Jedynie prawda jest ciekawa

Popiełuszkę kocha cały świat

19.10.2014

Ponad 20 mln pielgrzymów, 800 tys. osób w muzeum, relikwie w ponad tysiącu miejsc na świecie, dziesiątki ulic i pomników - ks. Jerzy Popiełuszko od 30 lat przyciąga ludzi z całego świata - wierzących i niewierzących.

Ośrodek Dokumentacji Życia i Kultu bł. ks. Jerzego Popiełuszki, powołany przez kard. Kazimierza Nycza na wiosnę 2011 r., rok po beatyfikacji pieczołowicie odnotowuje wszelkie przejawy czci do skromnego duszpasterza ludzi pracy zamordowanego przez agentów SB 19 października 1984 roku. Na pytanie, dlaczego ludzie tu wciąż przychodzą, odpowiadają: "Z potrzeby serca".

Wystarczy choć na krótko być przy grobie ks. Jerzego w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu żeby zauważyć nieustający potok wiernych, którzy tu przychodzą. W grupach, całymi rodzinami, lub indywidualnie, nieraz na kilka minut, żeby pomodlić się w godzinach porannych, by pobiec później do swych codziennych zajęć. Dlatego Katarzyna Soborak, która od samego początku dokumentuje kult ks. Jerzego i obecnie kieruje Ośrodkiem Dokumentacji podkreśla, że praktycznie nie sposób ustalić liczby osób, które nawiedziły grób męczennika. Oblicza się, że jest ich 20 milionów, ale nie sposób policzyć tych indywidualnych nawiedzeń, więc z pewnością liczba jest znacznie wyższa.

Łatwiej natomiast ustalić liczbę osób, które obejrzały ekspozycję w muzeum, poświęconą ks. Popiełuszce - jest ich 800 tysięcy. Zwiedzający wpisują się do Księgi Pamiątkowej, w której dzielą się wrażeniami i prośbami. Jest wśród nich wiele wpisów, dotyczących spraw społecznych i narodowych. To naturalne - kapłan, który nawoływał do stosowania zasad sprawiedliwości społecznej, upominał się o pokrzywdzonych przez władze komunistycznego reżimu, zwłaszcza robotników z Huty Warszawa, ale przestrzegał też przed pokusą nienawiści i apelował, by zło zwyciężać dobrem, w naturalny sposób stał się orędownikiem trudnych spraw narodu i ojczyzny. Wielu zwiedzających nie kryje wzruszenia i emocji, związanych z obejrzeniem ekspozycji.

Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Angelo Amato, który był legatem papieskim na uroczystości beatyfikacyjne wyznał w homilii, 6 czerwca 2010 r.: "Kilkakrotnie miałem okazję odwiedzić w Warszawie muzeum poświęcone naszemu Błogosławionemu męczennikowi księdzu Jerzemu Popiełuszce. Za każdym razem wzruszenie było tak wielkie, że prowadziło do łez. Potwornie zeszpecona twarz tego łagodnego kapłana była podobna do ubiczowanego i upokorzonego oblicza ukrzyżowanego Chrystusa, które utraciło piękność i godność".

Wiadomo też, że relikwie błogosławionego trafiły do około 1050 miejsc na całej kuli ziemskiej. Stało się to możliwe po ekshumacji ciała ks. Jerzego, która została przeprowadzona w ramach procesu beatyfikacyjnego. Ponad 700 relikwii trafiło do kościołów w Polsce, około 300 nie tylko do Europy, Ukrainy, Austrii, Włoch, ale w najbardziej oddalone od Polski zakątki świata - na Filipiny, do Australii, Beninu. Ksiądz Jerzy przemawia więc uniwersalnym językiem.

Ks. Popiełuszko - informuje Katarzyna Soborak - jest też patronem 51 szkół i ponad 70 ulic, poświęcono mu około 80 pomników, w tym za granicą - we Francji, Norwegii, USA (w Nowym Jorku). O jego życiu i dziele powstały trzy doktoraty, powstają też kolejne i mimo wielkiej staranności w gromadzeniu faktów, związanych z męczennikiem, Katarzyna Soborak ma świadomość, że nie wszystko zostanie upamiętnione, gdyż rzeczywistość jest zawsze bogatsza i "szybsza".

Każdego 19. dnia miesiąca przy relikwiach błogosławionego w kościele św. Stanisława Kostki odprawiana jest Msza św. z prośbami za wstawiennictwem ks. Jerzego i podziękowaniami za otrzymane łaski. Księga wpisów odnotowuje część z nich - obecnie zawiera około 600 świadectw o otrzymanych łaskach za wstawiennictwem ks. Jerzego. Większość podziękowań dotyczy zwyczajnych spraw, np. otrzymania pracy, wiele jest świadectw o wyjściu z uzależnień czy porzuceniu planów o rozwodzie. Jednak są tu opisane wydarzenia nadzwyczajne, na przykład niewyjaśnione z punktu widzenia medycyny uzdrowienia. Nie zostały one szczegółowo zbadane, jednak osoby, dające świadectwo nie mają wątpliwości, że zawdzięczają uzdrowienie swoje lub bliskich ks. Popiełuszce. - Ale szczególnie cenne jest budzenie sumień, pogłębienie wiary, to sanktuarium przemiany - mówi Soborak.

Do kościoła św. Stanisława Kostki i grobu ks. Jerzego nieprzerwanie przychodzą także jego przyjaciele i współpracownicy - gromadził ich za życia, gromadzi i po śmierci. Katarzyna Soborak należy do tego grona, jest związana z tym miejscem od ponad 30 lat. Stan wojenny był dla niej wstrząsającym przeżyciem, jako członkini NSZZ "Solidarność" została wyrzucona z pracy. Utożsamiała się i utożsamia z nauczaniem ks. Jerzego. Jest przekonana, że ks. Jerzy zapłacił swoją krwią za wolność, zaś praca całego zespołu, posługującego przy sanktuarium i dokumentującego jego kult, jest podziękowaniem za jego męczeńską śmierć.

KAI, lz

[fot:  PAP/Tytus Żmijewski]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook