Jedynie prawda jest ciekawa


Matt uzupełnił rodzinną kolekcję medali

22.02.2018
michael-matt
Matt uzupełnił rodzinną kolekcję medali

Trzy olimpiady, trzy medale, trzech braci Mattów - najmłodszy z nich Michael zdobył w Pjongczangu brąz w slalomie i uzupełnił rodzinną kolekcję. Przed czterema laty w Soczi w tej samej konkurencji triumfował Mario, a w Vancouver w 2010 w skicrossie drugi był Andreas.

Michael Matt zajął dopiero 12. miejsce w pierwszym przejeździe olimpijskiej rywalizacji slalomistów, ale w drugim spisał się bardzo dobrze, wykorzystał fakt, że zawodów nie ukończyło w sumie 54 ze 106 uczestników, m.in. prowadzący na półmetku Norweg Henrik Kristoffersen, i awansował na najniższy stopień podium. 


"Mario dzwonił do mnie po pierwszym przejeździe. To nigdy nie jest dobry znak, bo to zdarza się tylko wtedy, kiedy byłem za wolny" - powiedział po zakończeniu zawodów 24-letni narciarz. 

 Andreas, srebrny medalista w narciarstwie dowolnym, jest od niego o 11 lat starszy, a Mario ma 38 lat. 

Michael pokonał drugi przejazd najszybciej ze wszystkich, a potem czekał na mecie na występy innych zawodników. 

"To wyczekiwanie, to było chyba najbardziej szalone uczucie, jakie kiedykolwiek miałem. Nie mogłem nawet patrzeć, jak inni jadą. Kiedy byłem trzeci i na starcie stanął Kristoffersen, pomyślałem: no to tyle. Bo Henrik jeździ szybko i bezpiecznie. Więc złapałem plecak i przypatrywałem się, jak zjeżdża. Na górze miał upadek, poszczęściło mi się" - relacjonował. 

Jeszcze przed rozpoczęciem igrzysk w Korei Południowej Mario Matt był najstarszym złotym medalistą olimpijskim w narciarstwie alpejskim. Rekord odebrał mu w ubiegły czwartek triumfator zjazdu w Pjongczangu Norweg Aksel Lund Svindal, urodzony 26 grudnia 1982 roku. Zwycięzca slalomu Szwed Andre Myhrer jest od Norwega młodszy o kilkanaście dni. 

 "Rodzinna kolekcja jest kompletna. To wspaniałe" - skomentował Michael. 

Kristoffersen, który miał ogromną szansę na pierwszy złoty medal olimpijski w karierze, nie był szczególnie rozczarowany. Na półmetku miał 0,21 s przewagi nad Myhrerem, ale w drugiej próbie dość szybko stracił kontrolę nad nartami i wypadł z trasy. 

"Zawsze lepiej jest czegoś spróbować, nawet jeśli nie wyjdzie, niż nie próbować w ogóle. Żeby wygrać, trzeba ryzykować i takie rzeczy się zdarzają w slalomie" - powiedział brązowy medalista olimpijski tej konkurencji sprzed czterech lat.  

23-letni Norweg w ostatnich dniach zmagał się z przeziębieniem, a przed startem w czwartek wymiotował. Jak twierdzi, taka reakcja jest dla niego jednak dość normalna. Kristoffersen przyznał, że czerpie motywację z wygranej 35-letniego Myhrera.  

"Przede mną jeszcze dwie albo trzy olimpiady i szanse na zdobycie złotego medalu. Jak się pozbieram po dzisiejszym dniu? Już to zrobiłem" - stwierdził.  

Slalom przyniósł niespodzianki na igrzyskach w Pjongczangu. W piątek dopiero czwarta była Amerykanka Mikaela Shiffrin, zdecydowana liderka klasyfikacji tej konkurencji i całego Pucharu Świata, natomiast w czwartkowej rywalizacji mężczyzn bez medalu pozostał też najlepszy w cyklu Marcel Hirscher. Austriak nie ukończył pierwszego przejazdu i nie wykazał się już takim opanowaniem jak jego największy rywal Kristoffersen, choć z dziennikarzami rozmawiał z uśmiechem. 

"Oczywiście, że jestem rozczarowany. Ale jeszcze przed startem miałem złe przeczucia. Sytuacja już wtedy była g...na. Śnieg był kopiasty, nie mogłem się rozpędzić ani znaleźć sposobu na czystą i płynną jazdę. Nie radzę sobie na takim śniegu. W takich warunkach im jeździsz łagodniej, tym lepiej, a mój styl jest siłowy" - tłumaczył zdobywca Pucharu Świata w sześciu ostatnich sezonach. 

Dodał jednak, że już na treningach czuł, że będzie mu trudno, więc obniżył oczekiwania. 

"Skoro miałem już dwa dni na zaakceptowanie, że nie mam szans, że nic się nie zmieni, to tyle czasu wystarczy, by się z tym pogodzić. Zrobiłem wszystko najlepiej jak umiem" - zapewnił Hirscher, który i tak wróci do domu z dwoma złotymi medalami: w gigancie i w kombinacji. 

W marcu Austriak powalczy o utrzymanie prowadzenia w PŚ, a co za tym idzie o siódmą z rzędu Kryształową Kulę. 

"To były wspaniałe, idealne igrzyska. Mam nadzieję, że są jeszcze jakieś wolne miejsca w samolocie, bo teraz jadę do domu. To miał być mój ostatni występ na olimpiadzie, ale teraz nie jestem pewien. Potrzebuję złotego medalu w slalomie!" - powiedział z uśmiechem, po czym dodał: "Nie, to tylko żart. Zobaczymy za cztery lata". 

Ostatni raz Hirscher nie ukończył slalomu więcej niż dwa lata temu. Później 21 razy z rzędu dojeżdżał do mety, najczęściej na czołowych lokatach.


(PAP)

Warto poczytać

  1. k2 24.04.2018

    Piotr Pustelnik: za półtora roku kolejna próba zdobycia góry

    Hasło "K2 dla Polaków" pozostaje aktualne. Prezes Polskiego Związku Alpinizmu Piotr Pustelnik poinformował PAP, że niebawem rozpoczną się przygotowania do kolejnej próby wejścia na niezdobyty zimą szczyt. "Będzie dobrze jak się uda w sezonie 2019/2020" - powiedział.

  2. bekele-fiskovici 24.04.2018

    Najszybsi Etiopczyk Bekele i Mołdawianka Fisikovici w PZU Cracovia Maraton

    Berga Birhanu Bekele i Lilia Fisikovici zwyciężyli w 17. PZU Cracovia Maraton. Etiopczyk dystans 42 km 195 metrów pokonał w czasie 2:11.34, a Mołdawianka uzyskała wynik 2:31.27. Najlepszy z Polaków Andrzej Rogiewicz z Grudządza finiszował na siódmym miejscu - 2:21.27.

  3. radwanska 24.04.2018

    Chorwatka Vekic pierwszą rywalką Radwańskiej

    Chorwatka Donna Vekic będzie rywalką rozstawionej z "trójką" Agnieszki Radwańskiej w pierwszej rundzie rozpoczynającego się w poniedziałek tenisowego turnieju WTA w Stambule. Dziesięć lat temu Polka zwyciężyła w tych zawodach, a później już nie wystąpiła.

  4. kenya-kipchoge 24.04.2018

    Zwycięstwa Kenijczyków Kipchoge i Cheruiyot

    Kenijczyk Eliud Kipchoge - 2:04.27 i jego rodaczka Vivian Cheruiyot - 2:18.31 triumfowali w niedzielnym biegu maratońskim w Londynie. Trzecie miejsce w 38. edycji zajął Brytyjczyk Mo Farah, mistrz olimpijski z Londynu i Rio de Janeiro na 5 i 10 km.

  5. breggen 24.04.2018

    Liege-Bastogne-Liege - zwycięstwo van der Breggen

    Holenderka Anna van der Breggen skompletowała wygrane w tzw. tryptyku ardeńskim. Po zwycięstwach w Amstel Gold Race i Strzale Walońskiej kolarka ekipy Boels-Dolmans triumfowała, po samotnym finiszu, w klasyku Liege-Bastogne-Liege.

  6. shegumo 24.04.2018

    Hurkacz przeszedł kwalifikacje

    Mistrzem Polski w maratonie został po raz drugi w karierze Yared Shegumo. "To cud, że wystartowałem" - podkreślił pochodzący z Etiopii 35-letni zawodnik stołecznego klubu AZS AWF, który w Warszawie uzyskał czas 2:13.53.

  7. skyres-rzeszow 24.04.2018

    Wiceprezes Developresu: przegraliśmy wygrany mecz

    Wiceprezes Developresu SkyRes Rzeszów Wiesław Kozieł - po przegranym meczu jego drużyny z ŁKS Commercecon Łódź 1:3 powiedział, że jego zespół przegrał "wygrany mecz". "Nie mogę się z tym pogodzić" - dodał.

  8. weidenfeller 24.04.2018

    Weidenfeller żegna się z kibicami Borussii Dortmund

    Bramkarz Borussii Dortmund Roman Weidenfeller, były piłkarz reprezentacji Niemiec, po tym sezonie zakończy karierę, a 7 września wystąpi jeszcze w pożegnalnym, towarzyskim spotkaniu - poinformował jego klub.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook