Jedynie prawda jest ciekawa

Skutki biernego palenia

26.08.2012

Bierne palenie wyrządza większe szkody w organizmie niż sądzono do tej pory. Nawet krótki okres narażenia na dym tytoniowy może wyrządzić spore zmiany zdrowotne. Inne badania dowodzą dużej szkodliwości biernego palenia na słuch.

Bierne palenie wywołuje zmiany w organizmie sprzyjające chorobom serca już po krótkim okresie narażenia na dym tytoniowy - powiedzieli specjaliści podczas odbywającego się w Monachium kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC).

Wskazują na to badania Sapaldia Youth Study. Po raz pierwszy ujawniły one, że bierne palenie u dzieci i nastolatków w wieku od 8 do 20 lat powoduje pogrubienie ścian naczyń krwionośnych, co wskazuje na rozwój arteriosklerozy (miażdżycy). Może też powodować niedorozwój płuc.

"Nie mamy tylko pewności czy te zmiany w tak młodym organizmie są jeszcze odwracalne" – powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami dr Julia Dratva ze Szwajcarii, główna autorka badań. Mają to wykazać dalsze obserwacje.

Dr Mahamet G. Kay z Turcji przekonywała, że bierne palenie zwiększa w organizmie skłonność do agregacji płytek krwi, co może bezpośrednio doprowadzić do zawału serca. Dochodzi do niego wtedy, gdy powstaje zakrzep blokujący w tętnicach wieńcowych przepływ krwi. Skutkiem tego jest niedokrwienie mięśnia sercowego, które może wywołać migotanie komór i nagłą śmierć sercową.

Zwrócono też uwagę, że wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych przyczyniło się do poprawy zdrowia osób niepalących, narażonych na bierne palenie. Tym razem powołano się na obserwacje dr. Johannesa Schmuckera z Bremy, gdzie od 1 stycznia 2008 r. nie wolno palić m.in. w restauracjach. Wynika z nich, że o ile palący papierosy mieszkańcy Bremy nadal tak samo często mają zawał serca jak przed wprowadzeniem zakazu, to wśród osób niepalących ich liczba zmniejszyła się aż o 26 proc.

Kongres ESC, który w tym roku odbywa się w dniach 25-29 sierpnia w Monachium jest największym dorocznym zjazdem kardiologów z całego świata. Uczestniczy w nim nawet do 30 tys. osób, w tym wielu specjalistów spoza Europy.

Wcześniej naukowcy z zespołu prof. Anila Lalwaniego (New York University School of Medicine) przebadali ponad 1500 amerykańskich nastolatków w wieku od 12 do 19 lat. Okazało się, że młodzież narażona na bierne palenie miała znacznie częściej problemy ze słuchem. Spośród 800 młodych ludzi, którymi byli wystawieni na działanie dymu tytoniowego, problemy ze słuchem miało aż 40 proc., podczas gdy w grupie 750 niewdychających dymu ubytki słuchu występowały u około 25 proc.

Im większa ekspozycja na dym, tym większe i częstsze były problemy z uszami. Niektórzy badani przestawali rozumieć, co się do nich mówi, jednak aż 80 proc. nie zdawało sobie sprawy ze swoich problemów - wykryło je dopiero badanie audiometryczne, głównie przy bardzo wysokich i niskich częstotliwościach. Takie zjawisko zwykle występuje u osób dużo starszych. Nierozpoznany niedosłuch często utrudnia młodym ludziom na przykład radzenie sobie na lekcjach.

ll, PAP

[Fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

palenie

,

dym

,

tytoń

,

płuca

,

choroby

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook