Jedynie prawda jest ciekawa


Jagiellonia przegrywa z Zagłębiem

02.04.2018
jagiellonia-przegrywa
Jagiellonia przegrywa z Zagłębiem

Jagiellonia przespała pierwszą połowę, w której straciła gola i mimo zdecydowanej przewagi po przerwie z Lubina wyjechała z niczym.

Zagłębie natomiast wygrywając z liderem ekstraklasy zrobiło duży krok w kierunku pierwszej ósemki. 

Początek spotkania wskazywał, że kibice mogą być w Lubinie świadkami ciekawego widowiska, bo obie ekipy były wyraźnie nastawione ofensywnie. Pod bramkami jednak niewiele się działo, a gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie. 

Z czasem zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy, którzy grali agresywniej, a przede wszystkim szybciej rozgrywali swoje akcje. Bardzo aktywny był na prawym skrzydle Alan Czerwiński biegający od własnej bramki do pola karnego rywali. Goście natomiast grali świątecznie - statycznie, wolno i mieli ogromne problemy z przedostaniem się pod bramkę Zagłębia. 

Lubinianie przeważali i udokumentowali to golem, w czym duży udział miało pasywne zachowanie obrońców lidera ekstraklasy. Najpierw defensywa Jagiellonii pozwoliła Jakubowi Maresowi odwrócić się przed polem karnym i oddać mierzony strzał w górny róg bramki. Mariusz Pawełek zdołał sparować uderzenie na poprzeczkę. Kiedy zawodnicy gości patrzyli, co się będzie działo dalej, do piłki dopadł Filip Starzyński i trafił do siatki. 

Stracony gol wcale nie podziałał na gości otrzeźwiająco. Nadal bardziej aktywne było Zagłębie i kilka chwil po strzeleniu bramki przed szansą podwyższenia prowadzenia mógł stanąć Jakub Tosik, lecz Pawełek w ostatniej chwili wygarnął mu piłkę spod nóg. 

Lubinianie z czasem zwolnili i cofnęli się na własną połowę. Częściej przy piłce zaczęła być Jagiellonia, ale nie potrafiła przedrzeć się przez świetnie ustawiającą się obronę gospodarzy. Dopiero tuż przed przerwą po dwójkowej akcji reprezentantów Polski Przemysława Frankowskiego i Tarasa Romanczuka ten drugi ładnie uderzył głową, ale Dominik Hładun popisał się równie ładną paradą. 

Druga połowa to był pojedynek Jagiellonii z bramkarzem i obroną Zagłębia. Goście uzyskali zdecydowaną przewagę, zepchnęli gospodarzy do głębokiej obrony i stworzyli sobie kilka wyśmienitych okazji do zdobycia gola, ale na drodze stawał golkiper rywali. 

Pierwszy okazję na doprowadzenie do remisu miał Frankowski, ale zwlekał ze strzałem i Czerwiński wybił mu piłkę spod nóg. Kilka chwil później Jakub Wójcicki był sam przed polem karnym i fatalnie przestrzelił. 

Kolejne dwie szanse miał Romanczuk. Za pierwszym razem Hładun zdołał zatrzymać piłkę tuż przed linią bramkową, a za drugim lubinian uratował słupek. Kilka chwil później po koronkowej akcji w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy znalazł się Karol Świderski. Napastnik gości minął Hładuna, ale piłkę z linii bramkowej zdołał wybić w ostatniej chwili Lubomir Guldan. 

Długimi momentami Zagłębie broniło się we własnym polu karnym niemal całym zespołem. Jedynymi zawodnikami wysuniętymi do przodu pozostawali Starzyński i Mares, a po zejściu tego pierwszego już tylko sam Czech próbował coś zdziałać, ale był z góry na straconej pozycji. 


A goście dalej napierali. Groźnie z pola karnego strzelał m.in. Guilherme, ale przestrzelił. Najlepszą okazję miał Roman Bezjak, kiedy po błędzie Bartosza Kopacza znalazł się sam na sam z Hładunem. Bramkarz Zagłębia wyczekał do końca słoweńskiego napastnika i zdołał odbić piłkę. 

Później jeszcze kilka razy mocno zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, którzy jednak za każdym razem wybijali piłkę i utrzymali prowadzenie do końca. 


KGHM Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 1:0 (1:0). Bramki: 1:0 Filip Starzyński (25). Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Łukasz Burliga. Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 4 126. KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Bartosz Kopacz, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan - Alan Czerwiński, Jakub Tosik, Jarosław Kubicki (84. Arkadiusz Woźniak), Filip Jagiełło (64. Łukasz Janoszka), Filip Starzyński (77. Bartosz Slisz), Sasa Balic - Jakub Mares. 

Jagiellonia Białystok: Mariusz Pawełek - Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrovic, Guilherme Sitya - Przemysław Frankowski, Taras Romanczuk, Piotr Wlazło (86. Bodvar Bodvarsson), Martin Pospisil (90+1. Gutieri Tomelin), Jakub Wójcicki (62. Karol Świderski) - Roman Bezjak.

 (PAP)

Warto poczytać

  1. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  2. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  3. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  4. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  5. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

  6. stadion14062018 15.07.2018

    Francja czy Chorwacja? Już dzisiaj finał mundialu

    O godz. 17 czasu polskiego na moskiewskich Łużnikach odbędzie się najważniejszy międzypaństwowy mecz piłkarski od 2014 roku, kiedy w finale mistrzostw świata w Brazylii Niemcy pokonały Argentynę. W tegorocznym mundialu w Rosji o trofeum zagrają Francja i Chorwacja.

  7. 1270brzeczek 12.07.2018

    Marek Rzepka: nie wierzę, że Boniek podjął decyzję lekkomyślnie

    Były reprezentant Polski i piłkarz Lecha Poznań Marek Rzepka uważa, że wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji niesie pewne ryzyko. Jego zdaniem ma zbyt małe doświadczenie trenerskie, chociaż w Wiśle Płock pokazał, że zna się na fachu.

  8. avantiultras12072018 12.07.2018

    FIFA zakazuje zdjęć kobiet w transmisjach mundialu. „To poważniejszy problem od rasizmu”

    Według działaczy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej na trybunach piłkarskich jest zbyt wiele… pięknych kobiet. Zdaniem FIFA, są one zdecydowanie zbyt często eksponowane w transmisjach z wielkich imprez sportowych.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook