Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stan ubóstwa na Mazowszu

30.11.2015

Mimo, że Warszawa i okolice to tereny zamożne, reszta województwa nie jest w tak dobrej sytuacji.

W województwie mazowieckim 5,2 proc. osób w gospodarstwach domowych żyje poniżej minimalnej granicy egzystencji. Najgorsza sytuacja jest na północy i południu województwa, najlepsza w Warszawie i najbliższej okolicy - wynika z badania Urzędu Statystycznego w Warszawie.

W poniedziałek Urząd przedstawił wyniki swojego badania "Zjawisko ubóstwa w województwie mazowieckim w 2014 roku". Podkreśla w nim, że ubóstwo jest na Mazowszu zjawiskiem stosunkowo trwałym, przez pięć lat jego poziom zmienił się jedynie w dziewięciu powiatach - w dwóch sytuacja polepszyła się, a w siedmiu - pogorszyła.

"Ubóstwem zagrożone są powiaty położone na północy i południu województwa mazowieckiego. Najwyższy poziom zagrożenia ubóstwem wystąpił w siedmiu powiatach woj. mazowieckiego, szczególnie wysokim zagrożeniem charakteryzował się powiat szydłowiecki ze względu m.in. na wysokie bezrobocie" - powiedziała Justyna Wrocławska z Urzędu Statystycznego.

Jak dodała, zagrożone ubóstwem są również powiaty na północy województwa - makowski, ostrołęcki (wraz z Ostrołęką), przasnyski, przysuski, sierpecki.

Ogółem na Mazowszu w siedmiu powiatach zagrożenie ubóstwem jest wysokie, w 16 - średnie, w 12 niskie, a w siedmiu bardzo niskie. Generalnie im dalej od centrum województwa i Warszawy, tym gorsza sytuacja. 

Wrocławska wyjaśniła, że ubóstwo jest zjawiskiem trwałym na Mazowszu, ponieważ uwarunkowania, które przyczyniają się do tego zjawiska, takie jak: bezrobocie, niskie wykształcenie, wielodzietność, niepełnosprawność, czy zamieszkanie na obszarach wiejskich, również nie zmieniają się w szybkim tempie.

Trzy powiaty, w których w grudniu 2014 r. zanotowano najwyższe bezrobocie na Mazowsze to: szydłowiecki (34,4 proc.), radomski (27 proc.) i przysuski (24,4 proc.). Ponadto powiaty przasnyski, szydłowiecki i makowski są obszarami, w których najwięcej osób korzysta ze świadczeń z pomocy społecznej. Takie świadczenie pobierało w nich odpowiednio 881, 861 i 861 na 10 tys. mieszkańców. 

Na drugim biegunie, jeżeli chodzi o ubóstwo znajduje się Warszawa i otaczające ją powiaty, np. otwocki, legionowski, piaseczyński, pruszkowski, czy grójecki. Na tych obszarach zagrożenie występowania ubóstwa jest bardzo niskie.

Urząd Statystyczny podkreślił, że nie ma jednej definicji ubóstwa. W badaniach najczęściej przyjmowana jest definicja ekonomiczna, według której ubóstwo to sytuacja, w której osoba, rodzina lub gospodarstwo domowe nie ma wystarczających środków pieniężnych lub innych zasobów materialnych pozwalających na zaspokojenie potrzeb.

Dodatkowo wskazuje się minimum egzystencji, czyli tylko te podstawowe ludzkie potrzeby, których nie można odłożyć w czasie, a konsumpcja niższa od tego poziomu prowadzi do bezpośredniego zagrożenia zdrowia. Na Mazowszu w 2014 r., poniżej tego minimum żyło 5,2 proc. osób w gospodarstwach domowych. Dodatkowo, jeżeli w tym zestawieniu nie uwzględni się Warszawy, odsetek ten wzrasta do 7,7 proc. Kolejną miarą ubóstwa jest jej ustawowa granica, czyli kwota, która uprawnia do ubiegania się o przyznanie świadczenia z pomocy społecznej. Na Mazowszu 8,1 proc. osób w gospodarstwach domowych żyje poniżej tego poziomu. Bez uwzględniania Warszawy to już 11,4 proc. Trzecim wskaźnikiem służącym do określania ubóstwa jest relatywna granica ubóstwa, określona jako 50 proc. średnich wydatków ogółu gospodarstw domowych. W 2014 r. 11,4 proc. mieszkańców żyła poniżej tej granicy, a bez brania pod uwagę stolicy - 16 proc.

Jednak na tle innych województw, sytuacja pod względem ubóstwa na Mazowszu jest całkiem dobra - zaznaczyła zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Warszawie Agnieszka Ajdyn. Wskazała, że odsetek osób żyjących poniżej minimalnej granicy egzystencji (5,2 proc.) jest jednym z najniższych w kraju. Dla porównania w woj. warmińsko-mazurskim wartość ta wynosi prawie 15 proc. osób w gospodarstwach domowych - dodała.

mly/PAP

fot. [freeimages.com]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook