Jedynie prawda jest ciekawa

To był udany rok dla Muzeum Powstania Warszawskiego

02.01.2015

Blisko 600 tysięcy osób odwiedziło w 2014 Muzeum Powstania Warszawskiego. To rekordowy rok dla tej placówki. Największą popularnością muzeum cieszyło się w sierpniu, w trakcie obchodów 70. rocznicy powstańczego zrywu – donosi „TVN Warszawa”.

Jak informuje MPW w 2014 roku placówkę odwiedziło 597 500 gości z Polski i zagranicy. „Miesiącem z najwyższą frekwencją był sierpień, kiedy podczas 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego do Muzeum przyszło ponad 63 231 osób (ok. 10 000 osób więcej, niż rok wcześniej)” – mówi Anna Kotonowicz, rzeczniczka prasowa placówki.

Dużą popularnością Muzeum Powstania cieszyło się tradycyjnie podczas Nocy Muzeów. Odwiedziło je wówczas 8500 osób. 22 lipca Muzeum obchodziło 10. rocznicę.

Niezwykłym sukcesem okazał się także, współprodukowany przez Muzeum, film „Powstanie Warszawskie”. Obraz obejrzało w Polsce ponad 600 tysięcy widzów. „Powstanie Warszawskie” pokazywano na polskich i zagranicznych festiwalach.

Obraz miał również powalczyć o prestiżowego Oscara w kategorii „najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny”. Na potrzeby międzynarodowej publiczności, producent filmu Muzeum Powstania Warszawskiego stworzyło anglojęzyczną wersję obrazu.

W jej powstanie zaangażowano reżysera Władysława Pasikowskiego. Reżyser „Pokłosia” dodał nową postać – Amerykanina, któremu dwaj bracia tłumaczą historię, dziejącą się na ich oczach w 1944 roku, w Warszawie. Mimo intensywnej kampanii film nie znalazł się na tzw. short liście kandydatów do Oscarów.

„Powstanie Warszawskie” to obraz zmontowany z kronik nakręconych przez operatorów Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej, m.in. przez: Antoniego Bohdziewicza "Wiktora", Stefana Bagińskiego "Stefana" i Jerzego Zarzyckiego "Pika".

Dzięki połączeniu w jeden spójny ciąg archiwalnych fragmentów, skonstruowano fabularną historię dwóch głównych bohaterów filmu, braci-operatorów, dokumentujących przebieg powstania. Czarno-biały materiał poddano po montażu rekonstrukcji, koloryzacji oraz udźwiękowiono.

Na potrzeby filmu napisano też specjalne dialogi, które czytają aktorzy, wśród nich Michał Żurawski i Mirosław Zbrojewicz. Część to dialogi fikcyjne, wymyślone przez twórców filmu. Niektóre wypowiedzi są jednak prawdziwe - odtworzono je po analizie zdjęć z kronik i dzięki pomocy specjalistów od czytania z ruchu warg.

Ryb, TVN Warszawa

Fot. [um.warszawa.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook