Jedynie prawda jest ciekawa


Karol Bielecki kończy karierę

21.05.2018
bielecki-konczy-kariere
Karol Bielecki kończy karierę

Karol Bielecki, piłkarz ręczny PGE VIVE Kielce i jeden z najwybitniejszych polskich zawodników w historii tej dyscypliny, po sezonie zakończy sportową karierę. "Nie jestem już w stanie tyle dać zespołowi co dawniej" - powiedział podczas specjalnej konferencji prasowej.

36-letni zawodnik o zakończeniu ponad 20-letniej sportowej kariery poinformował po zakończeniu półfinałowego spotkania o mistrzostwo Polski z Azotami Puławy. Jego kontrakt z PGE VIVE Kielce obowiązuje do 2019 roku, jednak zawodnik już teraz zdecydował się zawiesić buty na kołku. 


"Nie mogę dać tyle zespołowi, co dawniej. W meczach Ligi Mistrzów nie byłem tym, kim chciałbym się widzieć i nie mogłem pomóc drużynie tyle, ile bym chciał. Kończę karierę w odpowiednim momencie i na moich warunkach" - powiedział Bielecki, który nie ukrywał, że zastanawiał się nad kontynuowaniem kariery w innym klubie. 

"Myślałem o tym, ale moje ambicje są takie, żeby grać w Lidze Mistrzów i na najwyższym poziomie. Zdałem sobie sprawę, że poziom mojej gry idzie w dół. Nie chciałem rozmieniać swojej kariery na drobne. Uznałem, że przyszedł czas, żeby dać sobie spokój" - zaznaczył popularny "Kola". Dodał, że prezes PGE VIVE Bertus Servaas namawiał go na kontynuowanie gry jeszcze przez rok. 

"Trudno jest mi grać z jednym okiem, wygląda to trochę inaczej niż u innych zawodników, dlatego podjąłem taką decyzję. Dziękuję wszystkim, na czele z kibicami, którzy mnie wspierali. Dziękuję prezesowi Servaasowi, który był ze mną od początku. Cieszę się, że mogę odejść jako zawodnik, który sobie jeszcze radzi. Uznałem jednak, że to odpowiedni moment na taki krok" - dodał jeden z najlepszych zawodników w historii polskiej piłki ręcznej. 

Prezes PGE VIVE Kielce poinformował, że Bielecki zostanie w klubie jako jego ambasador i trener młodzieży. "Karol to nie tylko wielki zawodnik, ale wielki człowiek. Przez większość kariery grał w VIVE. Tu zaczynał i wrócił do Kielc. Jako kraj musimy mu podziękować, że przez tyle lat mogliśmy go oglądać. Oddał wielkie serce dla reprezentacji" - komplementował Bieleckiego prezes. 

"Wypadek, w którym stracił oko, przeszedł jak gladiator i wrócił do wysokiej gry. Jest niesłychanie skromnym człowiekiem. Zawsze kiedy coś robił, to dla drużyny. Nigdy nie mówił +to mój sukces+, a podkreślał, że +to zwycięstwo wszystkich+. Jestem smutny, bo to koniec jego kariery. Ale też czuję radość, że mogłem z nim pracować przez tyle lat" - nie ukrywał Servaas. 

Bielecki jest wychowankiem Wisły Sandomierz. W latach 1999-2004 reprezentował barwy kieleckiego klubu, później przez osiem lat grał na parkietach Bundesligi (SC Magdeburg i Rhein-Neckar Loewen). Od 2012 roku ponownie występuje w klubie ze stolicy regionu świętokrzyskiego. 

Z kielecką drużyną zdobył sześć razy mistrzostwo Polski i siedmiokrotnie triumfował w Pucharze Polski. Dwa lata temu zespół VIVE z Bieleckim w składzie wygrał Ligę Mistrzów. Dwukrotnie zajął też w tych rozgrywkach trzecie miejsce (2013, 2015). 

Bielecki przez 15 lat (2002-2017) występował w reprezentacji Polski, z którą w 2007 roku zdobył wicemistrzostwo świata, a dwukrotnie (2009, 2015) na mistrzostwach globu zajmował trzecią lokatę. Na olimpiadzie w Rio de Janeiro wraz z ekipą biało-czerwonych uplasował się na czwartej pozycji. Podczas brazylijskich igrzysk zdobył 55 bramek, zostając królem strzelców turnieju. 

11 czerwca 2010 roku podczas towarzyskiego meczu z Chorwacją w Kielcach doznał bardzo groźnej kontuzji i stracił oko. Tydzień po wypadku ogłosił zakończenie kariery sportowej, ale później zmienił zdanie. Wbrew zaleceniom lekarzy zdecydował się na kontynuowanie kariery i już pod koniec lipca 2010 roku wystąpił w sparingowym meczu Rhein-Neckar Loewen, a 31 sierpnia zagrał w ligowym spotkaniu popularnych Lwów. W celu ochrony zdrowego oka występował w specjalnych okularach ochronnych. 

W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński udekorował Bieleckiego Złotym Krzyżem Zasługi. Osiem lat później został oznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 


(PAP)

Warto poczytać

  1. nawalka-25062018 25.06.2018

    Eksperci nie zostawiają suchej nitki po konferencji prasowej kadry. Zobacz co napisali

    Ok. godziny 11 polskiego czasu rozpoczęła się w Soczi konferencja prasowa z piłkarzami oraz sztabem szkoleniowym reprezentacja Polski

  2. xhaka-23062018 23.06.2018

    Szwajcarzy sprowokowali Serbów! Ten gest rozwścieczył cały naród

    Wczorajsze spotkanie Serbii ze Szwajcarią w ramach mistrzostw świata wzbudziło wiele emocji, ale i też kontrowersji. Podczas celebrowania swoich bramek reprezentanci Szwajcarii dopuścili się politycznej prowokacji w stronę rywali

  3. fabianski21062018 21.06.2018

    Fabiański pokazał klasę! Emocjonalny list do kibiców

    To już pewne. Od przyszłego sezonu Łukasz Fabiański będzie grał w barwach West Ham United. Jednak największą sensację wzbudził odręcznie napisany przez reprezentanta Polski list, w którym dziękuje za wsparcie i żegna się z kibicami.

  4. polacy219062018 19.06.2018

    Polscy kibice w Moskwie rozczarowani, ale nie tracą nadziei

    Polscy kibice w Moskwie są bardzo rozczarowani wynikiem meczu z Senegalem (1:2) i krytycznie oceniają grę polskiej reprezentacji. Przyznają, że nie tego się spodziewali. Jak zapewniają, mają nadzieję, że biało-czerwoni wypadną lepiej w kolejnym meczu z Kolumbią.

  5. klip-BBC-18062018 18.06.2018

    To po prostu trzeba zobaczyć! Klip BBC podbija sieć

    Mundial w Rosji ledwie się rozpoczął, a już doświadczyliśmy kilku niespodzianek, jak porażka Niemców czy remisy Argentyny i Brazylii

  6. francja-vs-australia-16062018 16.06.2018

    Francuzi przetestowali technologię mundialową

    To zdecydowanie nie był spacerek dla faworyzowanych Francuzów, którzy pokonali 2:1 Australię dopiero na 10 minut przed końcem spotkania

  7. urugwaj-egipt-15062018 15.06.2018

    Wymęczone zwycięstwo Urugwaju. Gol w ostatniej minucie!

    To nie był prosty mecz dla ekipy Urugwaju. Spotkanie z Egiptem było niezwykle ciężkim starciem dla drużyny z Ameryki Południowej.

  8. rus16042018 14.06.2018

    Pogrom na inaugurację. Rosjanie wysoko wygrywają z Arabią Saudyjską

    Choć pierwszy mecz rosyjskiego mundialu nie zachwycił, to kibice gospodarzy z pewnością nie będą narzekać na niski poziom spotkania.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook