Jedynie prawda jest ciekawa

Polska walczy ze skutkami orkanu

07.12.2013

Cały kraj sparaliżowany został przez opady śniegu i wiatr. Skutki orkanu Ksawer wciąż dokuczają Polakom. W wielu miejscach warunki pogodowe są trudne, choć synoptycy wskazują, że pogoda się poprawia.

Cały kraj sparaliżowany został przez opady śniegu i wiatr. Skutki orkanu Ksawer wciąż dokuczają Polakom. W wielu miejscach warunki pogodowe są trudne, choć synoptycy wskauzją, że pogoda się poprawia. Przez cały dzień na drogach panują bardzo trudne warunki. Policja i inne służby alarmuje, by w miare możliwości ograniczać poruszanie się po samochodami.

W województwie zachodniopomorskim bez prądu jest ok. 94 tys. odbiorców - poinformowała rzeczniczka wojewody Agnieszka Muchla.

W koszalińskiej części regionu energia elektryczna nie jest dostarczana do ok. 78 tys. odbiorców. Najwięcej awarii silny wiatr spowodował w powiatach drawskim, szczecineckim, koszalińskim, białogardzkim i kołobrzeskim. W szczecińskiej części regionu bez prądu jest ok. 16 tys. odbiorców.

Noc z piątku na sobotę minęła spokojnie. Siła wiatru osłabła. IMGW Szczecin ponownie zmienił treść ostrzeżenia dla subregionu nadmorskiego ze stopnia 2. na 1. Przewiduje się północno-zachodni wiatr o prędkości 30 - 40 km/h, w porywach dochodzący do 85 km/h.

Lotnisko w Goleniowie pracuje normalnie. Wszystkie drogi krajowe są przejedna. Utrudnienia występują na drogach wojewódzkich w powiatach drawskim i wałeckim. Jezdnie są śliskie, tworzą się na nich zaspy śnieżne.

Od 5 grudnia zachodniopomorscy strażacy przeprowadzili ponad 1450 interwencji związanych ze skutkami silnego wiatru.

Bez poważniejszych utrudnień odbywał się po południu ruch na najważniejszych trasach w Wielkopolsce - podała GDDKiA. Przywrócono ruch w Gościejewie na drodze nr 11 między Poznaniem a Piłą, gdzie powstał zator wskutek złych warunków pogodowych.

Jak poinformował dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu, trasa w okolicy Gościejewa jest na bieżąco odśnieżana. W innych miejscach regionu na najważniejszych trasach nie odnotowano poważniejszych zdarzeń. Trudna sytuacja panuje za to na innych drogach.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej Sławomir Brandt podał, że od piątku do sobotniego popołudnia w regionie zanotowano ponad 1160 zdarzeń związanych z sytuacją pogodową.

"Sytuacja w województwie związana z interwencjami wywołanymi silnymi wiatrami się ustabilizowała. W tej chwili najwięcej interwencji jest związanych z trudną sytuacją na drogach" - podał.

Według informacji Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w sobotę przywrócono ruch na drodze wojewódzkiej 241 Wągrowiec - Nakło nad Notecią, która od piątku była zablokowana w wyniku intensywnych opadów śniegu. Trwa usuwanie skutków awarii prądu, która mogła dotknąć nawet
kilkadziesiąt tysięcy osób.

Jak podała rzeczniczka poznańskiego oddziału spółki Enea Operator Ewa Katulska, kłopoty z prądem dotyczą mieszkańców blisko tysiąca miejscowości. Strażacy apelują, by zawczasu przygotować się do ewentualnych przerw w dostawach prądu.

"Zabezpieczmy dla siebie i najbliższych ciepłą odzież, miejmy przy sobie naładowany telefon komórkowy i latarkę. Podróże proponujemy ograniczyć do niezbędnego minimum, a mniej pilne wyjazdy radzimy odłożyć do czasu, aż sytuacja na drogach się unormuje" - powiedział Brandt.

Jak dodał, przy wyjazdach samochodem należy pamiętać, aby auto było zatankowane do pełna.

Na Podkarpaciu, na skutek silnego wiatru, około 3,5 tys. odbiorców nadal pozbawionych jest prądu. Służby energetyczne zapewniają, że awarie usuwane są na bieżąco. Strażacy od początku wichury interweniowali ponad 200 razy.

Jak poinformował dyżurny z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Jan Czech uszkodzonych jest 12 odcinków linii średniego napięcia i ponad 90 stacji transformatorowych.

Czech dodał, że energetycy cały czas pracują w terenie i na bieżąco naprawiają uszkodzenia; mają nadzieję, że do końca dnia uda się naprawić większość awarii.

Część uszkodzeń pojawiła się w nocy z piątku na sobotę, pozostałe to uszkodzenia z minionej doby, których do tej pory nie udało się naprawić.

Od początku pojawienia się wichury w regionie, strażacy interweniowali już ponad 200 razy. Najwięcej interwencji dotyczyło połamanych drzew i konarów, leżących na ulicach, chodnikach i placach. Około 30 przypadków dotyczyło uszkodzonych pokryć dachowych.

"W sobotę rano wiatr zerwał około 400 metrów kw. pokrycia dachowego z kościoła w Dębicy. Dach spadł na posesję obok. Na szczęście nikomu nic się nie stało" - powiedział rzecznik podkarpackich strażaków, mł. bryg. Marcin Betleja.

Według prognoz pogody, wiatr w ciągu dnia powoli powinien tracić na intensywności.

W woj. warmińsko-mazurskim rośnie liczba gospodarstw domowych, które nie mają w sobotę prądu. Jak podała rzecznik wojewody, jest ich już 32,5 tys. Wciąż panują trudne warunki drogowe, a w obawie przed cofką w Nowakowie obłożono z piaskiem dwa budynki zagrożone zalaniem.

Jak podała rzecznik wojewody warmińsko-mazurskiego Edyta Wrotek w regionie rośnie liczba odbiorców pozbawionych prądu. Przed południem było ich już 32,5 tys.; rano liczba ta wynosiła 13,5 tys. "Uszkodzonych jest już 48 linii energetycznych i 1317 stacji transformatorowych" - podała Wrotek.

Silny wiatr północno-zachodni od rana potęguje w okolicach Elbląga zjawisko tzw. cofki, czyli stanu, gdy wiatr wpycha wodę z Zalewu Wiślanego do rzeki Elbląg.

Jak podała Marta Wojasz z urzędu gminy w Elblągu poziom wody przy moście w Nowakowie wynosi już 6,05 cm, podczas gdy stan alarmowy wynosi 6,30 m.

"Z powodu wysokiego stanu wody dwa domy zagrożone zalaniem, które leżą między wałami, zostały obłożone już workami z piachem. W budynkach tych mieszkają trzy rodziny" - podała PAP Wojasz.

Z powodu sytuacji na Żuławach komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie wprowadził stan podwyższonej gotowości operacyjnej.

Od rana na Warmii i Mazurach są trudne warunki drogowe. Wrotek podała PAP, że w ostatnich godzinach przyrost pokrywy śnieżnej wyniósł od 2 do 5 cm. Wiatr w porywach dochodzi do 60km/h i powoduje zawieje i zamiecie śnieżne.

Mimo że na drogach krajowych w regionie pracuje rano 102 jednostek sprzętu do odśnieżania, a po drogach wojewódzkich jeździ 68 takich pojazdów, to warunki na tych trasach wciąż są trudne: leży na nich zajeżdżony śnieg lub błoto pośniegowe. Trudne warunki są zwłaszcza w okolicach Szczytna, Mrągowa, Kętrzyna, Nidzicy. Drogi lokalne, powiatowe czy osiedlowe, między miejscowościami, mogą być nieprzejezdne. Błoto zalega też na ulicach Olsztyna.

"Na drogach regionu panują bardzo trudne warunki. Pada deszcz i śnieg, jezdnie są śliskie. Apelujemy o rozważną jazdę. Kto nie musi, radzimy, aby nie wybierał się obecnie w trasę" - zaapelowała Wrotek.

Ponad 2,5 tys. odbiorców w Podlaskiem nie miało w sobotę przed południem prądu wskutek wiejącego silnego wiatru. Nie wiadomo, kiedy awarie zostaną usunięte, trwają naprawy.

Z danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody podlaskiego wynika, że w sobotę przed południem bez zasilania były 94 stacje transformatorowe średniego napięcia. To mniej niż rano. Wówczas bez zasilania było 167 stacji. Trwają naprawy, nie ma informacji, kiedy wszystkie awarie zostaną usunięte.

Prądu nie ma jeszcze ponad 1,9 tys. odbiorców w rejonie energetycznym Łomża, mniej niż pół tysiąca w rejonie Białystok i ponad 160 w rejonie Bielsk Podlaski.

W nocy z soboty na niedzielę podlascy strażacy dwa razy wyjeżdżali na interwencje związane z wiatrem. Byli wzywani do usuwania połamanych konarów i gałęzi. Rano w sobotę tylko raz.

W regionie intensywnie pada śnieg, co utrudnia jazdę. Centrum zarządzania podało, że na drogach krajowych pracują 54 różne jednostki zimowego odśnieżania dróg, na drogach wojewódzkich - 68, a na powiatowych i gminnych 140. Nie ma informacji o tym, by gdzieś drogi były nieprzejezdne.

Synoptycy podali w najnowszym komunikacie, że opady śniegu miejscami są intensywne. W ostatnich godzinach w regionie spadło od 3 do 6 cm śniegu. Wiatr osiąga w porywach 60 km na godzinę i powoduje zawieje i zamiecie śnieżne.

Przywrócono ruch na krajowej sześćdziesiątce - informuje GDDKiA; droga była nieprzejezdna od piątku z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Według danych PGE Dystrybucja po śnieżycach w województwie mazowieckim bez prądu pozostaje nadal blisko 22 tys. odbiorców.

Najtrudniejsza sytuacja jest w rejonach energetycznych Wyszków oraz Płock, w których łącznie ponad 12 tys. odbiorców jest pozbawionych prądu.

Rzeczniczka wojewody mazowieckiego Iwetta Biały zaznaczyła, że uszkodzenia są naprawiane - w piątek rano bez prądu było 150 tys. odbiorców. W nocy strażacy interweniowali ponad 160 razy - wynika z informacji uzyskanych w sobotę w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego.

W związku z silnym wiatrem i opadami śniegu najbardziej ucierpiała centralna i zachodnia część województwa; utrudniony jest ruch na drogach lokalnych - dodała Biały.

Jak informuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego loty na lotnisku im. F. Chopina odbywają się bez zakłóceń. Nie ma również informacji o utrudnieniach w funkcjonowaniu połączeń kolejowych na Mazowszu.

Co najmniej 11 pasażerów autobusu relacji Kraków-Kielce, który przewrócił się w sobotę w Świątnikach, trafiło do szpitali w Jędrzejowie (Świętokrzyskie) i Miechowie (Małopolskie). Według policji pojazd został przewrócony przez silny podmuch wiatru.

Jak powiedział obecny na miejscu wypadku zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Jędrzejowie st. kpt. Tomasz Gil, kursowym autobusem relacji Kraków-Kielce podróżowało ok. 35 osób, w tym dziesięcioosobowa grupa obywateli Brazylii, mieszkających w Europie.

Z danych straży pożarnej wynika, że co najmniej 11 osób trafiło do szpitali.

"Liczba ta nieznacznie może się jeszcze zwiększyć. Najlżej poszkodowani pasażerowie przebywają w remizie strażackiej w Wodzisławiu" - dodał Gil.

Życiu żadnego z pasażerów autobusu nie grozi niebezpieczeństwo. "Na szczęście w wypadku nikt nie doznał ciężkich obrażeń ciała. Głównie są to powierzchowne rany, spowodowane przez odłamki stłuczonego szkła" - powiedział asp. Michał Kowalczyk z Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie.

W miejscu wypadku ruch odbywa się wahadłowo. Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, bo warunki na drodze są bardzo niebezpieczne.

TK,PAP
[Fot. PAP/Tomasz Waszczuk]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook