Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

ŚDM w Krakowie – sześć dni pełnych miłosierdzia

01.08.2016

Ojciec Święty Franciszek zakończył pięciodniową wizytę w Polsce. Jego wizyta apostolska związana była głównie ze Światowymi Dniami Młodzieży, które przebiegały pod hasłem "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią". Podczas pobytu w naszym kraju Franciszek uczcił też na Jasnej Górze 1050. rocznicę chrztu Polski, modlił się w przejmującym milczeniu na terenie b. niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau i odwiedził chore dzieci w krakowskim szpitalu.

W niedzielę, podczas Mszy wieńczącej ŚDM z udziałem ponad 1,5 mln wiernych, zachęcił młodych ze wszystkich kontynentów, by Ewangelia była ich "nawigatorem" na drogach życia. I ogłosił, że kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w 2019 roku w Panamie.

Papieskie słowa i gesty były przez młodzież bardzo gorąco i serdecznie. Franciszek przemawiał do nich nie tylko podczas Mszy św. i nabożeństwa Drogi Krzyżowej, ale też – trzykrotnie – ze słynnego "okna papieskiego" przy Franciszkańskiej, kierując do słuchaczy bardzo konkretne rady i wskazówki na temat życia, małżeństwa, choroby, przemijania i cierpienia...

Światowym Dniom Młodzieży towarzyszyły katechezy głoszone w 33 językach przez biskupów z różnych stron globu, zarówno w samym Krakowie, jak i okolicznych miejscowościach: w kościołach, na stadionach, rynkach i w parkach. Biskupi podkreślali, że czas Bożego miłosierdzia trwa. Nie brakowało również odniesień do ostatnich aktów terroru w Europie.

Z kolei koncerty, widowiska taneczne, spektakle, rozgrywki sportowe, pokazy filmowe, konferencje i spotkania ewangelizacyjne w kościołach – złożyły się na Festiwal Młodych. W kilkudziesięciu miejscach w Krakowie i okolicach odbyło się blisko 250 edukacyjnych, kulturalnych i sportowych wydarzeń przygotowanych przez wielu znanych artystów chrześcijańskich z całego świata.


INAUGURACJA ŚDM

Msza na Błoniach

Światowe Dzień Młodzieży 2016 zainaugurowano 26 lipca Mszą św. na krakowskich Błoniach pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza. "Polska i Kraków cieszy się Wami" - powiedział metropolita krakowski zachęcił do modlitwy w intencji "pokoju dla naszego niespokojnego świata" i zapewnił, że w szczególny sposób modli się za księdza, który tego dnia został zamordowany we Francji. Chodzi o ks. Jacquesa Hamela, ktory zginął z rąk islamistów podczas ataku na kościół w Saint-Etienne-du-Rouvray w północnej Francji.

Otwarciu Światowych Dni Młodzieży towarzyszył hymn "Błogosławieni Miłosierni", autorstwa krakowskiego kompozytora Jakuba Blycharza.

Uroczystość rozpoczęła się od rozpalenia w kaganku pod dużym Krzyżem Ognia Bożego Miłosierdzia – to nawiązanie do symboliki iskry, która wyszła na cały świat z Łagiewnik. Ogień płonął aż do zakończenia ŚDM, kiedy to kard. Dziwisz wręczył ogień Franciszkowi, a ten na rozesłanie przekazał go przedstawicielom młodzieży ze wszystkich kontynentów.

Wniesiono także relikwie św. Jana Pawła II i św. Faustyny, a ich obrazy zostały umieszczone po prawej stronie ołtarza, po obu stronach krzyża.

W homilii kard. Dziwisz zachęcał młodzież, by w tych dniach formowali swoje umysły i serca, słuchając katechez głoszonych przez biskupów, wsłuchując się w głos Papieża Franciszka, uczestnicząc w sakramentach. "Niech płomień miłości ogarnie nasz świat, by nie było w nim egoizmu, przemocy i niesprawiedliwości, by na naszej ziemi umacniała się cywilizacja dobra, pojednania, miłości i pokoju" – apelował.

Po homilii modlitwę wiernych przeczytali młodzi z 6 kontynentów, w strojach narodowych. Modlili się m.in. o mądrość i rozwagę dla rządzących państwami, poszanowanie praw człowieka, szczególnie prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci i pokój dla ludzi dotkniętych konfliktami zbrojnymi.

Msza święta celebrowana była z formularza o św. Janie Pawle II. Jej treścią była modlitwa o błogosławieństwo i duchowe owoce ŚDM. Ewangelia była śpiewana w dwóch obrządkach: rzymskokatolickim i bizantyjsko-słowiańskim.

Uroczystości towarzyszyły symbole ŚDM - Krzyż i ikona Matki Bożej Salus Populi Romani. Krzyż - po odbyciu pielgrzymki po całej Polsce i krajach ościennych - został wniesiony na ołtarz w Błoniach w długiej procesji, podczas której przypominane były poprzednie wydania ŚDM.


PIERWSZY DZIEŃ WIZYTY FRANCISZKA

U grobu św. Jana Pawła II

W środę rano, przed odlotem do Polski, Franciszek modlił się w intencji podróży i ŚDM przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra.

Podczas lotu do Krakowa Franciszek rozmawiał z towarzyszącą mu grupą około 75 przedstawicieli mediów z całego świata. Przypomniał m.in. postać zamordowanego dzień wcześniej ks. Jacquesa Hamela: "Ten święty kapłan zmarł w chwili ofiarowania modlitwy o pokój" – powiedział Franciszek. Przywołał wielu innych zabitych chrześcijan, kobiety i dzieci, np. w Nigerii i zaznaczył: "Nie boimy się powiedzieć tej prawdy, że świat jest w stanie wojny, gdy przegrał pokój".

Spotkanie z władzami na Wawelu

Samolot włoskich linii lotniczych „Alitalia” A321 z papieżem Franciszkiem na pokładzie wylądował 27 lipca na lotnisku w Balicach o godz. 15.50. Po przylocie odbyła się 20-minutowa ceremonia powitania z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy, metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza, władz państwowych, biskupów oraz grupy wiernych.

Na trasie przejazdu na Wawel, papieża żywiołowo pozdrawiali mieszkańcy Krakowa, rodziny z dziećmi, osoby starsze, a także uczestnicy ŚDM.

Witając Franciszka na dziedzińcu Zamku Królewskiego na Wawelu prezydent Duda powiedział: "Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że jesteś między nami. To uczta ducha, święto wielkiej radości". W uroczystości uczestniczyło około 800 gości, w tym przedstawiciele władz państwowych i korpus dyplomatyczny.

Prezydent wyraził radość, że ŚDM odbywają się w roku obchodów 1050-lecia chrztu Polski i w mieście Jana Pawła II. - Cieszę się ogromnie że ŚDM odbywa się w mieście naszego Ojca Świętego, który z tego miasta poszedł na Stolicę Piotrową, by służyć jako przywódca duchowy całemu światu - podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że ŚDM łączą młodych ludzi we wspólnej wierze i radości, pozwalają zawierać przyjaźnie, czasem znaleźć miłość, a przede wszystkim poznać się, być razem, razem się modlić i wzmacniać.

Franciszek w swoim wystąpieniu zaznaczył, że po raz pierwszy odwiedza Europę Środkowo-Wschodnią i wyraził radość, że rozpoczyna od Polski, której synem św. Jan Paweł II – inicjator i promotor Światowych Dni Młodzieży.

Wskazując, że charakterystyczna cechą narodu polskiego jest pamięć, Franciszek wyznał, iż zawsze był pod wrażeniem zmysłu historycznego papieża Wojtyły. Zwrócił uwagę, że "świadomość tożsamości, wolna od manii wyższości, jest niezbędna dla zorganizowania wspólnoty narodowej". Nawiązując do niedawnych obchodów 1050. rocznicy chrztu Polski zauważył, że było to "ważne wydarzenie jedności narodowej, które potwierdziło, że zgoda, pomimo różnorodności poglądów, jest pewną drogą do osiągnięcia dobra wspólnego całego narodu polskiego".

Podkreślił, że "potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu; solidarność z osobami pozbawionymi swoich praw podstawowych, w tym do swobodnego i bezpiecznego wyznawania swojej wiary".

Po oficjalnym powitaniu na Wawelu Franciszek udał się wraz z prezydentem i jego małżonką Agatą na prywatne spotkanie, które obyło się w "Salonie ptaków" na Wawelu. Równolegle odbyły się rozmowy polskiej premier Beaty Szydło z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem.

Po spotkaniu prezydent powiedział dziennikarzom, że rozmawiał z papieżem o "wielkiej wartości" jaką jest rodzina. "Papież powiedział, że jego zdaniem Polska jest krajem tak silnie katolickim, właśnie dzięki rodzinie wielopokoleniowej, gdzie te wartości są przekazywane przez starsze pokolenie młodszemu pokoleniu" – powiedział prezydent. Dodał, że mówił Franciszkowi o sytuacji w Polsce, w tym sytuacji rodzin i realizowanej polityce prorodzinnej.

Rozmowa z polskimi biskupami

Następnie Franciszek modlił się w katedrze na Wawelu przy konfesji św. Stanisława, gdzie wystawione są również relikwie św. Jana Pawła II i w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Franciszek ofiarował katedrze kielich mszalny.

W prezbiterium katedry odbyło się spotkanie z ok. 130 polskimi biskupami. "Tu bije serce Polski!" – powiedział w słowie powitalnym kard. Dziwisz. "Twoja obecność pośród nas pogłębia naszą świadomość przynależenia do Kościoła, będziemy się wpatrywać w Twoją przyjazną twarz, będziemy się cieszyć Twoją obecnością" – zapewnił metropolita krakowski.

Z kolei przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki witając papieża powiedział: "Jeśli osobiście i wspólnotowo pogłębimy naszą więź z Chrystusem staniemy się „iskrą”, która wyjdzie z Polski, i przygotuje świat na powtórne przyjście Chrystusa".

Spotkanie – w formie otwartego i szczerego dialogu – odbyło się za zamkniętymi drzwiami katedry.

Biskupi pytali papieża o to, jaką odpowiedź na sekularyzację powinna dać Polska. Następne pytanie dotyczyły miłosierdzia i ruchów charyzmatycznych w Kościele a ostatnie dotyczyło uchodźców – relacjonował abp Gądecki. Dodał, że "Ojciec Święty odpowiadał trochę jak do dzieci, w bardzo ciepły sposób. Odnosząc się do każdego z tych zagadnień w sposób długi i wyczerpujący, ale nie na poziomie intelektualnego dyskursu, ale tak jak ojciec rozmawia ze swoimi dziećmi. To moim zdaniem rys pontyfikatu papieża Franciszka”.

Z kolei rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi wskazywał, że papież akcentował potrzebę bliskości, która tak współgra z dziełami miłosierdzia i wsłuchiwaniem się w to, co mówią inni. Franciszek wspomniał też o problemie hołdowania pieniądzom i potrzebie solidarności, troski o ubogich. Papież wskazał, że problem uchodźców należałoby rozwiązać u samego źródła, tzn. w państwach, z których ci ludzie uciekają.

Okno papieskie

Po spotkaniu z biskupami papież udał się do Domu Arcybiskupów Krakowskich, gdzie zjadł kolację. Po godz. 21 pojawił się w "Papieskim Oknie" entuzjastycznie witany przez tysiące zgromadzonych przy Franciszkańskiej 3. Podczas niespełna dziesięciominutowego poprosił o modlitwę w intencji Macieja Szymona Cieślaka, 22-letniego studenta grafiki, który zmarł na raka nie doczekawszy ŚDM, których był wolontariuszem.

Franciszek poprosił zgromadzonych o chwilę cichej modlitwy w intencji Szymona i zachęcił młodych, by wybrali "właściwą drogę życia". Na zakończenie dodał: "Nie bójcie się: Bóg jest wielki, Bóg jest dobry! Bądźcie radośni – to obowiązek tych, którzy idą za Jezusem!"


DRUGI DZIEŃ WIZYTY FRANCISZKA

W klasztorze prezentek

Wczesnym rankiem 28 lipca papież odwiedził położony na krakowskiej Starówce klasztor sióstr prezentek. Prowadzą one gimnazja i licea, internaty, domy dziecka i domy opieki, uczą też religii w szkołach. Siostry wręczyły gościowi kielich mszlany, a młodzież, która uświetniła spotkanie śpiewem, podarowała mu ornat. Papież wręczył siostrom kwiaty i prezent. Podszedł do siedzących na wózkach inwalidzkich sióstr terminalnie chorych i udzielił im błogosławieństwa.

Do księgi pamiątkowej wpisał następujące słowa: "Dziękując Wam za cenną posługę, błogosławię Wam i wspieram w Waszej misji edukacyjnej: z miłością pielęgnujcie ziarna dobroci, piękna i prawdy, które Bóg zasiewa w nowych pokoleniach".

U kard. Macharskiego

Po wizycie u prezentek Franciszek, odchodząc od wcześniej ustalonego programu, odwiedził w Szpitalu Uniwersyteckim ciężko chorego kard. Franciszka Macharskiego. Papież modlił się o zdrowie dla sędziwego kardynała-seniora i pobłogosławił cały zespół lekarski, który od siedmiu tygodni opiekuje się chorym.

Jasna Góra

Następnie papież udał się do Częstochowy (ze względu na pogodę samochodem a nie śmigłowcem) by przewodniczyć Mszy św. w 1050. rocznicę chrztu Polski.

W narodowym sanktuarium maryjnym zgromadziło się 600 tys. wiernych. Franciszek przejechał między sektorami i pozdrawiał wiernych, którzy entuzjastycznie wołali: „Witaj Ojcze Święty”, machając flagami watykańskimi i polskimi.

Po chwili modlitwy przed Cudownym Obrazem, Franciszek złożył na ołtarzu Złotą Różę. Jest to trzecie takie wyróżnienie papieskie dla tego miejsca po podobnych darach od Jana Pawła II i Benedykta XVI. W prezencie od paulinów Franciszek otrzymał kopię jasnogórskiego obrazu i kielich mszalny.

Uroczystą Mszę św. na Wałach Jasnogórskich rozpoczął śpiew średniowiecznej pieśni „Bogurodzica”. W homilii papież wskazał, ze Bóg nas zbawia, stając się małym, bliskim i konkretnym, kocha prostaczków, ponieważ mówią językiem pokornej miłości.

"Pomyślmy o wielu synach i córkach waszego narodu: męczennikach, którzy sprawili, że zajaśniała bezbronna moc Ewangelii; o ludziach prostych a jednak niezwykłych, którzy potrafili świadczyć o umiłowaniu Boga pośród wielkich prób; o łagodnych a zdecydowanych głosicielach Miłosierdzia, jak święty Jan Paweł II i święta Faustyna" – powiedział papież.

Zwrócił uwagę, że przez te „kanały” swojej miłości Pan sprawił, że owe bezcenne dary dotarły do całego Kościoła i całej ludzkości. "Znamienne jest, że obecna rocznica chrztu waszego narodu zbiega się dokładnie z Jubileuszem Miłosierdzia" – zauważył Franciszek.

Zaznaczył, że naród polski pokonał na swej drodze wiele trudnych chwil w jedności. "Niech Matka, mężna u stóp krzyża i wytrwała w modlitwie z uczniami w oczekiwaniu na Ducha Świętego, zaszczepi pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości oraz stworzenia komunii ze wszystkimi, nigdy nie ulegając pokusie izolowania się i narzucania swej woli" – zachęcił Franciszek.

Życzył zgromadzonym przejścia wewnętrznego, Paschy serca ku stylowi Bożemu ucieleśnionemu przez Maryję: działania w małości i towarzyszenia w bliskości, z prostym i otwartym sercem.

W modlitwie wiernych zanoszono prośby w różnych intencjach naszego kraju, m.in. za obecne i przyszłe pokolenie Polaków, "aby blask Ewangelii inspirował naszą drogę i przyczynił się do autentycznego rozwoju wspólnoty narodowej".

W procesji z darami do papieża podeszły trzy rodziny z dziećmi. Jedną z nich była rodzina z Nowoazowska na Ukrainie, która przyjechała do naszego kraju w ramach prowadzonej przez polski rząd akcji ewakuacyjnej.

Pozdrawiając papieża prymas Polski abp Wojciech Polak zapewnił: "Matczynemu spojrzeniu Czarnej Madonny, Jej Sercu i dłoniom, będziemy zawsze powierzać Twoją misję przewodzenia Ludowi Bożemu. Bardzo potrzebujemy tej Piotrowej posługi, która otwiera nas na radosne głoszenie Dobrej Nowiny".

Abp Polak zapewnił, że tu, "w polskiej Kanie" na Jasnej Górze, staje wokół Ojca Świętego Kościół, który "wzorem kard. Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II, nauczył się wszystko stawiać na Maryję i Jej zawierzać bez granic". Prymas ofiarował papieżowi krzyż wykonany z dębu pochodzącego z czasów Mieszka I.

We Mszy św. uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło na czele.

"To był radosny i medytacyjny fakt, przeżywany w pięknej atmosferze wspólnoty wiary, a towarzyszyły temu uspokojenie i duch modlitwy" – powiedział dziennikarzom po Mszy św. abp Stanisław Gądecki. Zwrócił uwagę na trzy najważniejsze myśli papieża. "W katechezie Ojciec Święty mówił o małości, o bliskości i jednocześnie o konkretności, jaką odznacza się Boże objawienie" – powiedział przewodniczący KEP.

Zdaniem włoskiego watykanisty Andrei Torniellego, Franciszek wskazał, jak powinien postępować współczesny Kościół i chrześcijanie – być jak najdalej od żądzy przywilejów i władzy, w tym politycznej oraz autentycznie gotowi do bycia blisko potrzebujących.

Powitanie na Błoniach

Od wczesnego popołudnia wielokolorowa rzesza młodych ludzi z całego świata zmierzała na krakowskie Błonia. W oczekiwaniu na papieża i ceremonię powitania powiewały kolorowe flagi, były tańce i śpiewy w różnych językach. W różnorodny sposób zaprezentowali się także przedstawiciele międzynarodowych wspólnot i stowarzyszeń, m.in. Pomoc Kościołowi w Potrzebie, L’Arche, Chemin Neuf i Shalom.

W progach Domu Arcybiskupów Krakowskich i przy dźwiękach "Hejnału mariackiego" prezydent Jacek Majchrowski przekazał Franciszkowi klucze do miasta. Jest to symbol objęcia rządów w Krakowie przez uczestników ŚDM i papieża.

Po krótkiej ceremonii Franciszek wsiadł do biało-żółtego tramwaju z elektronicznym napisem "Tram del Papa" oraz z wypisanym w różnych językach hasłem ŚDM: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią", po czym przejechał na Błonia. Towarzyszyły mu m.in. osoby niepełnosprawne wraz z opiekunami. Papież podchodził do niepełnosprawnych dzieci, zamieniał z nimi kilka słów, przytulał i całował.

Spotkanie Franciszka z 700-tysięczną rzeszą młodych rozpoczęło się przy dźwiękach hymnu ŚDM "Błogosławieni miłosierni". Papież, jak każdy z uczestników ŚDM odebrał od młodych plecak pielgrzyma, a w nim pakiet m.in. z modlitewnikiem, przewodnikiem i przeciwdeszczową peleryną.

"Chcemy być świadkami miłosierdzia Boga. Chcemy być miłosierni jak Ojciec. Chcemy z Jezusem budować świat bardziej ludzki i bardziej solidarny" - powiedział na powitanie kard. Dziwisz.

Następnie odbyła się inscenizacja, pokazująca gościnność i otwartość młodych na papieża. Tańczono krakowiaka, argentyńskie tango i kilka innych tańców ludowych z różnych stron świata.

Następnie rozpoczęła się procesja z flagami, podczas której w kluczu kontynentalnym zaprezentował się każdy ze 187 krajów zarejestrowanych na ŚDM. Przedstawiciele sześciu kontynentów wnieśli także wizerunki swoich lokalnych świętych, który wsławili się uczynkami miłosierdzia, np. dla Azji taką postacią była bł. Matka Teresa z Kalkuty, dla Europy - św. Wincenty a Paulo, dla Australii - św. Maria MacKllop, a dla Ameryki Północnej - o. Damian de Veuster z Molokai.

Następnie odczytano Ewangelię w dwóch obrządkach: łacińskim i bizantyjsko-słowiańskim, po czym papież przemówił do młodych.

"Nareszcie się spotykamy! Znając żarliwość, z jaką podejmujecie misję, śmiem powiedzieć: miłosierdzie ma zawsze młode oblicze!" – powiedział Franciszek. Wyznał, że boli go widok młodych ludzi, którzy zdają się być przedwczesnymi „emerytami”. "Martwi mnie, gdy widzę ludzi młodych, którzy „rzucili ręcznik” przed rozpoczęciem walki" – wyznał. Apelował też do młodych, by nie dali się okraść z tego co w nich najlepsze, z energii, radości, marzeń, dając w zamian fałszywe złudzenia.

Okno papieskie

Wieczorem papież po raz drugi wygłosił spontaniczne przemówienie z "okna papieskiego". Na spotkanie zaproszono zwłaszcza młode małżeństwa.

"Pozwól, dziękuję, przebacz" – stosowanie tych trzech słów pozwoli dobrze przeżyć życie rodzinne i małżeńskie – przekonywał Franciszek i podkreślił, że małżeństwo jest piękne i powinno być otaczane wielką troską, ponieważ jest na zawsze.

Zwrócił uwagę, że życie małżeńskie jest trudne i małe sprzeczki, podniesiony głos a nawet to, że "czasem idą w ruch garnki czy naczynia" są czymś "w pewien sposób naturalnym". "Nie wpadajcie w panikę, gdy to się zdarza" - przekonywał. I dodał: "Proszę, nigdy nie kończcie dnia bez prośby o zgodę".

Następnie zachęcił zgromadzonych do wspólnego odmówienia modlitwy "Zdrowaś Maryjo" za wszystkie małżeństwa.


TRZECI DZIEŃ WIZYTY FRANCISZKA

W Auschwitz-Birkenau

Zgodnie z wolą Ojca Świętego w niemal zupełnej ciszy przebiegła jego wizyta 29 lipca na terenie b. niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Czas ten był przepełniony modlitwą.

Papież przybył do Oświęcimia kilka minut po godz. 9.00. W Oświęcimiu powitał go bp diecezji bielsko-żywieckiej Roman Pindel oraz prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut. Samochód z Ojcem Świętym przejechał następnie do bramy głównej. Tu Franciszka powitał dyrektor Muzeum Piotr M.A. Cywiński.

Franciszek przeszedł przez bramę główną obozu z napisem „Arbeit macht frei”. Następnie zatrzymał się na placu apelowym, gdzie modlił się przez kilkanaście minut i ucałował znajdujący się tam drewniany słup szubienicy.

Następnie przejechał pod Blok 11, gdzie został powitany przez premier Beatę Szydło i spotkał się z grupą byłych więźniów obozu. Jeden z nich, Rosjanin Eugeniusz Gruszczyński, (nr. obozowy 149850), wręczył Franciszkowi zapalony znicz. Papież ustawił go przy Ścianie straceń, gdzie w czasie funkcjonowania obozu Niemcy rozstrzelali tysiące więźniów.

Przez 10 minut papież trwał na osobistej modlitwie w podziemnej celi, w której prawie skonał o. Maksymiliana Kolbe. Wizyta papieża odbywa się w dniu, w którym prawdopodobnie przypada 75. rocznica apelu na obozowym placu, kiedy franciszkanin oddał swoje życie za współwięźnia.

Po opuszczeniu celi papież wpisał się po włosku do księgi pamiątkowej: "Panie, miej litość nad Twoim ludem! Panie, przebacz tyle okrucieństwa".

Następnie orszak papieski wyruszył do sąsiedniego obozu Brzezinka (Birkenau). Jadąc samochodem elektrycznym wzdłuż linii kolejowej, którą przywożono więźniów, Franciszek dotarł do placu przed Międzynarodowym Pomnikiem Ofiar Obozu, gdzie czekało na niego około 1000 gości.

Franciszek w milczeniu przeszedł wzdłuż tablic pamiątkowych w językach ofiar. Gdy zatrzymał się na modlitwie przed Pomnikiem, naczelny rabin Polski Michael Schudrich odśpiewał po hebrajsku Psalm 130 a następnie tę samą modlitwę odczytał ks. Stanisław Ruszała, proboszcz z Markowej na Podkarpaciu, gdzie Józef i Wiktoria Ulma wraz z siedmiorgiem dzieci zginęli w 1944 r. za ratowanie Żydów.

Psalm zakończyła żydowska modlitwa za zmarłych, Kadisz oraz polska – "Wieczne odpoczywanie". W tym czasie Ojciec Święty stał obrócony twarzą do Pomnika i modlił się w ciszy.

Po modlitwie Franciszek spotkał się z kilkunastoma „Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata”, przedstawicielami rodzin oraz reprezentantami nieżyjących już osób, którzy z narażeniem życia pomagali Żydom.

Na zakończenie wizyty w obozie Auschwitz-Birkenau papieża pożegnali premier Beata Szydło oraz dyrektor muzeum Piotr Cywiński.

W uroczystości wzięli udział m.in. przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, bp Mieczysław Cisło – wieloletni przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP oraz obecny przewodniczący tego gremium, bp Rafał Markowski, a także inni polscy biskupi. Obecni byli także przedstawiciele Polskiej Rady Ekumenicznej.

Po zakończeniu wizyty abp Gądecki podkreślił w rozmowie z KAI, że wydarzenie to można podsumować, powtarzając treść napisu na jednej z tablic pod pomnikiem ofiar, że jest to „krzyk zdesperowanej ludzkości, a zarazem miejsce ostrzeżenia”. "Odwołując się do myśli Franciszka o „dobrej i złej pamięci”, trzeba powiedzieć, że jego wizyta w Auschwitz-Birkenau była wyrazem „dobrej pamięci” – dodał. A chodzi tu o taką pamięć, która nie prowadzi do oskarżeń, ale stara się wydobyć i budować dobro.

Odwiedziny w szpitalu dziecięcym

Po południu Franciszek złożył wizytę w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym na Prokocimiu, spotykając się z małymi pacjentami, ich rodzicami i personelem medycznym. W holu oczekiwało około 50 chorych dzieci z rodzicami.

Ojciec Święty został powitany przez premier Beatę Szydło i dyrektora szpitala dr doc. Macieja Kowalczyka. Witając gościa powiedział, że jest to szpital ostatniej szansy dla bardzo wielu chorych dzieci. "Wierzymy, że Twoja obecność w tym miejscu, Twoje słowa i modlitwa dodadzą naszym pacjentom i ich rodzinom sił i nadziei do pokonania choroby, a pracowników służby zdrowia wzmocnią w posłannictwie do służby dzieciom".

Zwracając się do papieża Franciszka premier Szydło wyznała, że dla niej jest wielkim przeżyciem spotkanie ze szczególnym gościem w szczególnym domu, gdzie goszczą wiara, nadzieja i miłość.

W swoim krótkim przemówieniu Franciszek podkreślił, że nie mogło podczas jego wizyty w Krakowie zabraknąć spotkania z młodymi pacjentami tego szpitala. "Kto pełni uczynki miłosierdzia, nie boi się śmierci. Dziękuję za ten znak miłości, jaki nam dajecie!" – mówił Franciszek.

Dodał, że chciałby zatrzymać się przy każdym chorym dziecku, przy jego łóżku, przytulić je jedno po drugim, posłuchać choćby przez chwilę każdego i razem milczeć w obliczu pytań, na które nie ma natychmiastowych odpowiedzi. Wskazał, że w takiej sytuacji najwłaściwsza jest modlitwa.

Papież ocenił, że współczesne społeczeństwo jest zanieczyszczone kulturą „odrzucenia”, która jest przeciwieństwem kultury gościnności. Ofiarami tej kultury odrzucenia są właśnie osoby najsłabsze, najbardziej kruche.

Franciszek podarował personelowi szpitala i małym pacjentom obraz "Przed drzwiami" włoskiego malarza Piero Casentiniego. Przedstawia on scenę z życia Pana Jezusa, zasugerowaną przez brata zakonnego - archeologa z Kafarnaum. Święty Piotr wraz z innymi uczniami staje przed tłumem chorych, szukając Chrystusa, którego widać za drzwiami domu.

Następnie rozpoczęła się ściśle prywatna część wizyty. Papież udał się na odział dla najbardziej chorych, gdzie błogosławił dzieci, często bardzo chore i osłabione. Większość z nich leczy się onkologicznie.

Stamtąd poszedł do szpitalnej kaplicy, gdzie dzieci wręczyły Franciszkowi kwiaty. Papież przed dłuższą chwilę modlił się przed Najświętszym Sakramentem, bowiem w tej kaplicy trwa Wieczysta Adoracja. Następnie jedna z lekarek przekazała wykonane przez najmłodszych prace, w tym także te pisane alfabetem Braille'a. Niektóre z dzieci, ze względu na chorobę, nie mogły wykonać tych pracy samodzielnie. Pomogli im ich opiekunowie.

W wybranych miejscach szpitalnego oddziału ratunkowego na parterze, w towarzystwie dyrektora i grupy około 15 rodziców, gdzie Franciszek spotkał się z małymi pacjentami. Papież podchodził do nich i uśmiechając się przytulał i pozdrawiał.

Po spotkaniu z Franciszkiem wielu rodziców małych pacjentów miało łzy w oczach i trudno było im mówić. Jak sami przyznawali, słowa więzły w gardle. Pan Mirosław, który był w placówce z rodziną i niepełnosprawną córeczką powiedział, że jego dziecko niejednokrotnie przebywało w tym szpitalu, dlatego nie mógł nie przyjść. „Moja obecność tutaj to wyraz podziwu i podziękowania dla papieża Franciszka, który jest papieżem na nasze czasy. To dla mnie dziejowa chwila. Ściska za serce” - mówił wyraźnie wzruszony.

Droga Krzyżowa na Błoniach

Po wizycie w szpitalu papież wyruszył zamkniętym samochodem na Błonia, gdzie z 800-tysięczną rzeszą uczestników ŚDM uczestniczył w nabożeństwie Drogi Krzyżowej.

Podczas nabożeństwa krzyż ŚDM nieśli kolejno przedstawiciele wspólnot i zgromadzeń, pełniących dzieła miłosierdzia, m.in.: Cenacolo, Sant’Egidio i misjonarki miłości. Nabożeństwu towarzyszyło hasło tegorocznych Światowych Dni Młodzieży: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią", zakończyło się właśnie na Błoniach.

Autorem refleksji do Drogi Krzyżowej był bp Grzegorz Ryś. Tradycyjny schemat 14 stacji został połączony z 14 uczynkami miłosierdzia co do ciała i co do duszy. W ten sposób każda stacja dotykała wybranych problemów, z którymi boryka się dzisiejszy młody człowiek: szacunek do życia, bieda, głód, cierpienie, śmierć, uwolnienie od grzechu, odwaga i heroizm wiary, samotność.

Podczas nabożeństwa przybliżano działalność wspólnot Kościoła, które niosą miłosierdzie i pomagają w tych dramatycznych sytuacjach. Przybliżono m.in. takie dzieła inicjatywy jak: Projekt Magdalena, Przystanek Jezus, Wspólnota Cenacolo, Dzieło Pomocy Ojca Pio, Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości z Kalkuty, Wspólnota „Chleb Życia” Siostry Chmielewskiej, Szpitał Domowy, Hospicium Św. Łazarza, Stowarzyszenie Pomocy Wzajemnej „BARKA”, Wspólnota L’Arche, Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. BrataAlberta, Wspólnota Sant'Egidio.

W refleksjach towarzyszących poszczególnym stacjom, Autor nawiązywał do bardzo konkretnych, dramatycznych wydarzeń i zjawisk współczesnego świata. I tak Stacja I "Pan Jezus skazany na śmierć" powiązana została z uczynkiem "Podróżnych w dom przyjąć". "Odmawiamy gościny ludziom, którzy szukając lepszego życia, a czasami ratując życie, pukają do drzwi naszych krajów, kościołów i domów. Są obcy, widzimy w nich wrogów, boimy się ich religii. I ich biedy!" – usłyszeli uczestnicy nabożeństwa.

Autor rozważań wskazywał, że zamiast gościny – uciekinierzy znajdują śmierć: u wybrzeży Lampedusy, Grecji, w obozach dla uchodźców.

Przy innej stacji uczestnicy modlitwy usłyszeli pytanie: "Skąd bierze się w świecie głód? Nie z braku chleba, lecz z braku solidarności", bowiem "w naszym świecie nie brakuje chleba – 1/3 produkowanej żywności jest marnowana".

Stacja XIV "Jezus złożony do grobu" powiązano z uczynkiem "Umarłych grzebać". "Czy pogrzebanie zmarłego jest aż tak ważnym czynem miłosiernej miłości? Ile jeszcze rozumiemy z tej wrażliwości? – w świecie, w którym coraz więcej rodzin nie odbiera ze szpitali ciał swoich bliskich zmarłych, aby ich pochować… – w świecie, w którym matkom nie zawsze wydaje się ciała ich zmarłych przy porodzie niemowląt…, a ciała dzieci, na których dokonano aborcji, po prostu wyrzuca się do śmieci?".

W przemówieniu do młodzieży Franciszek zauważył, że w obliczu wielu niesprawiedliwości często pytamy "gdzie jest Bóg?", skoro na świecie istnieje zło. I przyznawał: "Istnieją takie pyta, na które nie ma żadnych ludzkich odpowiedzi. Możemy tylko spojrzeć na Jezusa i Jemu zadać te pytania. A odpowiedź Jezusa jest następująca: „Bóg jest w nich”, Jezus jest w nich, cierpi w nich, głęboko utożsamiony z każdym z nich. Jest On tak zjednoczony z nimi, że tworzy niemal 'jedno ciało'".

W przemówieniu do uczestników nabożeństwa papież zaapelował: "Drodzy młodzi, Pan ponownie zaprasza was, byście stawali się aktywnymi bohaterami służby; pragnie was uczynić konkretną odpowiedzią na potrzeby i cierpienia ludzkości".

Zapytał też pielgrzymów: "Jak chcecie powrócić dziś wieczorem, by spotkać się z samymi sobą? Patrzy na nas cały świat. Do każdego z was należy odpowiedzieć na wyzwanie tego pytania".

Dodatkowym wyróżnikiem stacji Drogi Krzyżowej były żywe drzewa – kilkumetrowe dęby, stojące w donicach przy każdym podium. Obok nich stały tablice z nazwą stacji oraz odpowiadającego im uczynku miłosierdzia. 14 drzew zostanie po ŚDM posadzone na terenie sanktuarium św. Jana Pawła II w Centrum "Nie lękajcie się!" na Białych Morzach.

Okno papieskie

Wieczorem, w przejmującej refleksji skierowanej do młodzieży zgromadzonej pod "oknem papieskim", Franciszek mówił o okrucieństwach dzisiejszego świata. "Możemy mówić, że widzieliśmy okrucieństwo sprzed 70 lat, ludzi, którzy umierali rozstrzelani, w komorach gazowych. Jednak dziś w tylu miejscach na świecie, gdzie toczy się wojna, dzieje się dokładnie to samo. Tak wygląda rzeczywistość".

Na zakończenie spotkania papież odmówił ze gromadzonymi modlitwę "Zdrowaś Mario", udzielił zebranym błogosławieństwa, życzył wszystkim dobrego odpoczynku i – tradycyjnie już przemawiając z "papieskiego okna" – poprosił: "Módlcie się za mnie".


CZWARTY DZIEŃ WIZYTY FRANCISZKA

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach

W sobotę 30 lipca rano papież przybył do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Wizytę rozpoczął od kaplicy św. Siostry Faustyny, gdzie modlił się przy relikwiach "sekretarki Bożego Miłosierdzia". Następnie wpisał do księgi pamiątkowej: "Miłosierdzia pragnę a nie ofiary".

Wizycie towarzyszył żywiołowy śpiew sióstr Matki Bożej Miłosierdzia a także dziewcząt z prowadzonego przez ośrodka. W krótkiej rozmowie z siostrami papież zapytał: „A czy ty spotykasz Pana Jezusa? Nawet jeśli doświadczasz swojej słabości, upokorzenia grzechu i upadku, to On właśnie tam na Ciebie czeka i wyciąga do Ciebie rękę” – relacjonowała w rozmowie z KAI s. Gracja Szymańska.

Papież otrzymał od sióstr "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny po hiszpańsku, stułę i ornat z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego. Natomiast dziewczęta z prowadzonego przez siostry Domu Miłosierdzia podarowały namalowany przez nie obraz.

Wschodząc do bazyliki Miłosierdzia Bożego papież spontanicznie przemówił do zgromadzonych przed świątynią, zachęcając: "Wykorzystajmy ten dzień, żebyśmy wszyscy mogli otrzymać miłosierdzie Jezusa".

Papież pobłogosławił starszego, niewidomego mężczyznę oraz grekokatolickiego księdza chorego na stwardnienie rozsiane. Przed wejściem do sanktuarium Miłosierdzia Bożego pobłogosławił też 2 chore dziewczynki, w tym 1 bez nóg, mającą protezy, których koszty pokrył Ojciec Święty.

Po przejściu przez Bramę Miłosierdzia, Franciszek zajął miejsce w konfesjonale i wyspowiadał 8 osób w językach: włoskim, hiszpańskim i francuskim.

Polscy księża przekazali papieżowi obraz Jezusa Miłosiernego – to wyraz wdzięczności wszystkich spowiedników, że Ojciec Święty dołączył tu, w bazylice Bożego Miłosierdzia, do tego grona i umocnił wszystkich kapłanów, którzy tę posługę cierpliwie pełnią. Otrzymał też w darze różaniec z chleba od niepełnosprawnych dzieci z Małopolski.

Franciszek ofiarował sanktuarium Krzyż ołtarzowy wykonany z macicy perłowej. W księdze pamiątkowej napisał: „W jubileuszowym roku Miłosierdzia podczas światowych Dni Młodych w Krakowie, zawierzam z ufnością Bożemu Miłosierdziu młodzież całego świata, pielgrzymów oraz rodziny, by mogli dorastać do postawy miłosierdzia pod opieką św. Faustyny i św. Jana Pawła”.

Sanktuarium św. Jana Pawła II

Z sanktuarium w Łagiewnikach papież przyjechał do sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Stanowi ono część papieskiego Centrum św. Jana Pawła "Nie lękajcie się!" W świątyni zebrało się ok. 2 tys. na dziedzińcu kolejne 5 tys. kapłanów, którzy razem z papieżem celebrowali Eucharystię oraz 20 tys. osób świeckich na błoniach przed świątynią.

W homilii Franciszek przestrzegł kapłanów i osoby konsekrowane przed pokusą strachu lub wygody, zamknięciem w sobie samych i swoich środowiskach. Przypomniał, że podobnie jak uczniowie Jezusa kapłani i osoby konsekrowane są powołane do konkretnej miłości, czyli służby i dyspozycyjności. "Jest to życie, gdzie nie ma przestrzeni zamkniętych i własności prywatnych, dla własnej wygody" - zaznaczył.

Franciszek przypomniał, że kapłan nie zadowala się życiem przeciętnym, ale płonie pragnieniem świadczenia i dotarcia do innych; lubi ryzyko i wychodzi nie ograniczony drogami już wytyczonymi, lecz jest otwarty i wierny trasom wskazanym przez Ducha Świętego: przeciwny wegetacji, uradowany z ewangelizacji.

Podczas Mszy modlono się m.in. za ludzi młodych "aby żyli entuzjastycznie w przyjaźni z Bogiem i dokonywali odważnych wyborów w świetle Bożego słowa, które jest prawdą i życiem".

W słowie podziękowania skierowanym do Franciszka, kard. Stanisław Dziwisz zapewnił: "Nie zamknęliśmy się w sobie. Otwarliśmy się na potrzeby innych Kościołów. Dziś liczne grono polskich misjonarzy i misjonarek głosi Chrystusa na wszystkich kontynentach". Zapewnił, że polscy księża i osoby konsekrowane podejmują trud prac apostolskich, starając się równocześnie dawać przejrzyste świadectwo Ewangelii.

Franciszek ofiarował sanktuarium kielich i ornat. Tuż przed opuszczeniem świątyni modlił się przy relikwiach krwi św. Jana Pawła II.

Komentując homilię papieża abp Stanisław Gądecki ocenił, że nowością nauczania Franciszka jest wezwanie do zapisywania nowych kart Ewangelii w takim samym stylu miłosierdzia, w jakim została ona przekazana przez Chrystusa. Zapisujemy je dziełami miłosierdzia. "To jest coś niesłychanego, żeby poza natchnionymi autorami z czasów powstawania Starego Testamentu kogoś nazwać pisarzami Ewangelii" – zauważył przewodniczący KEP.

Obiad z młodzieżą

Wczesnym południem w rezydencji krakowskich arcybiskupów Franciszek zjadł obiad z młodzieżą z różnych kontynentów. Podano pierogi z ogonów wołowych, filet z nowosądeckiego indyka gotowanego w niskiej temperaturze a na deser sernik. Wspólny lunch papieża trzynaściorgiem wolontariuszy ŚDM trwał godzinę i 20 minut.

"Ojca Świętego pytano jak się modli, co lubi jeść, czy jakiej muzyki słucha. A także o to, jak być chrześcijaninem w życiu społecznym, jak być ewangelizatorem w różnych częściach świata, co młodzi powinni mówić tym, którzy są daleko od Kościoła" - relacjonowała obecna na spotkaniu rzeczniczka ŚDM Dorota Abdelmoula.

Spotkanie z jezuitami

Po południu Franciszek zaprosił do swojej rezydencji w Pałacu Arcybiskupim współbraci jezuitów, głównie z Polski, z dwóch prowincji: warszawskiej i krakowskiej. Nie zapowiadane wcześniej spotkanie z grupą ok. 30 zakonników trwało 45 minut. Jezuici pytali papieża m.in., co zdecydowało, że został jezuitą czy też jakich rad udzieliłby obecnym na tym spotkaniu neoprezbiterom.

Wizyta w bazylice Franciszkanów

Kolejnym niespodziewanym wydarzeniem tego popołudnia była wizyta w bazylice ojców franciszkanów pw. św. Franciszka. Papież spotkał się tam z rodzinami dwóch błogosławionych misjonarzy-męczenników: ks. Michała Tomaszka i ks. Zbigniewa Strzałkowskiego, zamordowanych w 1991 r. w Peru przez lewackich partyzantów. W świątyni spoczywają relikwie zakonników, w tym koszule, które mieli na sobie, kiedy zostali zabici.

Wraz członkami rodzin obydwu franciszkanów i wspólnotą zakonną papież modlił się o pokój na świecie i w intencji ofiar terroryzmu, pobłogosławił też różańce.

Czuwanie na Campus Misericordiae

Wieczorem papież spotkał się z młodzieżą na czuwaniu modlitewnym na Campus Misericordiae. W towarzystwie reprezentantów wszystkich kontynentów papież przeszedł przez Bramę Miłosierdzia trzymając młodych za ręce. Ten gest nawiązywał do trwającego Jubileuszu Miłosierdzia.

"Ojcze Święty, młodzi są nadzieją Kościoła i świata trzeciego tysiąclecia. To oni przejmą odpowiedzialność za losy swoich narodów, wspólnot i rodzin" – mówił na powitanie kard. Stanisław Dziwisz.

Program czuwania składał się z trzech części: inscenizacji, świadectw młodych i adoracji Najświętszego Sakramentu.

Inscenizację pt. "Droga do źródła miłosierdzia" przygotowano w oparciu o modlitwę ŚDM i zawarte w niej wezwania: abyśmy umieli nieść wiarę wątpiącym, nadzieję zrezygnowanym, radość smutnym, przebaczenie winnym i miłość oziębłym.

Swoimi świadectwami trudnych życiowych doświadczeń i odnoszenia ich do Boga podzieliło się troje młodych. Wśród nich był 26-letnia Rand Mittri z Aleppo w Syrii. "Gdy wychodzimy z domu, ogarnia nas strach, czy po powrocie zastaniemy nasze rodziny i dom w takim stanie, w jakim je zostawiliśmy" – mówiła Rand. Swoje poruszające świadectwo zakończyła słowami: "Dziękuję Wam wszystkim i gorąco proszę, żebyście się modlili za nasz ukochany kraj, za Syrię. Jezu, ufam Tobie".

34-letni Miguel z Asunción z Paragwaju mówił o swoim uzależnieniu od narkotyków, które zażywał przez 16 lat, od 11 roku życia. Przez lata gniewał się z bratem. "Uzdrowienie niosło z sobą Słowo Boże. Przełom nastąpił w momencie pogodzenia się z bratem". Od 3 lat Miguel jest odpowiedzialny za dom „Quo Vadis?” we wspólnocie „Fazenda de la Esperanza” w Cerro Chato w Urugwaju.

Po wysłuchaniu świadectw głos zabrał Franciszek. Przestrzegł młodych przed "paraliżem naszych czasów", jakim jest "mylenie szczęścia z kanapą". "Kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat po to, aby wegetować, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi" - powiedział.

Podkreślił, że "Pan, jak w dniu Pięćdziesiątnicy, chce dokonać jednego z największych cudów, jakiego możemy doświadczyć: sprawić, aby twoje ręce, moje ręce, nasze ręce przekształciły się w znaki pojednania, komunii, tworzenia. Pragnie On twoich rąk, by nadal budować dzisiejszy świat".

Następnie odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Młodzi modlili się koronką do Bożego Miłosierdzia. Był też czas na chwilę medytacji, a następnie papież pobłogosławił zgromadzonych Najświętszym Sakramentem. Na koniec wszyscy zaśpiewali po łacinie Apel Jasnogórski.

Podczas adoracji wykorzystany został ołtarz zaprojektowany przez Mariusza Drapikowskiego, który następnie trafi do sanktuarium Kibeho w Rwandzie prowadzonego przez pallotynów, jako element projektu „12 Gwiazd w koronie Maryi Królowej Pokoju” – 12 miejsc na świecie, gdzie ma trwać wieczysta adoracja w intencji pokoju na świecie.

Bezpośrednio po zakończeniu czuwania z Ojcem Świętym Franciszkiem rozpoczął się ekumeniczny koncert CREDO in Misericordiam Dei. Artystom towarzyszył chór i orkiestra Światowych Dni Młodzieży, zespół wokalny złożony z dwóch formacji muzycznych: DeocentriCity i Deus Meus oraz muzycy Orkiestry Adama Sztaby.


PIĄTY DZIEŃ WIZYTY FRANCISZKA

Poświęcenie budynków Caritas

Ostatni dzień pobytu w Polsce papież rozpoczął od ponownego przyjazdu na Campus Misericordiae w Brzegach. Papież poświęcił dwa nowe budynki Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Powstały one dla upamiętnienia Światowych Dni Młodzieży: to dom wsparcia dziennego wraz z domem stałego pobytu dla osób starszych "Campus Misericordiae" i centrum Caritas "Chleb Miłosierdzia" – magazyn żywności przeznaczonej do rozdania potrzebującym w parafiach

Następnie, zmierzając do ołtarza w papamobile Franciszek odbył ośmiokilometrową podróż między sektorami, witany entuzjastycznie przez 1,5 mln pielgrzymów ze 184 krajów ze wszystkich kontynentów.

Msza posłania

Msza św. posłania, wieńcząca Światowe Dni Młodzieży rozpoczęła się kilka minut przed godz. 10.00. "Przed Tobą młody Kościół trzeciego tysiąclecia!" – powiedział w słowach powitania kard. Stanisław Dziwisz. Zapewnił też: "Pamiętamy i modlimy się w tej Mszy świętej o wszystkich naszych braciach i siostrach, którzy cierpią w naszym niespokojnym świecie" – mówił metropolita krakowski. Przypomniał, że w Mszy uczestniczy młodzież z całego świata, która czuwała tu całą noc. Poinformował, że polski Kościół w geście solidarności, ofiaruje dla Caritas w Libanie ambulans, jako dar papieża z okazji ŚDM w Krakowie.

Ewangelię odśpiewano w obrządku rzymskim i bizantyjsko-słowiańskim, co miało przypomnieć o dwóch tradycjach kościelnych na terenie Europy środkowo-wschodniej. Wśród uczestników ŚDM było wielu wiernych obrządku bizantyjskiego, szczególnie grekokatolików z Ukrainy.

W homilii papież zapewniał, że Bóg nas miłuje takimi, jakimi jesteśmy, i żaden grzech, wada czy błąd tego nie zmieni; nikt nie jest gorszy i daleki, nie ma człowieka bez znaczenia, ale wszyscy jesteśmy dla Boga umiłowani i ważni.

Bóg kocha nas bardziej, niż my kochamy samych siebie, że wierzy w nas bardziej, niż my wierzymy w siebie, że zawsze nam „kibicuje” jako najbardziej niezłomny z fanów – mówił Papież. Nazwał smutek "wirusem", który zaraża i blokuje wszystko i zachęcił do codziennej porannej modlitwy: „Panie, dziękuję Ci, że mnie kochasz; spraw bym zakochał się w moim życiu!”. Wskazał na wielki dar jakim jest "kochać i być kochanym".

Papież zwrócił uwagę, że Światowy Dzień Młodzieży, rozpoczyna się dziś i trwać będzie jutro, w domach. Zachęcił młodych aby Jezus był z nimi nie tylko we wspomnieniach, ale w codziennym życiu: w nauce, studiach i pierwszych latach pracy, przyjaźniach i uczuciach, planach i marzeniach.

Podkreślił by nie zapominali o modlitwie gdyż "Jezus bardzo ufa", że pośród wszystkich codziennych kontaktów i czatów na pierwszym miejscu będzie "złota nić modlitwy" a Ewangelia stanie się trwałym „nawigatorem” na drogach ich życia.

Podczas wyznania wiary młodzi nałożyli na ramię jeden z symboli Chrztu św.: "białą szatę" w formie białego szalika, na którym oprócz ryb – symbolu Chrystusa – młodzi wypisali datę swojego chrztu.

W modlitwie wiernych proszono Boga, aby uczyń serca młodych ludzi "czystymi i wielkodusznymi, zdolnymi do budowania lepszego świata".

Po komunii przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, kard. Stanisława Ryłko zapewnił papieża, że kończące się wydarzenie było czymś wspaniałym i niezapomnianym. Pozwoliło uczestnikom ŚDM "odkryć miłosierdzie jako pulsujące serce Ewangelii i chrześcijaństwa, ponieważ chrześcijaństwo i miłosierdzie to jedno".

Następnie przy śpiewie pieśni "Abba Ojcze" papież przekazał sześciorgu młodych ludzi z sześciu kontynentów lampiony, symbolizujące iskrę Bożego miłosierdzia. Ogień ten został rozpalony we wtorek 26 lipca na rozpoczęcie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, w kaganku pod dużym Krzyżem Ognia Bożego Miłosierdzia. Jest to nawiązanie do symboliki iskry, która wyszła na cały świat z Łagiewnik.

"Boża Opatrzność zawsze nas uprzedza. Pomyślcie, że już zdecydowała, jaki będzie kolejny etap tej wielkiej pielgrzymki rozpoczętej w 1985 roku przez świętego Jana Pawła II!" - mówił papież. Następnie ogłosił że następny ŚDM odbędzie się w 2019 w Panamie.

Z Ojcem Świętym Eucharystię koncelebrowało 50 kardynałów, 850 biskupów, 12 tys. księży za całego świata ubranych w szaty zaprojektowane przez zmarłego na początku lipca grafika ŚDM Macieja Cieślę. Papież wspomniał jego postać w przemówieniu z "okna papieskiego" w pierwszym dniu pobytu w Polsce.

Na Campus Misericordiae obecni byli m.in.: prezydent Andrzej Duda i przedstawiciele rządu - premier Beata Szydło, ministrowie, marszałkowie Sejmu i Senatu.

Spotkanie z wolontariuszami

Po południu papież nieoczekiwanie raz jeszcze pojawił się w "papieskim oknie". "Bardzo dziękuję, że przyszliście się ze mną pożegnać, dziękuję za to gorące przyjęcie, z jakim spotkałem się w ciągu ostatnich dni" – powiedział Franciszek.

Następnie w hali Tauron Areny papież spotkał się z 15. tysiącami wolontariuszy, oraz organizatorami i dobroczyńcami ŚDM. Przejazdowi Franciszka między sektorami na hali, towarzyszyła pieśń "Abba Ojcze" - hymn ŚDM z Częstochowy w 1991 r. Papież modlił się przed obrazem Matki Bożej z Kalwarii Zebrzydowskiej.

Wolontariusze "już wiedzą, że miłość jest służbą" – zapewnił Franciszka bp Damian Muskus, koordynator generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM. "Oni już posmakowali, co znaczy zakochać się w Jezusie i zobaczyć Go w braciach: samotnych, zniechęconych, smutnych i ubogich" - powiedział.

Ważnym momentem spotkania były świadectwa, wygłoszone przez wolontariuszy. Jedno z nich należało do zmarłego 2 lipca na nowotwór 27-letniego Macieja Cieśli, który odpowiadał za oprawę graficzną ŚDM. Odczytał je jego brat – Michał.

"Życzę wam, żebyście cieszyli się życiem. Każdy dzień jest piękny, ale nie zawsze w natłoku obowiązków dostrzegamy jacy jesteśmy szczęśliwi i czasem trzeba dostać obuchem w łeb, żeby to docenić. Życzę wam, żebyście byli w stanie to dostrzec, ale bez potrzeby takich doświadczeń" - napisał Maciej Cieśla. Jego słów Franciszek słuchał wyraźnie skupiony i wzruszony.

Papież odłożył przygotowane wcześniej przemówienie, mówiąc, że jest ono "chyba nudne" i mówił spontanicznie. Przypomniał, że młodzi muszą iść w przyszłość z odwagą i mieć też odwagę pójścia za Jezusem. - Nie wiem, czy będę w Panamie na kolejnych ŚDM, ale zapewniam was o jednym: Piotr tam będzie. Piotr zapyta was czy rozmawialiście z dziadkami, ze starszymi ludźmi, by zachować pamięć. Czy mieliście odwagę, byliście dzielni, stawialiście czoło; czy potrafiliście zasiać nadzieję na przyszłość. Piotrowi odpowiecie, jasne?" - powiedział. Jego słowa przyjęto burzą oklasków.

Papież odmówił z zebranymi modlitwę Zdrowaś Mario i jeszcze raz poprosił, aby modlić się za niego, po czym udzielił wszystkim błogosławieństwa. Ale za chwilę dodał z uśmiechem: „Byłbym zapomniał, jak to było? Pamięć, odwaga, przyszłość ... nadzieja”.

Pożegnanie w Balicach

Krótkie pożegnanie papieża z najwyższymi władzami RP, w tym prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło oraz przedstawicielami Episkopatu Polski i Archidiecezji Krakowskiej odbyło się w budynku lotniska w podkrakowskich Balicach. Samolot polskich linii lotniczych LOT, boeing 787 dreamliner z Franciszkiem na pokładzie wzbił się w powietrze o godz. 19.29.


ak/KAI

[fot. PAP/Maciej Kulczyński]

Warto poczytać

  1. hacker-1569744960720 19.01.2017

    Coraz więcej cyberataków na NATO

    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w czwartek w wywiadzie dla "Die Welt", że liczba cyberataków przeciwko Sojuszowi była w 2016 roku o 60 proc. większa niż rok wcześniej. Za większością tych ataków stały zdaniem ekspertów inne państwa.

  2. ZK2311201608 18.01.2017

    CBOS: Coraz niższa ocena pracy posłów

    Prawie 70 proc. Polaków negatywnie ocenia pracę posłów.

  3. winter-landscape-1209130960720 17.01.2017

    Leśnicy i myśliwi dokarmiają zwierzęta

    Leśnicy i myśliwi na Podkarpaciu od kilku tygodni dokarmiają zwierzęta i ptaki. "W lasach południowo-wschodniej Polski czeka na nich ponad tysiąc zimowych miejsc dokarmiania" - powiedział PAP rzecznik Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

  4. money-256282960720-1 16.01.2017

    Niepewna sytuacja finansowa artystów

    Największa niepewność związana z sytuacją finansową dotyka artystów plastyków; najmniejsza - m.in. literatów, dziennikarzy.

  5. mid-17113038-1 14.01.2017

    800 osobom pomaga CPMiU w Warszawie

    800 obcokrajowców korzysta ze wsparcia Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Archidiecezji Warszawskiej prowadzonej przez Caritas Polska.

  6. up-chrobry-1163461960720 13.01.2017

    Co sprawdzić przed wysłaniem dziecka na zimowisko?

    Wybierając dla swojego dziecka zimowisko czy obóz narciarski, należy zadbać przede wszystkim o sprawdzenie wiarygodności organizatora - radzi MEN przed rozpoczynającymi się w sobotę feriami w szkołach. Przypomina, że informacje o organizatorach można znaleźć w publicznej bazie wypoczynku.

  7. rosary-12110641280 12.01.2017

    CBOS: Sondaż zasad moralnych Polaków

    21 proc. respondentów stwierdziło, że należy mieć wyraźne zasady moralne i nigdy od nich nie odstępować.

  8. jakfajniebyctatayoutube 11.01.2017

    Fundacja Mamy i Taty: Głęboki kryzys ojcostwa

    "Jako kraj zajmujemy jedno z ostatnich miejsc, jeżeli chodzi o dzietność" - podają organizatorzy kampanii "Jak fajnie być tatą".

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook