Jedynie prawda jest ciekawa

To będzie "urlopowy" rok

02.01.2012

W tym roku będziemy mieli 13 dni ustawowo wolnych od pracy. Z tego tylko 4 świąteczne dni przypadaja w weekendy, reszta to dni robocze. To pozwala na połączenie dni wolnych w środku tygodnia z weekendami za pomocą krótkich, czasem jednodniowych urlopów. Przekonamy się jak to zaplanować:

Już w styczniu czeka nas pierwsza okazja do dłuższego wypoczynku. W piątek 6 stycznia przypada Święto Trzech Króli. Łączy się ono w naturalny sposób z sobotą i niedzielą. To na początek. Na kolejną okazję poczekamy do kwietnia, ale z pewnością warto. Wtedy ustawowo wolna sobota sąsiaduje z ruchomym wprawdzie świętem, jednak zawsze wypada ono w niedzielę i w poniedziałek - z weekendowej dwódniówki robią się trzy dni wolnego.

Naprawdę długi weekend czeka nas jednak dopiero w maju. Wystarczy złożyć dobrze obliczony i wypisany wniosek urlopowy, a możemy odpoczywać od soboty 28 kwietnia aż do niedzieli 6 maja. Urlop należy wziąć 30 kwietnia oraz 2 i 4 maja. Pozostałe dni to święta i weekendy.

W czerwcu też nie jest źle. Urlop bierzemy tylko 8, a do pracy wracamy 11. Po drodze świętujemy Boże Ciało i wykorzystujemy ustawowo wolny weekend.

W lecie przyjdzie czas na przysługujące nam urlopy wypoczynkowe i nie będzie zbyt wielu okazji do "składania" dni wolnych. Za to jesienią, w listopadzie znowu okazja do 4 dni wolnego. Od 1 listopada do 4. Sprawdźcie sami w kalendarzu.

Grudzień to tradycyjny okres Świąt i sylwestrowego szaleństwa. W tym roku będzie wyjątkowo łaskawy dla zmęczonych całoroczną harówką. Można będzie uzbierać 10 dni wolnego cięgiem! Od 22, do 31 grudnia. A wystarczy wziąc tylko trzy dni urlopu. Zacząć trzeba 24 grudnia w Wigilię. Potem jeszcze urlop 27 i 28, a całość uzbiera się w naprawdę przyzwoite ferie.

DOL
[fot. sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook