Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przedszkola zamknięte dla trzylatków

17.09.2012

Przedszkola przyjmują w swoje szeregi coraz mniej trzylatków. Przyczyną problemu jest polityka rządu. Jak podkreślają eksperci, pod względem edukacji przedszkolnej nie mamy się czym chwalić.

Sprawę opisał "Dziennik Gazeta Prawna". Przebadał on czternaście największych miast Polski pod kątem przyjmowania trzylatków do przedszkoli. Jedynie w trzech z nich: Łodzi, Toruniu i Gdańsku liczba maluchów była wyższa niż w zeszłym roku. W stolicy trzylatków przyjęto mniej o osiem punktów procentowych, w Opolu o dziewięć. 

Według ekspertów problemem jest polityka rządu, który projektując budżet, nie wpisał 500 mln złotych subwencji na przedszkola. Pieniądze obiecała poprzednia minister edukacji Katarzyna Hall. Problem jest na tyle poważny, że w niektórych miejscach, jak w Kielcach, do publicznych przedszkoli nie dostało się 30% trzylatków, których rodzice złożyli aplikację. 

Eksperci cytowani przez "Dziennik Gazetę Prawną" nie pozostawiają złudzeń. "Musieliśmy znaleźć miejsca dla tych, których rodzice nie posłali w tym roku do szkoły" - mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus z Urzędu Miasta Krakowa. Rodzice, według pytanych przez gazetę samorządowców, nie tylko nie posyłali swoich sześcioletnich pociech do szkół, ale nawet do zerówek. 

Inną przyczyną problemu są też decyzje kuratoriów, które narzucają obowiązek zapisu do grup maksymalnie 25 dzieci. "DGP" cytuje także dane MEN wskazujące na to, że w Polsce niemal co drugi trzylatek nie korzysta z przedszkola. Na zachodzie Europy odsetek ten jest nawet pięciokrotnie niższy. 

ll, DGP

[Fot. sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook