Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosyjskie embargo najbardziej uderzy w polskie sery?

11.08.2014

Na rosyjskim embargu obejmującym produkty mleczarskie, najbardziej stracą producenci serów. Branża szacuje straty i poszukuje nowych rynków zbytu - mówią przedstawiciele organizacji i firm mleczarskich.

W ubiegłym roku Polska wyeksportowała produkty mleczarskie za 1,6 mld euro, z tego 10 proc. trafiło do Rosji. Według rosyjskiej służby celnej, import produktów mleczarskich z Polski wyniósł 193 mln dolarów. Oprócz serów, do Rosji sprzedawane jest mleko, masło, śmietana i tzw. galanteria mleczarska: jogurty, twarożki itp.

Jak powiedział PAP prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Waldemar Broś, już w ubiegłym roku branża odczuła ożywienie w handlu produktami mleczarskimi z Federacją Rosyjską. A na początku tego roku dynamika wywozu wzrosła dwukrotnie, po czym w ostatnim okresie nieco spadła.

"Ponad 70 proc. z całego eksportu branży mleczarskiej do Rosji stanowią sery, na embargu najbardziej stracą ich producenci" - mówił Broś. Podkreślił, że do Rosji trafiała co piąta wyprodukowana w kraju tona sera. 

Według danych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa, od lat najważniejszymi odbiorcami serów i twarogów z Polski były państwa UE, jednak w 2013 r. na skutek wzrostu popytu na polskie artykuły mleczarskie z Rosji, to ten kraj stał się głównym odbiorcą serów z Polski. Wywóz w tym kierunku zwiększył się w ujęciu wartościowym o ponad 51 proc. do 107,3 mln euro przy ponad 36 proc. wzroście wolumenu do 28,9 tys. ton.

Jak zaznacza szef KZSM, pocieszająca wiadomość jest taka, że embargo ma trwać tylko rok. W jego opinii, rosyjscy konsumenci przyzwyczaili się do polskich produktów mleczarskich, cenią ich jakość i smak. "A zatem może sami konsumenci będą wywierać nacisk, by te produkty ponownie znalazły się w rosyjskich sklepach" - mówił.

Pytany, czy branża w związku zamknięciem eksportu do Rosji będzie starała się ograniczać produkcję, powiedział, że "nie da się jej zmniejszyć, gdyż ilość produkowanego mleka rośnie". Natomiast spółdzielnie mleczarskie raczej nie będą zwiększać produkcji serów. Obecnie jest ona na poziomie ubiegłego roku - dodał. Największa dynamika produkcji dotyczy mleka w proszku - wytwarza się go o 70 proc. więcej niż rok temu.

Agencja Rynku Rolnego niedawno podała, że produkcja mleka w pierwszych trzech miesiącach roku kwotowego 2014/2015 (kwiecień-czerwiec) jest o 8 proc. wyższa niż rok wcześniej, co oznacza, że prawdopodobnie Polska przekroczy krajowy limit produkcji mleka. Jak zapewnił Broś, branża mleczarska od kilku lat aktywnie szuka nowych rynków zbytu dla swoich produktów. Za kilka dni odbędą się targi żywności w Hongkongu. Polscy producenci będą chcieli zbadać rynek chiński pod kątem eksportu.

W ocenie Brosia bardzo perspektywiczne są też kraje Ameryki Południowej i Łacińskiej. Duże zainteresowanie polskimi produktami mleczarskimi wykazuje także Wenezuela. Niedawno mleczarnie kontrolowali Brazylijczycy, interesują się też nimi inspektorzy z Kuby. W sumie mają oni sprawdzić 32 mleczarnie, a wszystkie dotychczasowe już sprawdzone, zostały przez nich zaakceptowane.

O poszukiwaniu nowych rynków mówi też dyrektor Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. "Wstrzeliliśmy się z kampanią na rynek chiński i rosyjski" - powiedziała. Wyjaśniła, że unijna kampania na rynku rosyjskim będzie skierowana głównie do handlowców. "Będziemy podtrzymywać kontakty, podobnie jak inne kraje UE, które mają podobna sytuację. Jeżeli ich nie będzie, to trudno będzie po roku wrócić na tamten rynek " - zaznaczyła.

Wyraziła też nadzieję, że embargo zostanie zniesione wcześniej niż za rok, jak również podkreśliła, że liczy, iż rosyjscy konsumenci będą nalegali na otwarcie rynku, bo ceny w Rosji niewątpliwie wzrosną, jak to było w przypadku warzyw. Dodała, że branża będzie chciała wzmocnić działania na rynku chińskim i choć on nie zastąpi rosyjskiego, to jest bardzo chłonny i wyraża duże zainteresowanie produktami mlecznymi w proszku. 

Wiceprezes Spółdzielni mleczarskiej "Ryki" Grzegorz Kapusta przyznał w rozmowie z PAP, że dla jego spółdzielni embargo rosyjskie jest bardzo niekorzystne, ponieważ ok. 10 proc. produkcji zakładu wysyłane było do Rosji. Głównie były to sery żółte. Dodał, że w ostatnich miesiącach - z powodu utraty rynku na Ukrainie - firma zaczęła wysyłać więcej do Rosji - ok. 15 proc. produkcji. Zaznaczył, że w planach było zwiększenie produkcji do tego kraju.

Jak mówił Kapusta, kiedy Rosja wprowadziła embargo, zostały zawrócone z granicy samochody z 20 tonami serów. Kierownictwo mleczarni było kompletnie zaskoczone, ponieważ nie pojawił się nawet okres przejściowy. Pytany o straty powiedział, że w skali roku można mówić o startach w wysokości milionów zł. Podkreślił jednak, że firma ma zdywersyfikowaną sprzedaż eksportową, ale w 30 proc. skierowana była na rynki wschodnie.

Zdaniem Kapusty celowe byłoby uruchomienie wykupu interwencyjnego, ponieważ każdy producent "będzie się rozpychać na rynku krajowym". Siłą rzeczy, spowoduje to spadek cen - powiedział.

Także prezes spółdzielni mleczarskiej Mlekpol Edmund Borawski powiedział, że produkty mleczarskie jego firmy od dawna były obecne na rosyjskim rynku. "Dużo zainwestowaliśmy, w tej chwili wypadniemy z tego rynku i ciężko będzie na niego wrócić" - ocenił. Powiedział, że produkty, które były przeznaczone na eksport do Rosji teraz będą musiały zostać zagospodarowane na rynku wewnętrznym.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ogłosił w ubiegły czwartek, że jego kraj wprowadza zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z UE, Stanów Zjednoczonych, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób Rosja odpowiedziała na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związkunz rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie. Rosyjski zakaz wszedł w życie w czwartek i ma obowiązywać przez rok.

Ryb, PAP

Fot. [freeimages.com]

 


Słowa kluczowe:

sery

,

embargo

,

rosjanie

,

Polska

,

mleczarze

Warto poczytać

  1. human-8749791280 21.01.2017

    Policja: Oszuści zagrażają naszym dziadkom

    „Mówimy też o tym ludziom młodym, tym prawdziwym wnukom, aby rozmawiali z seniorami i ostrzegali przed oszustami”.

  2. hacker-1569744960720 19.01.2017

    Coraz więcej cyberataków na NATO

    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w czwartek w wywiadzie dla "Die Welt", że liczba cyberataków przeciwko Sojuszowi była w 2016 roku o 60 proc. większa niż rok wcześniej. Za większością tych ataków stały zdaniem ekspertów inne państwa.

  3. ZK2311201608 18.01.2017

    CBOS: Coraz niższa ocena pracy posłów

    Prawie 70 proc. Polaków negatywnie ocenia pracę posłów.

  4. winter-landscape-1209130960720 17.01.2017

    Leśnicy i myśliwi dokarmiają zwierzęta

    Leśnicy i myśliwi na Podkarpaciu od kilku tygodni dokarmiają zwierzęta i ptaki. "W lasach południowo-wschodniej Polski czeka na nich ponad tysiąc zimowych miejsc dokarmiania" - powiedział PAP rzecznik Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

  5. money-256282960720-1 16.01.2017

    Niepewna sytuacja finansowa artystów

    Największa niepewność związana z sytuacją finansową dotyka artystów plastyków; najmniejsza - m.in. literatów, dziennikarzy.

  6. mid-17113038-1 14.01.2017

    800 osobom pomaga CPMiU w Warszawie

    800 obcokrajowców korzysta ze wsparcia Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Archidiecezji Warszawskiej prowadzonej przez Caritas Polska.

  7. up-chrobry-1163461960720 13.01.2017

    Co sprawdzić przed wysłaniem dziecka na zimowisko?

    Wybierając dla swojego dziecka zimowisko czy obóz narciarski, należy zadbać przede wszystkim o sprawdzenie wiarygodności organizatora - radzi MEN przed rozpoczynającymi się w sobotę feriami w szkołach. Przypomina, że informacje o organizatorach można znaleźć w publicznej bazie wypoczynku.

  8. rosary-12110641280 12.01.2017

    CBOS: Sondaż zasad moralnych Polaków

    21 proc. respondentów stwierdziło, że należy mieć wyraźne zasady moralne i nigdy od nich nie odstępować.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook