Jedynie prawda jest ciekawa

Szkoły za mało kształtują postawę przyszłych pracowników

29.02.2012

Zdaniem pracodawców szkoły zawodowe i uczelnie kładą zbyt mały nacisk na wykształcenie właściwych postaw u przyszłych pracowników, takich jak np. poczucie odpowiedzialności - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych.

Badanie dotyczące mocnych i słabych stron kształcenia zawodowego oraz szkolnictwa wyższego w Polsce przeprowadzono w ubiegłym roku w ramach prac nad projektem Krajowych Ram Kwalifikacji. Krajowe Ramy Kwalifikacji mają być spójnym systemem opisywania efektów kształcenia i potwierdzania kwalifikacji.

"Pracodawcy pytani o ich oczekiwania w stosunku do absolwentów wymieniają przede wszystkim fachową wiedzę z określonej dziedziny oraz rozwinięte kompetencje społeczne. Od absolwentów szkół zawodowych przedsiębiorcy wymagają kompetencji specjalistycznych, dających możliwość wykonywania pracy w konkretnym zawodzie" - mówiła w środę podczas spotkania z dziennikarzami dr Agnieszka Chłoń-Domińczak, liderka zespołu Instytutu Badań Edukacyjnych pracującego nad projektem Krajowych Ram Kwalifikacji

Z badania wynika, że dotychczas obowiązujący system kształcenia zawodowego zorientowany był przede wszystkim na wiedzę i umiejętności odtwórcze. Jeśli chodzi o rozkład priorytetów, to 40 procent kształcenia skupiało się na wiedzy, tyle samo na umiejętnościach, a tylko 20 procent na postawach. W szkolnictwie wyższym zaś 50 procent skupia się na wiedzy, 40 procent na umiejętnościach, a 10 procent na postawach.

"Tymczasem umiejętność analitycznego myślenia, samokształcenie oraz komunikowania się z otoczeniem są najczęściej wymienianymi cechami idealnych kandydatów do pracy" - podkreśliła Chłoń-Domińczak.

Według niej, w Polsce stosuje się zbyt indywidualne podejście do kształcenia. "Testy i egzaminy stosowane do sprawdzania wiedzy uczniów i studentów skupiają się na tym, co dana osoba potrafi. Rzadko stosowane są techniki uczenia, które pomagają wypracować umiejętność pracy w zespole. To jest deficyt naszego systemu edukacji, który trzeba uzupełniać na każdym poziomie, a zwłaszcza w szkołach zawodowych i na uczelniach" - oceniła. 

Jak zaznaczyła, konieczna jest zmiana postawy poszczególnych nauczycieli i wykładowców do sposobu kształcenia. Chłoń-Domińczak uznała, że zmiany w edukacji powinny dotyczyć w takiej samej mierze uczniów, jak nauczycieli i wykładowców.

Krajowe Ramy Kwalifikacji mają uporządkować i opisać efekty uczenia się w sposób przejrzysty i zrozumiały dla potencjalnych pracodawców. Pracodawcy na podstawie dyplomów i świadectw będą mogli lepiej poznać kompetencje kandydata do pracy. Dyplom będzie świadczył o tym, co naprawdę potrafi absolwent, a nie o tym, jak długo chodził na jakie zajęcia. Każdy, kto będzie szukał pracy na otwartym rynku europejskim, będzie mógł przedstawić swoje kwalifikacje w sposób zrozumiały dla pracodawców. Jednocześnie każdy sposób podnoszenia kwalifikacji - w szkole, na kursach, w pracy czy w życiu codziennym - będzie mógł prowadzić do uzyskania kwalifikacji, a potwierdzenie kompetencji będzie można uzyskać zdając egzaminy w określonych instytucjach.

Idea stworzenia klarownych opisów kwalifikacji pojawiła się w Europie w 2004 r. W Polsce prace nad Krajowymi Ramami Kwalifikacji trwają od 2006 r.

PAP
[fot.sxc.hu]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook