Jedynie prawda jest ciekawa

Skąd Polacy czerpią wiedzę o polityce?

27.11.2015

Przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi 79 proc. Polaków czerpało wiedzę o startujących komitetach i kandydatach z programów informacyjnych i publicystycznych. Dla 66 proc. źródłem tej wiedzy były spoty i reklamy wyborcze, a dla 32 proc. - internet - wynika z sondażu CBOS.

CBOS po wyborach parlamentarnych sprawdził, do ilu Polaków i w jaki sposób docierały informacje z kampanii wyborczej oraz jak często angażowali się oni w ciągu miesiąca poprzedzającego wybory w polityczną aktywność online.

Według sondażowni telewizja pozostaje najpopularniejszym źródłem informacji o polityce. Najwięcej Polaków czerpało wiedzę o komitetach i kandydatach startujących w wyborach parlamentarnych z telewizyjnych programów informacyjnych i publicystycznych - 79 proc., a także ze spotów i reklam wyborczych emitowanych w radiu i telewizji - 66 proc. Blisko połowa - 49 proc. - czerpała informacje na ten temat z audycji radiowych, ponad dwie piąte - 42 proc. - z gazet i czasopism. Jedna trzecia badanych - 32 proc. - deklarowała styczność z treściami kampanii w internecie. Ponad połowa badanych - 53 proc. - dowiadywała się o niej od znajomych i członków rodziny. Natomiast stosunkowo nieliczni (łącznie 8 proc.) - ze spotkań z politykami - podkreśla CBOS.

Jednocześnie autorzy badania podają, że jeśli na podstawie odbioru treści kampanii oceniać społeczną rangę obu tegorocznych głosowań, to można uznać, że nieco wyżej pod tym względem lokują się wybory prezydenckie.

I tak 83 proc. badanych czerpało informacje o kandydatach na prezydenta z telewizyjnych programów informacyjnych i publicystycznych; 69 proc. ze spotów i reklam wyborczych (np. w radiu i telewizji), 55 proc. od znajomych i rodziny, a 37 proc. z internetu.

Autorzy badania zaznaczają, że tegoroczne wybory, zarówno parlamentarne, jak i prezydenckie spotkały się z dużym zainteresowaniem społecznym. W porównaniu z wyborami z ostatnich lat - np. samorządowymi i do Parlamentu Europejskiego z ubiegłego roku czy też parlamentarnymi z 2011 r. - niemal wszystkie źródła przekazujące informacje o kampanii miały zauważalnie więcej odbiorców. Częściej deklarowano czerpanie wiadomości z tradycyjnych mediów, takich jak radio i telewizja, a także z internetu. Również więcej osób niż przed wyborami parlamentarnymi w 2011 r. rozmawiało o nich z rodziną lub znajomymi - napisano w badaniu CBOS.

Dla porównania w trakcie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2011 r. informacje o komitetach i kandydatach 69 proc. Polaków czerpało z telewizyjnych programów informacyjnych i publicystycznych; 59 proc. ze spotów i reklam wyborczych (np. w radiu i telewizji), 36 proc. od znajomych i rodziny, a 24 proc. z internetu.

Ponadto CBOS zauważa, że najmłodsi respondenci w trakcie kampanii wyborczej częściej niż inni czerpali informacje z internetu, a także z ulotek i plakatów wyborczych oraz od znajomych lub członków rodziny, natomiast nieco rzadziej od pozostałych oglądali w tym celu programy publicystyczne w telewizji lub czytali prasę. Wiedzę z gazet i czasopism oraz internetu relatywnie często uzyskiwali też badani mający wyższe wykształcenie i mieszkańcy największych aglomeracji.

W ciągu miesiąca poprzedzającego wybory parlamentarne połowa internautów (51 proc., czyli 32 proc. ogółu badanych) czytała online artykuły o tematyce politycznej, niespełna dwie piąte (37 proc., tj. 24 proc. ogółu) oglądało materiały wideo, takie jak spoty wyborcze czy wywiady z politykami, blisko jedna trzecia (30 proc. internautów, tj. 19 proc. ogółu) czytała blogi i wpisy internautów dotyczące polityki, a niemal tyle samo (29 proc., czyli 18 proc. ogółu) - przeglądało strony partii politycznych lub startujących w wyborach kandydatów.

Wyraźnie rzadziej deklarowano rozmowy na tematy polityczne. Online, np. na forach, blogach lub w serwisach społecznościowych, pisał o polityce co dwudziesty internauta (5 proc., czyli 3 proc. ogółu dorosłych Polaków) i tyle samo (5 proc., czyli 3 proc. ogółu) zachęcało w sieci innych do poparcia jakiejś partii lub polityka.

"Porównanie politycznej aktywności Polaków online w ostatnich pięciu latach wskazuje, że w tym roku internet był bardziej upolityczniony niż kiedykolwiek wcześniej. Z jednej strony jest to prawdopodobnie wyraz dużego zainteresowania tymi wyborami i emocji, jakie rozbudziła perspektywa zmian na scenie politycznej, z drugiej zaś strony może świadczyć o coraz częstszym docenianiu skuteczności internetu jako platformy informacyjno-dyskusyjnej - zarówno przez polityków, jak i wyborców, a tym samym o rozwoju e-demokracji" - konkluduje CBOS.

Treści politycznych w sieci w okresie przedwyborczym najczęściej poszukiwali wyborcy komitetu Pawła Kukiza, a także Nowoczesnej Ryszarda Petru, nieco rzadziej zaś zwolennicy Platformy Obywatelskiej i najrzadziej - na tym tle - głosujący na listy zarejestrowane przez Prawo i Sprawiedliwość. "Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że najbardziej aktywni online (poza aspektem informacyjnym) byli wyborcy komitetu Kukiz'15, a jeśli chodzi o zaangażowanie w wymiarze partycypacyjnym - również internauci popierający PiS" - zaznacza CBOS.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 5-11 listopada br. na reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

 

PAP/mmil

[Fot. Fratria]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook