Jedynie prawda jest ciekawa


Atletico goni lidera

12.03.2018
atletico-goni
Atletico goni lidera

Piłkarze Atletico Madryt nie rezygnują z pościgu za prowadzącą w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy Barceloną. W niedzielę pokonali na własnym stadionie Celtę Vigo 3:0 i zmniejszyli stratę do lidera do ośmiu punktów.

Na pierwszego gola kibice na stadionie Wanda Metropolitano czekali do 44. minuty, kiedy bramkarza gości pokonał Antoine Griezmann, który zachował największy spokój w zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym. To 16. ligowe trafienie francuskiego napastnika w tym sezonie. 


Po przerwie na listę strzelców wpisali się - uderzeniami z bliskiej odległości - Vitolo i Argentyńczyk Angel Correa.  

"Dzięki golowi i asyście Griezmana Atletico znowu w grze" - napisała "Marca". 

Na 10 kolejek przed zakończeniem rozgrywek stołeczna drużyna traci osiem punktów do Barcelony. 

"Jeszcze daleko do końca, wiele się może zdarzyć, więc nie chcę snuć rozważań na ten temat. Teraz zaczynam myśleć o dalekiej podróży do Moskwy (mecz z Lokomotiwem w Lidze Europejskiej - PAP), a później czeka trudny wyjazd do Villarreal w La Liga. Jeśli pięć kolejek przed końcem będziemy mieć jeszcze szanse na tytuł, to będę zadowolony i wtedy zacznę rozważać różne scenariusze" - przyznał argentyński trener Atletico Diego Simeone.  

Lider wygrał na wyjeździe z Malagą 2:0, czym nie tylko przedłużył do 35 serię meczów bez porażki w ekstraklasie, ale i uczcił narodziny trzeciego syna Lionela Messiego, który w sobotę nie grał. 

Przed południem pojawiła się informacja, że najlepszy strzelec La Liga nie wystąpi wieczorem, gdyż jego żona Antonella Roccuzzo trafiła do kliniki położniczej w Barcelonie. Po kilku godzinach jej siostra Carla poinformowała, że na świat przyszedł Ciro, trzeci syn Messiego, po mającym pięć lat Thiago i dwuletnim Mateo. 

W niedzielę Messi umieścił na Instagramie zdjęcie noworodka ściskającego jego palec z podpisem: "Witaj, Ciro!". Jak dodał 30-letni piłkarz, "mama i syn czują się dobrze, a wszyscy są rozradowani". 

Brak Argentyńczyka nie przeszkodził "Blaugranie" w odniesieniu 22. zwycięstwo w 28. meczu sezonu. W 15. minucie prowadzenie gościom zapewnił Urugwajczyk Luis Suarez, który głową wykorzystał świetne długie podanie Jordiego Alby. Niespełna kwadrans później było już 0:2, a technicznym uderzeniem piętą popisał się Brazylijczyk Philippe Coutinho. 

Podopieczni trenera Ernesto Valverde śrubują klubowy rekord ligowych spotkań bez porażki. Obecnie licznik wskazuje już 35, a pozostają niepokonani od 8 kwietnia 2017, kiedy na wyjeździe 0:2 ulegli... Maladze.  

Gospodarze, którzy czekają na zwycięstwo od 13 kolejek, zamykają tabelę i do strefy bezpiecznej - po wygranej Levante z Getafe 1:0 - tracą już 11 punktów, więc ich los wydaje się przesądzony.  

Lider, który od 30. minuty po czerwonej kartce dla Samuela Garcii grał w liczebnej przewadze, w drugiej połowie wyraźnie zwolnił obroty jakby oszczędzając siły na środowy rewanż z Chelsea Londyn w 1/8 finału Ligi Mistrzów, choć Coutinho miał na ten temat inne zdanie.  

"Zapewniam, że nie myśleliśmy jeszcze o Chelsea. Staramy się krok po kroku dążyć do wytyczonych celów. Gdybyśmy stracili koncentrację, mielibyśmy kłopoty. Messi? Pewnie, że go brakowało. Jak może nie brakować najlepszego piłkarza świata... Ale narodziny dziecka to coś wyjątkowego i ważniejszego niż futbol, więc to zrozumiałe, że dziś jego miejsce było przy żonie i potomku. Na pewno jednak w następnym meczu powitamy go z otwartymi ramionami" - zaznaczył Brazylijczyk.  

Atletico nie tylko zbliżyło się do Barcelony, ale i - co nawet chyba ważniejsze - ponownie na siedem punktów odskoczyło Realowi. Lokalny rywal po dwóch bramkach - 17. i 18. w sezonie - Portugalczyka Cristiano Ronaldo z trudem pokonał na wyjeździe Eibar 2:1. Trener Zinedine Zidane ocenił, że jego zespół był tego dnia... słabszy. 

"Przeciwnik był wyraźnie lepszy, zwłaszcza w pierwszej połowie. Ale my mamy w swoich szeregach Ronaldo, który pochodzi z innej piłkarskiej galaktyki. On dał nam zwycięstwo" - powiedział Francuz.  

Ronaldo w ostatnich siedmiu spotkaniach w różnych rozgrywkach uzyskał 13 goli, a w 10 - 17. "Jego statystyki są niewiarygodne i mówią same za siebie. To unikalny zawodnik" - dodał Zidane. 

W niedzielę gazeta "El Mundo" umieściła wielkie zdjęcie Portugalczyka z nagłówkiem: "Ronaldo tytan". Jak zwrócono uwagę, tym razem szkoleniowiec Realu nie eksperymentował i posłał do boju teoretycznie najsilniejszą jedenastkę, m.in. z rekonwalescentami Niemcem Tonim Kroosem i Chorwatem Luką Modricem.  

W czasie tego spotkania doszło do niecodziennej sytuacji. W drugiej połowie, krótko po stracie gola, kapitan Realu Sergio Ramos nagle opuścił boisko i zbiegł do szatni. Wrócił po około pięciu minutach. 

"Sergio nieco się przestraszył, narobił w spodnie i uciekł do toalety" - żartował na konferencji prasowej Zidane, a główny zainteresowany wyjaśnił wszystko później na Twitterze. "Wezwała natura" - napisał.  

"Królewskim" po piętach depcze Valencia, która w potyczce sąsiadów w tabeli wygrała na boisku piątej Sevilli 2:0. Różnica między tymi ekipami urosła do 11 punktów, co sprawia, że "Nietoperze" mogą się powoli szykować do następnego sezonu Ligi Mistrzów. 

"Dziś zyskaliśmy więcej niż trzy punkty. W perspektywie walki o czołową czwórkę ten mecz miał olbrzymie znaczenie" - powiedział strzelec obu goli Rodrigo. Urodzony w Brazylii, ale reprezentujący Hiszpanię, napastnik ma w dorobku już 12 trafień.  

Valencia w sześciu ostatnich występach wywalczyła 16 punktów na 18 możliwych. Sevilla natomiast nie spisuje się najlepiej. "Jedyne co możemy teraz zrobić to jak najszybciej zapomnieć o tej porażce i skupić się na wtorkowym pojedynku z Manchesterem United w Champions League" - przyznał włoski opiekun gospodarzy Vicenzo Montella. 

 Co ciekawe, był to dopiero pierwszy od 14 spotkań między tymi klubami przypadek, że po trzy punkty sięgnęli przyjezdni.


(PAP)

Warto poczytać

  1. ekstraklasa20072018 20.07.2018

    Startuje piłkarska Ekstraklasa. Z nowym sponsorem głównym

    W dniu inauguracji sezonu 2018/19 Ekstraklasa S.A. ogłosiła, że sponsorem tytularnym rozgrywek będzie nadal Totalizator Sportowy z marką Lotto, a sponsorem głównym został PKO Bank Polski.

  2. chorwacja19072018 19.07.2018

    Mama płacze ze szczęścia, a on idzie ulicami Brukseli z flagą Chorwacji

    Wzruszająca scena na ulicach Brukseli. Mały chłopiec dumnie maszeruje pośród owacji z chorwacką flagą. To nagranie podbija internet.

  3. pogba19072018 19.07.2018

    Przemowa, która uskrzydliła Francuzów. Pokazujemy nagranie z szatni przed finałem MŚ

    - Chłopcy, nie chcę mówić zbyt długo. Wszyscy wiemy, gdzie jesteśmy. Wszyscy wiemy, czego chcemy. Może się powtarzam, ale jesteśmy 90 minut od przejścia do historii. 90 minut! Jeden mecz! - te słowa wypowiedziane przez Pogbe rozgrzewały serca Francuzów w szatni przed finałem.

  4. chorwacja-17072018 18.07.2018

    Chorwacja przegrała bo jest zbyt biała? Szokujący argument antyrasistowskiej organizacji

    Niedzielny finał mistrzostw świata w Rosji dał wiele powodów do radości dla Francuzów. Ich reprezentacja po 20 latach ponownie sięgnęła po puchar świata

  5. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  6. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  7. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  8. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook