Jedynie prawda jest ciekawa


Australian Open - Koreańczyk Chung awansował do półfinału

24.01.2018
chung
Australian Open - Koreańczyk Chung awansował do półfinału

Zajmujący 58. miejsce w świartowym rankingu tenisistów Hyeon Chung pokonał Amerykanina Tennysa Sandgrena 6:4, 7:6 (7-5), 6:3 i awansował do półfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne. To życiowy sukces 21-letniego Koreańczyka.

Chung jest pierwszym reprezentantem Korei Płd., który dotarł tak daleko w Wielkim Szlemie. Już awans do ćwierćfinału był historycznym osiągnięciem zawodnika, który po raz ósmy występuje w imprezie tej rangi. Przed rokiem w Australii odpadł w drugiej rundzie, a do trzeciej dotarł w paryskim French Open. 

Jesienią 2017 Azjata wygrał jednak organizowaną dla najlepszych zawodników młodego pokolenia imprezę Next Gen ATP Finals, a w tym roku w Melbourne potwierdził talent i to, że jest w stanie zagrozić tenisistom ze światowego topu. W 3. rundzie wyeliminował w pięciu setach rozstawionego z "czwórką" Niemca Alexandra Zvereva, a w następnej wygrał w trzech z triumfatorem 12 imprez wielkoszlemowych Serbem Novakiem Djokovicem. 

Do meczu z Sandgrenem, także debiutującym na tym poziomie rywalizacji w Szlemie, przystąpił w roli faworyta. Nie tylko ze względu na wcześniejsze dokonania na kortach Melbourne Park, ale i wyższą - o 39 - lokatę w światowym rankingu.  

26-letni Amerykanin, który w Australian Open po raz pierwszy znalazł się w głównej drabince, miał na rozkładzie Szwajcara Stana Wawrinkę i rozstawionego z numerem piątym Austriaka Dominica Thiema. W środę jednak zabrakło mu energii, którą imponował we wcześniejszych spotkaniach i praktycznie od początku był w odwrocie. 

Zresztą obaj tenisiści nie porwali kibiców na największej arenie kompleksu w Melbourne i przed telewizorami - popełniali dużo błędów, często wyrzucali piłkę w aut, grali nerwowo, mało było efektownych wymian. "Zmieniam kanał" - napisała po pierwszym secie na Twitterze słynna amerykańska tenisistka Serena Williams.  

O sukcesie Koreańczyka w tej odsłonie zdecydowało przełamanie w czwartym gemie (na 3:1). W drugiej Sandgren prowadził nawet 5:3, ale rywal szybko wyrównał i okazał się lepszy w tie-breaku. To już piąta taka rozgrywka w tegorocznym Australian Open, którą Chung rozstrzygnął na swoją korzyść. 

W trzeciej partii również to on dominował na korcie. Objął prowadzenie 3:1, przy stanie 5:3 miał pierwszego meczbola, ale skończył spotkanie w następnym gemie, jednym z najdłuższych w całym pojedynku. Azjata wygrywał już 40:0, następnie zmarnował cztery piłki meczowe, a Amerykanin nie wykorzystał dwóch szans na "breka". Obaj grali już wtedy bez większych obciążeń i popisali się kilkoma efektownymi akcjami.  

"Nie wiem, co się ze mną stało przy stanie 40:0. Czułem, że to ostatni gem i chyba zacząłem myśleć, co powiem w pomeczowym wywiadzie. Kompletnie zgłupiałem, na szczęście tylko na chwilę" - przyznał z uśmiechem Chung.  

O tym, jak mało znanym szerokiej publiczności jest on tenisistą, może świadczyć fakt, że rozmawiający z nim na korcie Jim Courier poprosił o przedstawienie całego sztabu. Wśród zagrzewających Koreańczyka do walki byli m.in. mama i brat. Mógł też zwrócić się do rodaków w ojczystym języku. 

"Do moich wszystkich fanów i przyjaciół w Korei - to jeszcze nie koniec, do zobaczenia w piątek" - powiedział. 

Chung jest najniżej notowanym półfinalistą Australian Open od 2004 roku, kiedy Marat Safin osiągnął ten etap jako 86. rakieta świata. Rosjanin jednak wcześniej mógł się pochwalić sporymi sukcesami, a spadek w rankingu wynikał z kłopotów zdrowotnych.  

Koreańczyk jest też najmłodszym od ośmiu lat zawodnikiem w najlepszej czwórce tej imprezy. W 2010 roku, także w wieku 21 lat, dokonał tego Marin Cilic. Chorwat teraz co najmniej powtórzy ten wynik. O finał powalczy z Brytyjczykiem Kyle'em Edmundem.  

Przeciwnika Chunga wyłoni natomiast zaplanowany na wieczór w Melbourne mecz broniącego tytułu Szwajcara Rogera Federera (nr 2.), który walczy o szósty triumf w tej imprezie, z Czechem Thomasem Berdychem (19.).



(PAP)

Warto poczytać

  1. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  2. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  3. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  4. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  5. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  6. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

  7. stadion14062018 15.07.2018

    Francja czy Chorwacja? Już dzisiaj finał mundialu

    O godz. 17 czasu polskiego na moskiewskich Łużnikach odbędzie się najważniejszy międzypaństwowy mecz piłkarski od 2014 roku, kiedy w finale mistrzostw świata w Brazylii Niemcy pokonały Argentynę. W tegorocznym mundialu w Rosji o trofeum zagrają Francja i Chorwacja.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook