Jedynie prawda jest ciekawa


Memoriał Skolimowskiej - rekordy na PGE Narodowym

16.08.2017
17815302
Memoriał Skolimowskiej - rekordy na PGE Narodowym

Wysokiej klasy wyniki uzyskali lekkoatleci w Memoriale Kamili Skolimowskiej w obecności 35 tys. widzów na trybunach PGE Narodowego w Warszawie: Czech Tomas Stanek w pchnięciu kulą 22,01, Francuz Renaud Lavillenie w skoku o tyczce 5,91, a w rzucie młotem Paweł Fajdek 81,50 i Anita Włodarczyk 79,80.

Anita Włodarczyk (mistrzyni świata w rzucie młotem): "Dzisiaj żadnych dolegliwości nie było, kilka dni po przylocie udało się trenować bez znieczulenia. To było dla mnie bardzo ważne. Wychodząc na start byłam podbudowana psychicznie. Chciałam jak najdalej rzucić. Walczyłam, zabrakło 20 cm do 80 m, ale ogólnie jestem zadowolona, bo jest dalej niż w mistrzostwach świata w Londynie. Memoriał Kamili Skolimowskiej to najlepsza impreza lekkoatletyczna w Polsce, tylko pozostaje niedosyt, że nie można rozgrywać na takich zawodach pozostałych konkurencji. Tym bardziej, że frekwencja na trybunach była na rekord świata".

Paweł Fajdek (mistrz świata w rzucie młotem): "Atmosfera wspaniała, chciałem zrobić dużo więcej, ale i tak jest dużo dalej niż w mistrzostwach świata w Londynie. Niestety nie zdążyłem po powrocie odpocząć, a nawet zrobić treningu. Bardzo męczące podróże, mało snu, ciężko było się ogarnąć. 81,5 m to topowy wynik. Gdy weszliśmy na płytę, widok kibiców to był szok. Miejmy nadzieję, że za rok będzie pełen stadion ludzi. Mamy sentyment do tych zawodów, bo większość z nas znała Kamilę Skolimowską i wiemy, jaką była osobą. Z wielką radością tutaj startujemy. To na pewno jeden z większych komercyjnych mityngów".

Malwina Kopron (brązowa medalistka mistrzostw świata w rzucie młotem): "Jestem zaskoczona, że tak wszystko się udało. Tym bardziej, że nie było wyrzutu w próbie na rekord życiowy (75,40). Ale będzie jeszcze lepiej, jeśli nie w tym, to na pewno w przyszłym sezonie. W ogóle się nie denerwowałam przed tym startem, co też jest bardzo rzadko u mnie spotykane. Mogłam jeszcze dołożyć, ale jak zwykle się spinałam. Po mistrzostwach świata w Puławach było niesamowite przywitanie. Każdy się cieszył i to dla mnie ważne, że ten sukces został doceniony, a ja wciąż dalej nie wierzę. Budzę się rano, patrzę na medal i to cały czas do mnie nie dociera. Teraz jeszcze Uniwersjada, musiałam przebukować bilety, bo nawet nie wyrobiłam się z praniem, ale to już ostatni występ".

Wojciech Nowicki (brązowy medalista mistrzostw świata w rzucie młotem): "Bardzo fajna atmosfera i bardzo się cieszę, że mogłem tu być, zwłaszcza że kibice licznie dopisali. 35 tys. osób na trybunach to rewelacja. Wynikowo 77,13 m to szału nie ma, ale czuję się zmęczony, bo po powrocie było dużo jeżdżenia. A teraz zasłużony odpoczynek. Bardzo się cieszę z tego sezonu, był bardzo udany, bo zdobyłem medal, niespodziewanie zostałem mistrzem Polski, poprawiłem rekord życiowy. Teraz już tylko odpoczynek i w połowie października wracam do treningów".

Ewa Swoboda (najlepsza Polka w biegu na 100 m): "Bardzo mi się podobało, dużo ludzi, ale trochę boli mnie mięsień dwugłowy. Jestem bardzo na tak, na taką imprezę. Rok temu byłam tutaj jako widz i wtedy uznałam, że chcę też wystartować za rok. Jest super. To bardzo rzadki widok, by na trybunach siedziało 35 tys. osób. Może w końcu Polacy się przekonają do lekkoatletyki. Musimy na to jednak jeszcze chwilę poczekać".

Michał Haratyk (wicemistrz Europy w pchnięciu kulą): "Nie potrafię pchać na drewnianym kole, nie jestem w stanie wejść w obrót. 20,92 to i tak dużo. Takie koła zdarzają się praktycznie tylko w hali, o tym, że takie będzie także w Memoriale dowiedziałem się dzień wcześniej, ale nie można na to nic poradzić. To nie jest stadion lekkoatletyczny, więc nie ma sensu wylewać tutaj koła. Jeszcze mam dużo do zrobienia, bo przede mną cztery poważne starty. Nie chce mi się już trenować, ale jeszcze trzeba dociągnąć".

Kamila Lićwinko (brązowa medalistka mistrzostw świata w skoku wzwyż): "Nie jestem zadowolona z wyniku 1,92 m. Czułam się dobrze, skakało mi się też dobrze, ale chyba za wolno biegałam końcówkę na rozbiegu. Mam jeszcze kilka startów, więc mam nadzieję, że się poprawię. Czuję niedosyt, ale na spokojnie. Sezon kończę dopiero 3 września, a finał Diamentowej Ligi to zawody, na które chcę się nastawić. Chciałabym jeszcze skoczyć te dwa metry na stadionie. Tego mi brakuje. Dyspozycja jest i mam nadzieję, że nigdzie jej nie zgubię".

Piotr Małachowski (wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem): "Publiczność dopisała, a to daje dobry zastrzyk energii. Na pewno nie startowałem jeszcze w Polsce przed tyloma kibicami. Cieszy mnie, że ci ludzie pokazują, iż pragną lekkoatletyki i potrzebują zobaczyć swoich zawodników nie tylko przed telewizorami. Chciałbym, by o naszej dyscyplinie było częściej głośno, a nie tylko przy okazji wielkich imprez".

 

 

PAP/kali/ mar/ cegl/

Warto poczytać

  1. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  2. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  3. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

  4. stadion14062018 15.07.2018

    Francja czy Chorwacja? Już dzisiaj finał mundialu

    O godz. 17 czasu polskiego na moskiewskich Łużnikach odbędzie się najważniejszy międzypaństwowy mecz piłkarski od 2014 roku, kiedy w finale mistrzostw świata w Brazylii Niemcy pokonały Argentynę. W tegorocznym mundialu w Rosji o trofeum zagrają Francja i Chorwacja.

  5. 1270brzeczek 12.07.2018

    Marek Rzepka: nie wierzę, że Boniek podjął decyzję lekkomyślnie

    Były reprezentant Polski i piłkarz Lecha Poznań Marek Rzepka uważa, że wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji niesie pewne ryzyko. Jego zdaniem ma zbyt małe doświadczenie trenerskie, chociaż w Wiśle Płock pokazał, że zna się na fachu.

  6. avantiultras12072018 12.07.2018

    FIFA zakazuje zdjęć kobiet w transmisjach mundialu. „To poważniejszy problem od rasizmu”

    Według działaczy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej na trybunach piłkarskich jest zbyt wiele… pięknych kobiet. Zdaniem FIFA, są one zdecydowanie zbyt często eksponowane w transmisjach z wielkich imprez sportowych.

  7. zlatko-dalic-12072018 12.07.2018

    Awansował do finału, jednak cały sukces zawdzięcza Bogu. Piękne wyznanie selekcjonera

    Wczorajszy półfinał pomiędzy Chorwacją, a Anglią zakończył się dość niespodziewanym triumfem ekipy z Bałkanów

  8. jagger12072018 12.07.2018

    Mick Jagger nie przyniósł szczęścia Anglii. Komu jeszcze?

    „Pojechałem zobaczyć Anglię, ale Anglia przegrała” - śpiewa w jednej z piosenek lider The Rolling Stones Mick Jagger. W środę kibicował swoim rodakom w półfinale mistrzostw świata w Moskwie i… znowu przegrali - z Chorwacją 1:2 po dogrywce.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook