Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosyjskie bombowce latają nad oceanami

23.11.2014

Bombowce Tu-95 wciąż są na wyposażeniu armii rosyjskiej. Trenują manewry nad oceanami.

Wyprodukowane w latach 50 bombowce strategiczne TU-95, nazywane są rosyjskimi niedźwiedziami. Maszyny oparte na konstrukcji słynnego radzieckiego inżyniera Andrieja Tupolewa, mimo wielu lat na karku, wciąż są podstawą rosyjskiej floty powietrznej. Swoją nazwę zawdzięczają wywiadom państw zachodnich, które w ten sposób nazywały wielkie, radzieckie samoloty. Te rosyjskie maszyny są uznawane za jedno z największych osiągnięć radzieckiej myśli technicznej, choć ich swoje powstanie zawdzięczają także konstruktorom z III Rzeszy.

Słynny Tupolew, konstruując silnik do nowego samolotu, oparł swoją konstrukcję na rozwiązaniach stosowanych przez niemieckich inżynierów, będących radzieckimi jeńcami wojennymi.

Łącznie na wyposażeniu radzieckiej, a następnie rosyjskiej armii było ok. 500 sztuk tego samolotu. Produkcję Tu-95 zakończono dopiero po upadku Związku Radzieckiego. Obecnie jeszcze 55 sztuk jest w pełni sprawnych i służą w rosyjskiej flocie powietrznej.

Do dziś „Niedźwiedzie” są na wyposażeniu armii Federacji Rosyjskiej i można je spotkać nad oceanami. Wielokrotnie zdarzyło się to pilotom NATO.

Dziś „niedźwiedzie” Putina nie są już klasycznymi bombowcami. Są to jednostki uzbrojone głównie w rakiety dalekiego zasięgu.  Choć są to stare konstrukcje, wciąż są to sprawne jednostki, wyposażone są w najnowsze uzbrojenie.

Wciąż samoloty wojskowe państw zachodnich, NATO, spotykają na niebie rosyjskie „Niedźwiedzie”. Putin wysyła swoje samoloty głównie w celach propagandowych. Tu-95 maja pokazywać rosyjską siłę i gotowość putinowskiej armii do walki z zachodem. „Niedźwiedzie” są przygotowane głównie do ataków na cele lądowe.

tk/tvn24.pl

fot. wikipedia.com

Słowa kluczowe:

samolot

,

Rosja

,

Putin

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook