Jedynie prawda jest ciekawa

Putin śni o imperium

05.10.2011

Ta śmiała idea natychmiast wzbudziła podziw rosyjskich nacjonalistów, czego zresztą można było się spodziewać. Starsi wiekiem Rosjanie wzdychający do paternalizmu i stabilizacji dawnego ZSRR także docenią plan Putina - tak "Daily Telegraph komentuje plan tzw. Unii Euroazjatyckiej, zarysowany przez Putina na łamach dziennika "Izwiestija".

Wprawdzie Putin bardzo starał się wykazać, że jego celem nie jest rekonstrukcja ZSRR, ale "Daily Telegraph" sądzi, że podobieństwa same się nasuwają.

"Autorytaryzm zastąpiłby komunizm jako nadrzędna ideologia, członkostwo, owszem, byłoby dobrowolne, ale geopolitycznie, a także na wiele innych sposobów  Unia Euroazjatycka przypominałaby ZSRR" - zaznaczyła gazeta.

Putin nie zdoła na powrót zjednoczyć wszystkich 15 republik dawnego ZSRR, ale idea może mieć wzięcie w dawnych republikach ZSRR rządzonych twardą ręką na wzór putinowski - twierdzi gazeta.

"Oczywiście autorytarnie rządzone republiki dawnego ZSRR będą walczyć o to, by Unia nie była zdominowana przez Moskwę, ale w końcowym rozrachunku mogą uznać, że nowy blok jest sposobem na zwiększenie ich rangi w świecie i ochroni ich systemy rządów w czasie, gdy dyktatorzy nerwowo oglądają się za siebie" - wyjaśnia brytyjski dziennik.

"Osobistą stawką Putina w tym przedsięwzięciu jest zabezpieczenie sobie miejsca w historii. Jego zwolennicy już teraz widzą w nim tego, kto uratował Rosję przed dezintegracją w chaosie lat 90. Stworzenie pseudo-ZSRR wbrew USA i Chinom oznaczałoby, iż byłby (Putin) okrzyknięty tym, który odzyskał rosyjskie imperium" - podsumowuje gazeta.

"Financial Times" przypomina z kolei, że od 2009 r. działa Unia Celna z udziałem Rosji, Białorusi i Kazachstanu, która zniosła cła i kontrole na granicach tych trzech państw. W styczniu 2012 r. Unia Celna ma się przekształcić w tzw. wspólną przestrzeń ekonomiczną, w ramach której ma być swobodny przepływ towarów, usług i kapitału.

Dalsze plany zakładają wprowadzenie wspólnej waluty i oparcie Unii Euroazjatyckiej na modelu UE. Rosjanie przedstawiają plan jako otwarty na inne kraje.

"Inicjatywa Putina następuje w czasie, gdy UE jest głęboko podzielona w polityce wobec dawnych republik ZSRR, a jej problemy gospodarcze czynią ją mniej atrakcyjną dla nowych członków" - zaznaczył "FT".

Według "Guardiana", Unia Euroazjatycka może zwiększyć globalne wpływy Rosji. Gazeta przypomina, że Putin swego czasu nazwał rozpad ZSRR "największą geopolityczną katastrofą XX w.".

"Wall Street Journal Europe" wskazuje, że ambicje Rosji wobec sąsiadów w przeszłości okazały się przeszkodą w staraniach tego kraju o przyjęcie do Światowej Organizacji Handlu.

Na polskich czytelnikach mocarstwowe plany byłego (i przyszłego) prezydenta Rosji muszą jednoznacznie kojarzyć się z ambicjami imperialnymi. Czy Rosja stanie się dominatorem na ogromnym obszarze Euroazji - czas pokaże.

Czytaj także: Putin tworzy własną Unię

PAP
[fot. PAP/Anatoly Maltsev]

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook