Jedynie prawda jest ciekawa

Unia Europejska –kto jest kim?

12.05.2014

Przewodniczący Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej czy Parlamentu Europejskiego, szef unijnej dyplomacji - który z nich ma większe kompetencje i jakie podejmuje decyzje? Wszystkie te stanowiska będą do obsadzenia w wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Do wejścia w życie Traktatu z Lizbony za twarz UE uchodził mianowany przez szefów państw i rządów, a potem zatwierdzany przez Parlament Europejski, przewodniczący Komisji Europejskiej. Ten podwójny mandat daje przewodniczącemu KE dużą władzę polityczną, o ile potrafi z niej skorzystać. Wzmacnia ją fakt, że KE, która jest rodzajem rządu UE, uosabia ponadnarodowy charakter Unii Europejskiej i ma "wspierać jej ogólny interes".

Przede wszystkim jednak KE ma prawo inicjatywy legislacyjnej, wykonuje budżet i jest "strażniczką traktatów", czyli unijnego prawodawstwa. Dużo zależy od osobowości polityka, który piastuje stanowisko jej szefa. Za wzór charyzmatycznego i odważnego przewodniczącego z wizją do dziś stawia się Jacquesa Delorsa (1985-1994), który stworzył jednolity rynek, koncepcję wspólnej waluty euro oraz wieloletnie plany budżetowe UE.

Decydując o bieżącej pracy Komisji, jej przewodniczący wywiera bezpośredni wpływ na kierunek integracji europejskiej, zwołuje i przewodzi cotygodniowym kolegiom wszystkich komisarzy. Traktat Amsterdamski wzmocnił jego pozycję, potwierdzając, że komisarze pracują pod "politycznym kierownictwem" przewodniczącego. Nie dobiera ich jednak sobie dowolnie, bowiem w praktyce "swoich" komisarzy wskazują rządy poszczególnych państw. Ale to przewodniczący ustala zakres obowiązków i rozdziela pomiędzy nich teki. Może dokonywać zmian w rozdziale obowiązków w trakcie kadencji, tworzyć grupy robocze komisarzy i wyznaczać ich szefów. Może też - w ostateczności - zażądać dymisji komisarza.

Przewodniczący KE reprezentuje też ją na zewnątrz, przyjmuje głowy państw, uczestniczy w szczytach UE z krajami trzecimi, reprezentuje UE na spotkaniach G7 (do niedawna G8) i forach gospodarczych, bierze udział w unijnych szczytach, w kluczowych debatach Parlamentu Europejskiego, może też występować na posiedzeniach Rady ministrów UE.

To wszystko uprawnia do stwierdzenia, że choć decyzje KE zapadają na obradach komisarzy na zasadzie kolegialności, to przewodniczący jest kimś o wiele ważniejszym, niż tylko "pierwszym między równymi". A jego silnej pozycji sprzyja rozrost KE wraz z kolejnymi rozszerzeniami UE (i większą liczbą komisarzy). Nie jest tajemnicą, że obecny szef KE Jose Barroso rządził w KE twardą ręką.

KE i jej przewodniczący pozostają mimo wszystko zależni od rządów krajów członkowskich. Według krytyków Barroso nie chciał odważnymi i kontrowersyjnymi posunięciami narażać się najważniejszym stolicom. Wielokrotnie tłumaczył, że nie ma sensu proponować takiej czy innej dyrektywy, skoro i tak przepadnie w Radzie UE, złożonej z przedstawicieli rządów.

Rada UE to wraz z KE główny organ legislacyjny Unii Europejskiej; to tam zapada większość decyzji wymagających ustalenia jednolitego stanowiska krajów członkowskich. W zależności od debatowanych spraw, składa się z właściwych ministrów (np. Rada ds. Zagranicznych składa się z szefów dyplomacji, zaś Rada ds. Środowiska - z ministrów środowiska).

Na posiedzeniach Rady ds. Ogólnych spotykają się ministrowie ds. europejskich albo ambasadorowie akredytowani w Brukseli. Posiedzenia odbywają się w Brukseli i Luksemburgu z różną częstotliwością: raz na miesiąc (finanse, rolnictwo, sprawy zagraniczne) albo co kilka miesięcy (edukacja, kultura). Przewodnictwo w Radzie sprawuje rotacyjna prezydencja UE, poza Radą ds. Zagranicznych, której przewodniczy przedstawiciel UE ds. zagranicznych Catherine Ashton.

Ustanowiony w Traktacie z Lizbony przewodniczący Rady Europejskiej miał być osobą, do której zadzwoni prezydent USA, kiedy zechce porozmawiać "z Europą", ale w Brukseli są wątpliwości, czy Herman Van Rompuy zdołał wypracować sobie taki autorytet. Wybrany większością kwalifikowaną przez szefów państw i rządów, zwołuje unijne szczyty (czyli Rady Europejskie) i im przewodniczy, zapewniając ciągłość prac i pomagając - jak stanowi Traktat - "osiągnąć spójność i konsensus" między przywódcami. Za te umiejętności Van Rompuy był powszechnie chwalony.

To przewodniczący PE zapewnia reprezentację Unii na zewnątrz w sprawach dotyczących wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Wszystkie te obowiązki w czasach Traktatu z Nicei należały do szefa rządu kraju, który sprawował półroczne rotacyjne przewodnictwo w UE.

Kolejną część obowiązków prezydencja oddała wysokiemu przedstawicielowi UE ds. polityki zagranicznej. Jest on mianowany i odwoływany większością kwalifikowaną szefów państw i rządów UE, ale za zgodą przewodniczącego KE. Zasiada w KE w randze wiceprzewodniczącego i "czuwa nad spójnością działań zewnętrznych UE", przyczynia się swoimi propozycjami do opracowania polityki zagranicznej i jej realizowania - ale tylko z upoważnienia ministrów spraw zagranicznych i w ściśle określonych ramach. Dotyczy to zarówno polityki zagranicznej w ścisłym sensie, jak i bezpieczeństwa i obrony.

Parlament Europejski to jedyna unijna instytucja o demokratycznej legitymacji (w tym sensie iż pochodzi z wyborów powszechnych). Jej przewodniczący wybierany jest przez eurodeputowanych ze swojego grona na początku kadencji, kieruje całością prac instytucji i jej organów (Prezydium i Konferencja Przewodniczących). Prowadzi też debaty na posiedzeniach plenarnych, w czym jednak często wyręcza go 14 wiceprzewodniczących. Do jego obowiązków należy też czuwanie nad przestrzeganiem regulaminu PE i rola arbitra, kiedy pojawiają się konflikty zagrażające prawidłowemu funkcjonowaniu PE.

Jednak to nie przewodniczący PE, ale zebrani w tzw. Konferencji Przewodniczących szefowie grup politycznych mają decydujący głos o tym, czym zajmuje się Parlament Europejski, jakie akty legislacyjne są przyjmowane i w jakiej kolejności. To Konferencja określa bowiem porządek prac całego PE oraz kalendarz i porządek dzienny posiedzeń plenarnych. Uwzględniając rozkład sił w PE, Konferencja Przewodniczących ustala też skład komisji parlamentarnych i podział kompetencji między nimi. Może też zażądać, by przewodniczący KE lub jeden z komisarzy przyszedł do PE tłumaczyć się z tej czy innej decyzji.

Natomiast przewodniczący PE reprezentuje swą instytucję w sprawach prawnych i wszelkich stosunkach zewnętrznych, przyjmując w Brukseli i Strasburgu zagranicznych gości. Ma prawo wypowiadać się we wszystkich istotnych kwestiach międzynarodowych i składać propozycje zaleceń mających na celu wzmocnienie UE. Dlatego zapraszany jest na początek każdego unijnego szczytu, gdzie przedstawia stanowisko PE. Jednym z jego ceremonialnych zadań jest złożenie podpisu pod budżetem Unii, który dopiero wtedy może zostać wdrożony. Podpisuje też wraz z przewodniczącym Rady ministrów UE wszystkie akty prawne podjęte w ramach tzw. współdecyzji.

Ryb, PAP

Fot. [europa.eu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook