Jedynie prawda jest ciekawa

Polacy przeciwko dotowaniu rolnictwa

21.11.2012

Chcemy jak najwięcej pieniędzy z Unii Europejskiej w nowej perspektywie budżetowej, ale naszym zdaniem powinny być one przeznaczane na konkretną walkę z kryzysem, a nie np. na rolnictwo.

Przed jutrzejszym szczytem UE instytut Homo Homini na zlecenie DGP zapytał Polaków, jak oceniają sposób wydatkowania pieniędzy z poprzedniej perspektywy. Chcieliśmy również wiedzieć, czy nie nadszedł czas na nową filozofię inwestowania euro z Unii.

Z badania wynika, że blisko połowa (48 proc.) pytanych chce zmian w tym obszarze. Zdaniem respondentów pieniądze powinny trafić do małych i średnich przedsiębiorstw, które tworzą miejsca pracy, bo w ten sposób skutecznie można niwelować skutki spowolnienia gospodarczego. Zrozumieniem cieszy się również polityka inwestowania w beton, czyli spójność. Respondenci zakwestionowali za to sens dużych dopłat dla osób uprawiających rolę.

Opinia zbadanych przez Homo Homini wpisuje się w ogólnoeuropejski trend. W Unii mówi się niemal ciągle o nowych rodzajach funduszy do walki z bezrobociem. Znalazło to odzwierciedlenie w niedawnym pomyśle powołania funduszu wzrostu, który miał być zasilany miliardami euro z niewydanych funduszy strukturalnych, kreując miejsca pracy. – Tworzenie miejsc pracy ma większe znaczenie właśnie teraz przy spowolnieniu gospodarczym – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z PKPP Lewiatan.

Ankietowani nie negują jednak sensu wydatków na spójność. Dokończenie rozbudowy dróg, autostrad i kolei, inwestycje samorządowe, np. w domy kultury, obiekty sportowe za ważne uznało 29 proc. pytanych. A 9 proc. chciałoby większych nakładów na badania i rozwój. Uważamy bowiem, że zwiększy to innowacyjność polskiej gospodarki.

gazetaprawna.pl/run

fot. sxc.hu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook