Jedynie prawda jest ciekawa


Krzysztof Wielicki: "K2 ostrzegała nas, by zostawić ją w spokoju"

21.03.2018
krzysztof-wielicki
Krzysztof Wielicki: "K2 ostrzegała nas, by zostawić ją w spokoju"

"Przypadki uderzeń kamieniami Bieleckiego, a zaraz po nim Froni nie były jedynymi, aczkolwiek najbardziej dotkliwymi."

Janusz Gołąb, kierownik sportowy narodowej wyprawy na K2 (8611 m) podkreślił, że zima generalnie, a na tym ośmiotysięczniku szczególnie, potęguje trudności, bowiem śniegu - wbrew logice - jest mniej. Częstsze są natomiast lawiny kamienne. 


"Po rozpoczęciu działalności dość szybko postawiliśmy obóz drugi, chociaż na drodze Basków napotkaliśmy spore trudności techniczne. Latem jest może trochę łatwiej, ale też nie aż tak różowo. Przykładem jest zdobycie szczytu z Marcinem Kaczkanem w 2014 roku, natomiast po nas nikt już nie zdołał wejść, aż do 2017" - powiedział członek legendarnego "Wunder team", który na przełomie wieków dokonał serii najznakomitszych wspinaczek w historii o charakterze alpejskim, jak np. zimowe przejścia ściany Troll Wall w Norwegii, Grandes Jorasses w masywie Mont Blanc, Eiger w Alpach. 

Gołąb zwrócił uwagę, że zimą znacznie rzadziej pojawiają się okna pogodowe, a jeżeli już to na bardzo krótko. Ponadto od bazy do szczytu pojawia się coraz bardziej meandrujący i nieprzewidywalny jet stream, ale o tym wszyscy himalaiści wiedzą od dawna. Problem w tym, że obecnie jet stream zachowuje się inaczej niż podczas poprzednich ekspedycji zimowych. "Samo jego słuchanie w bazie robi wrażenie" - podkreślił członek Klubu Wysokogórskiego Gliwice. 

Kierownik narodowej wyprawy Krzysztof Wielicki powiedział po przylocie do Warszawy: "Wprawdzie wróciliśmy na tarczy, ale wrócili wszyscy, nikogo na górze nie zostawiliśmy i to jest najważniejsze. Trudno nie być szczęśliwym z tego powodu. Natomiast K2 ostrzegała nas, żeby zostawić ją w spokoju. Przypadki uderzeń kamieniami Bieleckiego, a zaraz po nim Froni nie były jedynymi, aczkolwiek najbardziej dotkliwymi. Każdy z kolegów dostał w jakąś część ciała, także i pakistańscy wspinacze. Jednemu uderzenie przepołowiło nawet kask". 

Na konferencji prasowej po powrocie do kraju zdobywca Korony Himalajów i Karakorum podziękował uczestnikom wyprawy, którzy "dzielnie i cierpliwie walczyli, by osiągnąć cel, sponsorom, bez których to przedsięwzięcie nie mogłoby zostać zrealizowane, członkom komitetu organizacyjnego, a także licznym fanom, wspierających każdego z osobna i wszystkich razem". 

Rzecznik prasowy Michał Leksiński dodał, że "zainteresowanie wyprawą na świecie było ogromne, a informacja o działalności Polaków na K2 dotarła do blisko 250 milionów osób". 

24 lutego do ekipy pod K2 dołączył Przemysław Guła, nazwany przez uczestników ekspedycji doktorem Judymem, nie tylko z racji że jest doktorem nauk medycznych, ale ze swej posługi także dla tubylców. Specjalista chirurgii urazowej i medycyny ratunkowej przyznał, że miał co robić. 

"Z chorobą wysokościową jest tak, iż nikt nie zna dnia ani godziny kiedy przyjdzie. Objawy miały nie tylko osoby z mediów, które przybyły do bazy, ale także pakistańscy tragarze. Oni zimą nie idą w góry, gdyż wypraw prawie nie ma o tej porze, dlatego wystąpiły u nich problemy aklimatyzacyjne. A w ogóle miałem w tym krótkim czasie mego pobytu ponad 20 interwencji, od obrzęków do ślepoty" - powiedział PAP lekarz i ratownik TOPR. 

Jak przyznał, fama o "cudownym leczeniu" doszła do wioski Askole, odciętej od świata, gdzie na wiadomość o zbliżaniu się karawany zbierał się tłum pacjentów. "Wszystkim nie mogłem pomóc, tam jest jeden felczer, myślimy o zorganizowaniu pomocy medycznej dla tych mieszkańców" - dodał krakowianin. 

Z końcem grudnia pod wodzą Krzysztofa Wielickiego do Karakorum wyruszyli: Maciej Bedrejczuk, Adam Bielecki, Jarosław Botor (ratownik medyczny), Marek Chmielarski, Rafał Fronia, Janusz Gołąb, Marcin Kaczkan, Artur Małek, Piotr Snopczyński (kierownik bazy), Piotr Tomala, Dariusz Załuski (filmowiec) i Denis Urubko. Na miejscu dołączyło do nich czterech bardzo dobrych - jak ocenił Wielicki - pakistańskich wspinaczy. 

Pod koniec stycznia Urubko uczestniczył wspólnie z Bieleckim, Tomalą i Botorem w akcji ratunkowej na Nanga Parbat (8126 m). Udało im się ocalić francuską alpinistkę Elisabeth Revol, natomiast jej partner wspinaczkowy Tomasz Mackiewicz pozostał na wysokości ok. 7200 m. 

Z początkiem lutego z powodów rodzinnych do kraju musiał wrócić Botor, a dwa tygodnie po nim Fronia, u którego doszło do pęknięcia przedramienia w wyniku uderzenia samoistnie spadającym kamieniem w trakcie podchodzenia do obozu pierwszego na 5900 m drogą Basków. Nieco wcześniej w podobny sposób urazu twarzy doznał podczas wspinaczki do "jedynki" Bielecki, który po kilkudniowej przerwie powrócił do działalności górskiej. 

Po tych wypadkach Wielicki podjął decyzję o przeniesieniu działań na klasyczną drogę pierwszych zdobywców przez tzw. Żebro Abruzzi. 

K2 było atakowane zimą w ogóle tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 roku ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m.


(PAP)

Warto poczytać

  1. ekstraklasa20072018 20.07.2018

    Startuje piłkarska Ekstraklasa. Z nowym sponsorem głównym

    W dniu inauguracji sezonu 2018/19 Ekstraklasa S.A. ogłosiła, że sponsorem tytularnym rozgrywek będzie nadal Totalizator Sportowy z marką Lotto, a sponsorem głównym został PKO Bank Polski.

  2. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  3. pogba19072018 19.07.2018

    Przemowa, która uskrzydliła Francuzów. Pokazujemy nagranie z szatni przed finałem MŚ

    - Chłopcy, nie chcę mówić zbyt długo. Wszyscy wiemy, gdzie jesteśmy. Wszyscy wiemy, czego chcemy. Może się powtarzam, ale jesteśmy 90 minut od przejścia do historii. 90 minut! Jeden mecz! - te słowa wypowiedziane przez Pogbe rozgrzewały serca Francuzów w szatni przed finałem.

  4. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  5. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  6. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  7. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  8. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook