyznała później Złotkowska.

 Na znacznie wyżej liczył też Artur Waś. Panczenista zapowiadał walkę o medale, ostatecznie na 500 m zajął 13. miejsce, a najszybszy okazał się Norweg Havard Lorentzen. Pecha miał Artur Nogal, który się potknął na starcie i przewrócił. 

 Niemcy kontynuowali dominację na torze lodowym. Po sukcesie saneczkarzy także bobsleiści spisali się na miarę oczekiwań. Wygrali wszystkie trzy konkurencje - kobiece oraz męskie dwójki i czwórki. Podwójnie złoty był pilot Francesco Friedrich. Nie zabrakło polskich akcentów. W rywalizacji dwójek rozdano dwa złote medale, a obok niemieckiej załogi stanęli Kanadyjczycy Justin˙Kripps i pochodzący z Polski Alexander Kopacz. Biało-czerwoni Mateusz Luty i Krzysztof Tylkowski zostali sklasyfikowani na 24. miejscu. 

 20 lutego, wtorek 

Polscy skoczkowie narciarscy: Kot, Hula, Kubacki i Stoch odebrali brązowe medale za zajęcie trzeciego miejsca w poniedziałkowym olimpijskim konkursie drużynowym. To drugi i ostatni krążek, jaki zdobyli Polacy w Pjongczangu. 

 Niemcy błysnęli po raz kolejny w kombinacji norweskiej ze skokiem na dużym obiekcie i biegiem na 10 km, zajmując wszystkie miejsca na podium. Wygrał Johannes Rydzek, przed Fabianem Riessle i Erikiem Frenzlem. Najlepszy z Polaków Szczepan Kupczak był 25. 

 21 lutego, środa 

Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec zajęły siódme miejsce w sprincie drużynowym techniką dowolną w biegach narciarskich. Triumfowały Amerykanki Kikkan Randall i Jessica Diggins. To najwyższe miejsce Kowalczyk w tych igrzyskach. Wśród mężczyzn zwyciężyli Norwegowie Martin Johnsrud Sundby i Johannes Hoesflot Klaebo. 

 Japońskie panczenistki czasem 2.53,89 pobiły rekord olimpijski i zdobyły złoty medal igrzysk w zawodach drużynowych. Srebro wywalczyły Holenderki, a brąz - reprezentantki USA. Polki zakończyły rywalizację na siódmej pozycji. Do niespodzianki doszło wśród mężczyzn. Nieoczekiwanie zwyciężyli Norwegowie przed Koreańczykami i Holendrami. 

 Największą sensacją turnieju kobiet w curlingu było wyeliminowanie z walki o medale reprezentacji Kanady. Zawodniczki "Klonowego Liścia" po porażce 5:6 z Wielką Brytanią straciły szansę na awans do półfinału. Po złoto sięgnęły Szwedki. 

 Doskonale zaprezentowała się w łyżwiarstwie figurowym zaledwie 15-letnia Rosjanka Alina Zagitowa. W programie krótkim ustanowiła rekord świata - 82,92 pkt. Później zdobyła złoty medal. 

 22 lutego, czwartek 

Wielkich emocjo dostarczyły biathlonistki. W rywalizacji sztafetowej 4x5 km po trzech zmianach Hojnisz, Magdaleny Gwizdoń i Krystyny Guzik były na pierwszym miejscu. Presji nie wytrzymała Weronika Nowakowska i dobiegła na metę jako siódma. Wygrały Białorusinki przed Szwedkami i Francuzkami. "Biorę to na klatę. Wiem, że wszyscy będą mnie obwiniać i długo o tym nie zapomnę" - powiedziała później Nowakowska. 

 Hokeistki USA zdobyły drugi złoty medal igrzysk olimpijskich. W finale w Pjongczangu wygrały z Kanadą 3:2 (po karnych). Amerykanki powtórzyły sukces sprzed 20 lat z Nagano. Dzień wcześniej w meczu o brąz Finlandia pokonała reprezentację Olimpijczyków z Rosji 3:2. 

Chińczyk Wu Dajing triumfował w olimpijskiej rywalizacji w short tracku na 500 m. W finale czasem 39,584 ustanowił rekord świata. Amerykanin David Wise zdobył drugie z rzędu mistrzostwo olimpijskie w konkurencji halfpipe w narciarstwie dowolnym. 

 23 lutego, piątek  

Norweski biathlonista Emil Hegle Svendsen zdobył ósmy medal olimpijski w karierze. Wraz z kolegami zajął drugie miejsce w sztafecie 4x7,5 km. Jego łączny dorobek uzupełniają cztery złote krążki, dwa srebra i jeden brąz. 

 Z igrzyskami pożegnała się jedna z najbardziej utytułowanych alpejek w historii Lindsey Vonn. Amerykanka z Pjongczangu wróciła z jednym medalem - brązowym w zjeździe, ale zapewniała, że jest szczęśliwa. Na koniec postanowiła jeszcze rozsypać prochy zmarłego niedawno dziadka nieopodal trasy zjazdowej. Don Kildow przebywał w tym kraju podczas wojny koreańskiej w latach 1950-53. 

 24 lutego, sobota 

Czeszka Ester Ledecka została pierwszą w historii sportsmenką, która na jednych zimowych igrzyskach olimpijskich zdobyła złote medale w dwóch dyscyplinach. Po sukcesie w narciarskim supergigancie, zwyciężyła w snowboardowym slalomie gigancie równoległym. 

 W emocjonujących biegach ze startu wspólnego w łyżwiarstwie szybkim Luiza Złotkowska zajęła dziewiąte miejsce, a Konrad Niedźwiedzki nie zdołał dostać się do finału. Po nim 33-letni zawodnik przyznał, że chyba w marcu ogłosi zakończenie kariery. "Ciężko będzie mi się zmotywować, aby dalej pracować i liczyć, że przyniesie to lepszy efekt" - powiedział. Triumfowali Koreańczyk Seung-Hoon Lee i Japonka Nana Takagi. 

 Poinformowano o trzecim przypadku dopingu na igrzyskach. Zdyskwalifikowana została rosyjska bobsleistka Nadieżda Siergiejewa. 

 Pierwszego złotego medalu w Pjongczangu doczekali się Finowie. Ich reprezentant Iivo Niskanen wygrał bieg narciarski na 50 km techniką klasyczną. Wyprzedził Olimpijczyków z Rosji: Aleksandra Bołszunowa i Andrieja Larkowa. 

 25 lutego, niedziela 

 Norweżka Marit Bjoergen wygrała bieg narciarski na 30 km techniką klasyczną, ostatnią konkurencję igrzysk w Pjongczangu. To jej 15. medal olimpijski, a ósmy złoty. Justyna Kowalczyk zajęła 14. miejsce ze stratą ponad 5 minut. To prawdopodobnie był ostatni olimpijski start w karierze 35-letniej Polki. "Nie mam precyzyjnych planów" - przyznała na mecie. 

Historyczny wyczyn udał się polskim bobsleistom. Czwórka z pilotem Mateuszem Lutym zajęła 13. miejsce, najwyższe w igrzyskach. Wygrała niemiecka załoga Francesco Friedricha. Srebrny był inny Niemiec 39-letni Kevin Kuske, który potem ogłosił zakończenie kariery. To było jego szóste podium olimpijskie w karierze i został najbardziej utytułowanym zawodnikiem w tym sporcie. 

Pod nieobecność gwiazd NHL inne reprezentacje hokejowe miały większe szanse na olimpijski sukces. Wykorzystali to najlepiej Olimpijczycy z Rosji, którzy w zaciętym finale pokonali Niemców. Później w trakcie ceremonii medalowej odśpiewali swój hymn narodowy. Ze względu na zawieszenie krajowego komitetu olimpijskiego nie odegrano go podczas uroczystości.  

Przewodniczący MKOl Thomas Bach zamknął 23. zimowe igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Zgasł znicz, który płonął od 9 lutego. Kolejne odbędą się za cztery lata również na Dalekim Wschodzie, w Pekinie.  

Reprezentacja Polski z dorobkiem dwóch krążków - złotego i brązowego - zajęła 20. miejsce w tabeli medalowej. Na czele klasyfikacji znalazła się Norwegia - sportowcy z tego kraju 39 razy stanęli na podium, w tym 14 na najwyższym stopniu. 

(PAP)

Warto poczytać

  1. ekstraklasa20072018 20.07.2018

    Startuje piłkarska Ekstraklasa. Z nowym sponsorem głównym

    W dniu inauguracji sezonu 2018/19 Ekstraklasa S.A. ogłosiła, że sponsorem tytularnym rozgrywek będzie nadal Totalizator Sportowy z marką Lotto, a sponsorem głównym został PKO Bank Polski.

  2. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  3. pogba19072018 19.07.2018

    Przemowa, która uskrzydliła Francuzów. Pokazujemy nagranie z szatni przed finałem MŚ

    - Chłopcy, nie chcę mówić zbyt długo. Wszyscy wiemy, gdzie jesteśmy. Wszyscy wiemy, czego chcemy. Może się powtarzam, ale jesteśmy 90 minut od przejścia do historii. 90 minut! Jeden mecz! - te słowa wypowiedziane przez Pogbe rozgrzewały serca Francuzów w szatni przed finałem.

  4. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  5. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  6. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  7. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  8. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook