Jedynie prawda jest ciekawa


Igor Milicic: to był prawdziwy mecz play off

17.05.2018
stelmet-anwil
Igor Milicic: to był prawdziwy mecz play off

Trenerzy Stelmetu BC Enea Zielona Góra Andrej Urlep i Anwilu Włocławek Igor Milicic chwalili poziom trzeciego spotkania półfinału ekstraklasy koszykarzy, który zakończył się po dogrywce sukcesem Stelmetu 107:104. "To był prawdziwy mecz play off" - powiedział Milicic.

To był najbardziej zacięty mecz w tej parze, z wieloma zwrotami akcji i koszykówką na dobrym poziomie. Bohaterem gospodarzy był amerykański rozgrywający James Florence, MVP finałów sprzed roku. Zdobył 34 punkty trafiając siedem z 13 rzutów zza linii 6,75 m, cztery z pięciu za dwa i pięć z sześciu wolnych. W rywalizacji do trzech zwycięstw Stelmet prowadzi 2-1.  


"To był prawdziwy mecz play off. Walczyliśmy do końca, udało się doprowadzić do dogrywki, którą też rozpoczęliśmy przyzwoicie, ale w końcówce nie mieliśmy zimnej głowy i to przechyliło szanse zwycięstwa na stronę Zielonej Góry. W większej części meczu realizowaliśmy to, co chcieliśmy, ale ostatecznie liczy się wynik. Do piątkowego meczu musimy przystąpić jeszcze bardziej zmobilizowani i skoncentrowani" - powiedział trener Milicic.  

W regulaminowym czasie gry znacznie bliżej zwycięstwa był Stelmet, który po dwóch z rzędu akcjach podkoszowych Adama Hrycaniuka prowadził na trzy minuty i 47 sekund przed końcem 86:77. Gospodarze źle zagrali w końcówce, oddając rzuty zbyt szybko, a Anwil walczył do końca bardzo dobrze spisując się w defensywie i doprowadził do dogrywki.  

Na 16 sekund przed zakończeniem czwartej kwarty, po dwóch punktach Vladimira Dragicevica, obrońca tytułu prowadził 90:84. Jaylin Airington trafił za trzy i był jeszcze faulowany przez Hrycaniuka. Wykorzystał dodatkowy rzut wolny i z przewagi zespołu słoweńskiego trenera Andreja Urlepa zostały dwa punkty. Zielonogórzanie stracili piłkę przy wyprowadzaniu jej spod kosza, co sprytnie wykorzystał Kamil Łączyński. Na 2,8 sekundy do końca był remis 90:90, a rzut Florence'a za trzy punkty okazał się niecelny. 

Anwil dogrywkę rozpoczął od sześciu punktów z rzędu Ivana Almeidy i prowadził 96:90. Gospodarze grali jak sparaliżowani takim obrotem sytuacji. Sprawy w swoje ręce wziął jednak ponownie Florence. W ciągu minuty trafił dwa razy za trzy punkty, dołożył jeszcze rzuty wolne i na 50 sekund przed końcem dogrywki Stelmet prowadził 101:100. Punkt przewagi dał włocławianom rzut chorwackiego środkowego Josipa Sobina. Odpowiedział Vladimir Dragicevic i obrońca tytułu ponownie uzyskał minimalną przewagę (103:102). 

We Włocławku ofiarną obronę pięcioma faulami okupili Michał Nowakowski, Kamil Łączyński, a w ostatniej akcji Almeida, najskuteczniejszy w ekipie przyjezdnych - 23 pkt. Faulowany w końcówce dwa razy kapitan Stelmetu Łukasz Koszarek nie mylił się z linii wolnych - zdobył w ten sposób cztery punkty z rzędu w 14 sekund, a w całym spotkaniu trafił sześć z sześciu i było to jedyne jego punkty, gdyż spudłował wszystkie trzy rzuty z gry. 

Podkoszowy gospodarzy Serb Boris Savovic podkreślał, że spotkanie było trudne przez 40 minut. Anwil wygrał walkę pod tablicami 46:41 i wymusił na zawodnikach obrońcy tytułu aż 17 strat. 

"Trudny, twardy mecz od pierwszej do ostatniej minuty. Nie poddaliśmy się. Zostawiliśmy na parkiecie serce. Było mnóstwo walki. Gratuluję kolegom z zespołu. Musimy kontrolować zbiórkę na bronionej tablicy, bo z tym był problem. To trzeba poprawić w piątek" - ocenił.  

Andrej Urlep nie ukrywał, że ciężko przeżył końcówkę, gdy jego zespół miał sześć punktów przewagi, a pozwolił rywalom na doprowadzenie do remisu i dogrywki. 

"Po pierwsze wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz, że Anwil rzuci wszystkie siły. Spotkanie było w kratkę, raz dobrze grali oni raz my. Pozwoliliśmy zebrać za dużo piłek w ataku Anwilowi, popełniliśmy też za dużo strat, szczególnie w drugiej połowie. Na pewno, to co stało się na końcu nie ma prawa się zdarzyć. Gdy prowadzisz na 14 sekund sześcioma punktami, to nie możesz przegrać. Rywale doprowadzili do dogrywki po naszych błędach" - powiedział trener gospodarzy. 

Słoweniec chwalił Jamesa Florence'a i dobrą grę swoich podopiecznych w samej końcówce dodatkowego czasu gry. 

"W dogrywce bardzo dobrze +pociągnął+ Florence. W końcówce musieliśmy grać ze względu na problemy z rotacją takim, a nie innym składem, ale wykonaliśmy po prostu dobrą robotę. Mecz kosztował nas bardzo dużo sił. Bardzo się cieszymy, że prowadzimy 2-1, ale wiemy że to nie koniec serii. Czeka nas jeszcze jeden trudny mecz. Zrobimy wszystko, by zakończyć tę serię na własnym parkiecie. Zawodnicy to też ludzie, mają nerwy, popełniają błędy. Mam nadzieję, że się to nie powtórzy i jak będziemy tyle prowadzić, to pewnie wygramy kolejne spotkanie" - dodał. 

Czwarty mecz odbędzie się w piątek, także w Zielonej Górze.


(PAP)

Warto poczytać

  1. nadal-liderem-szampan 21.05.2018

    Nadal wrócił po tygodniu na pozycję lidera

    Po zaledwie tygodniu Hiszpan Rafael Nadal wrócił na pozycję lidera światowego rankingu tenisistów.

  2. golden-state-warriors-zdeklasowali 21.05.2018

    "Rakiety" uziemione przez "Wojowników"

    Koszykarze Golden State Warriors zdeklasowali na własnym parkiecie Houston Rockets 126:85 w trzecim półfinałowym meczu Konferencji Zachodniej Ligi NBA i w rywalizacji do czterech zwycięstw objęli prowadzenie 2-1. Stephen Curry zdobył dla zwycięzców 35 punktów.

  3. paly-na-lechu 21.05.2018

    Rzecznik: w czwartek decyzja Komisji Ligi ws. kary dla Lecha

    W czwartek (24 maja) Komisja Ligi Ekstraklasy SA podejmie decyzje ws. kary dla Lecha Poznań za przerwanie przez kibiców tego klubu meczu ostatniej kolejki z Legią Warszawa - poinformował PAP rzecznik spółki prowadzącej piłkarskie rozgrywki Bartosz Orzechowski.

  4. lech-poznan-race-przerwany-mecz 21.05.2018

    Mandziejewicz: trzeba zrobić porządek

    "Mamy nowoczesne stadiony, fajnie pokazywaną w telewizji ligę, ale nie potrafimy sobie poradzić z grupką chuliganów. Trzeba w końcu z tym zrobić porządek" - skomentował niedzielne wydarzenia w meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa były piłkarz Zbigniew Mandziejewicz.

  5. dead-in-mount-everest 21.05.2018

    Himalaiści z Japonii i Macedonii zginęli podczas próby zdobycia Mount Everestu

    35-letni Japończyk Nobukazu Kuriki i 63-letni Macedończyk Gjeorgi Petkov zginęli podczas próby zdobycia Mount Everestu - oficjalnie poinformowały nepalskie władze.

  6. bielecki-konczy-kariere 21.05.2018

    Karol Bielecki kończy karierę

    Karol Bielecki, piłkarz ręczny PGE VIVE Kielce i jeden z najwybitniejszych polskich zawodników w historii tej dyscypliny, po sezonie zakończy sportową karierę. "Nie jestem już w stanie tyle dać zespołowi co dawniej" - powiedział podczas specjalnej konferencji prasowej.

  7. milik-scores 21.05.2018

    Bramki Milika i Kownackiego na zakończenie sezonu

    Arkadiusz Milik zdobył bramkę dla Napoli w meczu z Crotone w ostatniej kolejce ekstraklasy piłkarskiej Włoch. Gospodarze wygrali 2:1, co przypieczętowało los ekipy gości, która żegna się z Serie A.

  8. iniestas-last-match 21.05.2018

    Wygrana Barcelony na pożegnanie sezonu i Iniesty

    Barcelona, która już wcześniej zapewniła sobie piłkarskie mistrzostwo Hiszpanii, pokonała w ostatniej kolejce u siebie Real Sociedad 1:0. To był ostatni występ w jej barwach Andresa Iniesty. Z kolei z Atletico Madryt pożegnał się - dwoma golami - Fernando Torres.

Wiadomości ze świata

więcej
CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook