Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Problemy ze schizofrenią w Polsce

12.12.2015

Problem polega na okresie pomiędzy wykryciem choroby, a rozpoczęciem leczenia.

W Polsce znacznie opóźnione jest leczenie schizofrenii, u co drugiego chorego mija prawie rok od wykrycia choroby zanim rozpoczęta zostanie terapia - wynika z udostępnionego PAP raportu "Schizofrenia. Rola opiekunów w kreowaniu współpracy".

Autorem opracowania jest HTA Consulting.

Kierownik katedry i kliniki psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Marcin Wojnar podkreśla w wypowiedzi dla PAP, że wczesne rozpoczęcie leczenia schizofrenii jest bardzo ważne, ponieważ większa jest wtedy jego skuteczność. W znacznym stopniu wpływa na dalszy jej przebieg.

Według specjalisty, jedynie 10 proc. pacjentów doświadcza tylko jednego epizodu tej psychozy. U pozostałych osób dochodzi do nawrotu choroby. Jej objawy są na ogół podobne. Są to najczęściej urojenia, omamy i zaburzenia myślenia oraz trudności w porozumiewaniu się, brak woli i motywacji, ograniczone okazywanie emocji i przeżywania radości, bezczynność, apatia oraz spowolnienie ruchowe.

Prof. Wojnar podkreśla, że w kolejnym epizodzie choroby większe może być jej nasilenie, co jeszcze bardziej wpływa na pogorszenie stanu chorego i jego funkcjonowanie. Główną tego przyczyna jest zbyt późne rozpoczęcie leczenia, a potem zażywanie mniejszych dawek leków lub wręcz zaprzestanie ich przyjmowania.

Raport zwraca uwagę, że niekorzystne jest długie oczekiwanie na konsultację psychiatryczną, gdy może to prowadzić do eskalacji objawów i konieczności poddania chorego leczeniu szpitalnemu. Wprawdzie do nawrotów choroby dochodzi nawet wtedy, gdy pacjent jest prawidłowo leczony, jednak występują one wtedy rzadziej i z mniejszym nasileniem. Najczęściej dochodzi do nich w ciągu 5 lat od pierwszego epizodu schizofrenii.

"Schizofrenia jest chorobą ludzi młodych, wstępne jej objawy mogą się pojawić już w wieku 17-19 lat. Najczęściej jednak ujawnia się między 22. i 29. rokiem życia. Powodem są zaburzenia biochemiczne mózgu, głównie układu dopaminergicznego" - podkreśla prof. Wojnar.

Specjalista dodaje, że leczenie powinno być kompleksowe. Poza lekami powinna byś stosowana psychoterapia, rehabilitacja oraz terapia zajęciowa. Bardzo ważna jest również pomoc opiekunów, którymi najczęściej są rodzice chorego, w tym szczególnie matka.

"Chorzy często nie są jednak przekonani, co do swej choroby i nie widzą konieczności poddania się leczeniu. Szczególnie trudno im zaakceptować, że muszą zażywać leki przez długi okres" - podkreśla prof. Wojnar.

Schizofrenia w końcu przestaje się zaostrzać i przechodzi w stan stabilizacji. Jednak zwykle dochodzi do tego u osób po 50. roku życia.

mly/PAP

fot. [Wikimedia Commons]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook