Jedynie prawda jest ciekawa


1:3 - szanse na awans topnieją?

27.07.2017
17726174
1:3 - szanse na awans topnieją?

Legia Warszawa przegrała 1:3 z FK Astaną. Styl gry polskich zawodników pozostawiał w Astanie wiele do życzenia. Od pierwszych minut warszawski klub skupiał się na oddalaniu przeciwnika od własnego pola karnego. Zajmując się defensywą, Legioniści nie korzystali jednak z okazji do kontrataku.

Pierwszą połowę meczu Legia spędziła skupiając się na obronie, pozostawiając gospodarzom pole do rozgrywania meczu na własnych zasadach. W pierwszych dwudziestu minutach rozgrywki Astana nie wykorzystywała jednak tej okazji w pełni - oddali jeden strzał i to w dodatku niecelny. Pierwsza warta uwagi akcja przeprowadzona została przez Legię. W 28. minucie Kucharczyk trafił prosto w… bramkarza. Przejście do ataku skutkowało niestety dziurami w obronie, co poskutkowało pierwszą bramką dla gospodarzy w wykonaniu Đorđe Despotovicia Kabangi. Drugi gol strzelony został tuż przed przerwą przez byłego zawodnika Zawiszy Bydgoszcz, Iwana Majewskiego. Strzał padł zza pola karnego.

Po przerwie zespół Magiery zmienił wreszcie sposób prowadzenia gry, przechodząc do ataku. Pierwszy strzał, po podaniu Kaspera Hämäläinena, oddał z pola karnego Moulin. W 48. minucie Guilherme zagroził gospodarzom z lewej strony pola karnego, jednak Mokin odbił piłkę na rzut nożny.

Astana nie pozostała dłużna. W 52. minucie Twumasi strzrzelił tuż przy słupku bramki Malarza. Celny strzał padł ponownie spod buta Juniora Kabangi, jednakże sędzie zasygnalizował spalonego. Kolejna groźna ofensywa Kabangi miała miejsce kwadrans później, kiedy to podał piłkę do Twumasiego. Po odbiciu przez Malarza Pazdan wybił jednak piłkę z linii bramkowej.

Legii udało się strzelić w 78. minucie, kilkanaście minut po wprowadzeniu na boisko Cristiana Pasquato. Strzelcem był Armando Sadiku, również wprowadzony z ławki.

Ostatnia bramka padła w doliczonym czasie. Do dwubramkowego prowadzenia i ostatecznego wyniku 3:1 po stronie gospodarzy przyczynił się ponownie Kabanga, który podał celnie do Twumasiego, a ten uderzył nie do obrony i piłka od słupka wpadła do bramki.

Podczas całego spotkania zauważalne było odejście od strategii gry zapowiadanej przez Magierę. Postawiono na prostopadłe podania w kierunku Michała Kucharczyka. Kibice suchej nitki nie pozostawili na defensywie Legii. Uwadze nie uszedł brak zdecydowania i liczne błędy polskich zawodników.

Wynik środowego starcia stawia w trudnej sytuacji Legionistów, których szanse na awans istotnie zmalały. Rewanż odbędzie się 2 sierpnia na boisku Legii Warszawa.

 

MP

Fot. PAP

Warto poczytać

  1. cr7-juve-17072018 17.07.2018

    Cristiano Ronaldo komentuje swój transfer do Juventusu: To była świetna decyzja

    Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, którzy przeszedł niedawno z Realu Madryt do Juventusu Turyn, powiedział w poniedziałek, że to była "dobrze przemyślana decyzja". Jak dodał, jest bardzo ambitny i lubi nowe wyzwania

  2. 1270bieleckigasherbrum 16.07.2018

    Adam Bielecki zdobył piąty ośmiotysięcznik w karierze - Gaszerbrum II

    Adam Bielecki, uczestnik polsko-niemieckiej wyprawy, stanął na wierzchołku Gaszerbruma II (8035 m). To piąty ośmiotysięcznik w karierze 35-letniego alpinisty. Wcześniej zdobył: Makalu (8481 m), Gaszerbrum I (8080 m), K2 (8611 m) i Broad Peak (8051 m).

  3. ronaldo16072018 16.07.2018

    "Daj nam Ligę Mistrzów". Kibice witali Ronaldo w Turynie

    Portugalczyk Cristiano Ronaldo przeszedł już badania w Turynie, a później ma zjeść obiad z prezesem Juventusu Andre Agnellim. Pod centrum medycznym czekało na niego ok. 200 dziennikarzy i ponad tysiąc kibiców. "Daj nam Ligę Mistrzów" - skandowano.

  4. russia14072018 15.07.2018

    Żenujące zachowanie Rosjan w czasie dekoracji medalistów. Znaleźli parasol tylko dla jednej osoby

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonując Chorwację 4:2. Dekoracja medalistów odbyła się w strugach ulewnego deszczu, a miliony widzów oglądały żenujące sceny z udziałem prezydentów Rosji, Francji i Chorwacji.

  5. stadion14062018 15.07.2018

    Francja czy Chorwacja? Już dzisiaj finał mundialu

    O godz. 17 czasu polskiego na moskiewskich Łużnikach odbędzie się najważniejszy międzypaństwowy mecz piłkarski od 2014 roku, kiedy w finale mistrzostw świata w Brazylii Niemcy pokonały Argentynę. W tegorocznym mundialu w Rosji o trofeum zagrają Francja i Chorwacja.

  6. 1270brzeczek 12.07.2018

    Marek Rzepka: nie wierzę, że Boniek podjął decyzję lekkomyślnie

    Były reprezentant Polski i piłkarz Lecha Poznań Marek Rzepka uważa, że wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji niesie pewne ryzyko. Jego zdaniem ma zbyt małe doświadczenie trenerskie, chociaż w Wiśle Płock pokazał, że zna się na fachu.

  7. avantiultras12072018 12.07.2018

    FIFA zakazuje zdjęć kobiet w transmisjach mundialu. „To poważniejszy problem od rasizmu”

    Według działaczy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej na trybunach piłkarskich jest zbyt wiele… pięknych kobiet. Zdaniem FIFA, są one zdecydowanie zbyt często eksponowane w transmisjach z wielkich imprez sportowych.

  8. zlatko-dalic-12072018 12.07.2018

    Awansował do finału, jednak cały sukces zawdzięcza Bogu. Piękne wyznanie selekcjonera

    Wczorajszy półfinał pomiędzy Chorwacją, a Anglią zakończył się dość niespodziewanym triumfem ekipy z Bałkanów

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook