Jedynie prawda jest ciekawa

Polska lokalna zadłużona

20.12.2011

Większość samorządów radzi sobie z groźbą utraty płynności w miejskich kasach stosując wszelkie legalne metody, jak choćby tworzenie spółek przejmujących zobowiązania gmin. Niektóre z nich, jak na przykład Tarnobrzeg i Wrocław, zaprojektowały budżety oscylując niebezpiecznie wokół 60-procentowego progu. Są i tacy szczęśliwcy, jak Opole czy stolica, którzy już wiedzą, że nie bedą mieli problemów ze spłatą zobowiązań.

Jak będą wyglądać przyszłoroczne budżety wybranych polskich miast, prezentujemy poniżej w zestawieniu:

Warszawa
Miasto zapożycza się przede wszystkim na inwestycje transportowe i komunikacyjne. Na koniec 2012 r. zadłużenie zaplanowano na 45,5 proc. wielkości budżetu, to mniej o 5,38 punktów procentowych niż w tym roku - wynika z planu budżetowego miasta na 2012 r.

Wicerzecznik ratusza Agnieszka Kłąb powiedziała PAP, że budżet Warszawy na 2012 r. jest bezpieczny. - Nie mamy kłopotów ze spłatą długów - zaznaczyła. Podkreśliła, że budżet miasta spełnia wymogi ustawy o finansach publicznych - tzw. reguły finansowej i wskaźnika zadłużenia.

W uchwale budżetowej dochody miasta w 2012 r. zaplanowano na 12,4 mld zł, a wydatki na 13,4 mld zł. Oznacza to, że deficyt wyniesie 987 mln zł.  Kłąb podkreśliła, że jest to o ok. 60 proc. mniej w stosunku do tego roku. W 2012 r. miasto planuje zrezygnować z emitowania obligacji.

Wśród inwestycji zaplanowanych na przyszły rok znalazły się m.in.: kontynuacja budowy centralnego odcinka II linii metra i Trasy Mostu Północnego, modernizacja ciągu ulic Marsa i Żołnierskiej, budowa linii tramwajowej na Tarchomin, modernizacja pętli autobusowej i budowa pawilonu przy Dworcu Wschodnim.

Budżet miasta jest też ograniczony tzw. regułą wydatkową, która oznacza, że wydatki bieżące nie mogą przekroczyć dochodów bieżących. Na bieżącą działalność miasto zamierza w 2012 r. przeznaczyć 10,4 mld zł (78, 2 proc. wszystkich zaplanowanych wydatków), z kolei dochody bieżące zaplanowano na 10,5 mld zł.

Bydgoszcz
Zadłużenie Bydgoszczy wzrośnie w 2012 r., ale nie powinno przekroczyć 56,3 proc. budżetu - zapowiedział skarbnik miasta. Władze zakładają rekordowe wydatki na inwestycje - ok. 335 mln zł, co będzie możliwe dzięki przewidywanemu wzrostowi dochodów o 2,9 proc.

Skarbnik Bydgoszczy, Piotr Tomaszewski, poinformował, że zadłużenie miasta wzrośnie w 2012 roku do 920 mln zł, co stanowić będzie 56,3 proc. wielkości budżetu. Dochody wyniosą 1,36 mld zł (wzrost o 2,9 proc.), a wydatki 1,5 mld zł (wzrost o 5,4 proc.). Według założeń podwoi się nadwyżka operacyjna, co ma znacząco skrócić okres spłaty zadłużenia.

Konstruując budżet, główny nacisk położono na maksymalne zwiększenie nadwyżki operacyjnej (dochody bieżące pomniejszone o wydatki bieżące). Jeszcze na koniec 2010 roku wynosiła ona w Bydgoszczy 1 proc. budżetu, na koniec 2011 roku - 3,2 proc., a w 2012 roku założono ponad 6 proc.

Skonstruowanie maksymalnie oszczędnego budżetu wymagało ograniczenia wydatków. Sfinansowanie wszystkich projektów, przygotowanych początkowo przez poszczególne wydziały magistratu, wymagałoby zwiększenia wydatków o 79 mln zł. Zrezygnowano m.in. z podwyżek płac w urzędzie.

Pomimo oszczędności, przyszłoroczny budżet przewiduje rekordowe wydatki na inwestycje - ok. 335 mln zł. Możliwe to będzie dzięki przewidywanemu wzrostowi dochodów o 2,9 proc.

Opole
Dług miasta na koniec roku to ok. 30 proc. budżetu. Planowany na 2012 poziom długu nie przekroczy 35,5 proc. Rzeczniczka zaznaczyła, że miasto nie ma kłopotów ze spłatą zobowiązań. Miejski budżet na 2012 to 682 mln zł.

Opole ma kredyty w 4 bankach. Najczęściej korzysta z elastycznej linii kredytowej w Europejskim Banku Inwestycyjnym. - Pieniądze z kredytów wykorzystywane są najczęściej do zapewnienie wkładu własnego do inwestycji współfinansowanych z funduszy unijnych, oraz finansowanie cyklu inwestycyjnego do momentu otrzymania refundacji - wyjaśnił w rozmowie z PAP wiceprezydent Opola, Krzysztof Kawałko.

Przyjęty przez radę miasta budżet na przyszły rok zakłada, że Opole będzie miało do wydania 682 mln zł. To o 8 mln więcej, niż w bieżącym roku. Ratusz chce w 2012 r. zrealizować kilka ważnych dla miasta inwestycji - w tym przebudowę skrzyżowania obwodnicy północnej z ul. Sobieskiego, na co w budżecie zapisano prawie 30 mln zł.

Wśród wydatków w budżecie zapisano też 11 mln zł na dokończenie budowy Centrum Wystawienniczo-Targowego i 8 mln na budowę Optycznej Sieci Teleinformatycznej Opola, która połączy ok. 100 instytucji - w tym urzędy miasta i wojewódzki, starostwo powiatowe, wszystkie służby ratunkowe i kryzysowe, szpitale oraz uczelnie wyższe. Dzięki temu możliwa będzie szybka i bezpieczna wymiana informacji między wszystkimi użytkownikami.

4 mln zł radni przeznaczyli na utworzenie wystawy stałej Muzeum Polskiej Piosenki, a 2,5 miliona na remont i przebudowę hali widowiskowo sportowej "Okrąglak". Urząd Miasta musiał zrezygnować tymczasowo z planowanej przebudowy opolskiego Teatru Lalki i Aktora.

Zielona Góra
208 mln zł wynosi zadłużenie Zielonej Góry, związane głównie ze spłatą kredytów na najważniejsze inwestycje w mieście. - Kredyty są spłacane terminowo, nie ma zagrożenia dla budżetu miasta - poinformował doradca prezydenta Tomasz Misiak.

Zobowiązania są związane z kredytami, które Zielona Góra zaciągnęła na największe inwestycje.

- Bardzo często są to też kredyty na wpłaty własne związane z realizacją inwestycji unijnych. Nie przekraczamy jednak żadnych limitów zadłużenia wynikających z ustawy. Wszystkie zobowiązania są spłacane terminowo - zaznaczył Misiak.

Jak dodał, nie ma zagrożenia dla głównych inwestycji zapisanych w projekcie budżetu na 2012 rok.

Na planowane inwestycje przygotowano w projekcie budżetu ponad 70 mln zł. Istotnym zadaniem będzie rozbudowa systemu gospodarki ściekami; zapisano na ten cel 13,8 mln zł.

Wśród największych z pozostałych inwestycji są m.in.: rozbudowa stadionu żużlowego (10 mln zł), odnowa terenów rekreacyjnych Doliny Luizy (3,2 mln zł), budowa ulicy Aglomeracyjnej (10 mln zł) i przebudowa ronda PCK (5 mln zł).

Kielce
Zadłużenie w wysokości ok. 560 mln zł na koniec 2012 r. przewiduje projekt przyszłorocznego budżetu Kielc . Władze miasta podkreślają, że mimo rosnących wydatków na obsługę długu nie przekracza on wymaganych przepisami prawa wskaźników.

Całkowite zadłużenie, które może osiągnąć maksymalnie 60 proc. rocznych przychodów gminy, w przyszłym roku wyniesie nieco ponad 52 proc. - powiedziała skarbnik miasta Barbara Nowak.

- Nie mamy tytułów dłużnych, wynikających z rozporządzeń wydanych w tym roku przez ministerstwo finansów, dotyczących m. in. partnerstwa publiczno-prywatnego. Zaostrzenie kryteriów dotyczące zaliczania wydatków do długu także nie dotyczy Kielc - powiedziała Nowak.

Zadłużenie wynika m. in. z konieczności spłacania wieloletniego kredytu, jaki władze Kielc zaciągnęły na wkład własny, potrzebny do realizacji inwestycji współfinansowanych ze środków UE oraz z kredytów inwestycyjnych i pożyczek, związanych z przedsięwzięciami z zakresu ochrony środowiska. Miasto będzie spłacać kredyty do 2026 r.

Władze Kielc, aby ograniczyć koszty obsługi zadłużenia, zmieniły kredyty o wysokich marżach na tańsze obligacje. W tym roku wyemitowano obligacje na kwotę 60 mln zł, w przyszłym zostaną wyemitowane papiery wartościowe za 86 mln zł.

Oszczędności przyniosło też zreformowanie systemu obsługi bankowej miasta. Od trzech lat nie było podwyżek dla pracowników magistratu i instytucji podległych miastu. W 2012 r. władze Kielc chcą przeznaczyć o 15 mln zł mniej na utrzymanie dróg w mieście.

W ocenie prezydenta, miasto musi w ciągu roku zaoszczędzić ok. 30-40 mln zł, żeby być wiarygodne w zakresie spłaty zadłużeń.

Możliwe, że władze Kielc zrezygnują np. z opłacania lekcji pływania dla dzieci, dodatkowych zajęć przygotowujących uczniów do egzaminów, zmniejszą liczbę placówek opiekuńczo-wychowawczych, czy będą zamykały kluby osiedlowe. Być może dofinansowanie stracą kluby sportowe Vive i Fart.

Projekt budżetu Kielc na 2012 r. zakłada 1 mld 77 mln zł dochodów, wydatki mają wynieść 1 mld 240 mln zł. Zakładany deficyt - ok. 163 mln zł - uwzględniał zgodę radnych na podwyższenie podatków od nieruchomości. Dokument zostanie przedstawiony radnym podczas sesji 22 grudnia.

Wrocław
Na koniec 2011 r. poziom zadłużenie Wrocławia wedle wskaźników ustawowych będzie na poziomie 59 proc. dochodów miasta i wyniesie niecałe 2 mld 390 mln zł. W przyszłym roku zadłużenie ma się utrzymać na podobnym poziomie.

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy wrocławskiego magistratu Paweł Czuma, 2012 będzie we Wrocławiu pierwszym rokiem z tzw. cyklu oddłużeniowego. - W przyszłym roku około 140 mln zł z nadwyżki budżetowej zostanie przeznaczonych na spłatę zadłużenia. Przez kolejne lata chcemy zejść ze wskaźnikiem zadłużenia do poziomu kilkunastu procent - tłumaczył Czuma.

Kraków
W budżecie Krakowa na koniec tego roku może brakować 5-7 mln zł - powiedział PAP prezydent miasta Jacek Majchrowski. Jak duża rzeczywiście będzie ta luka, okaże się w styczniu. Już teraz wiadomo, że dochody miasta, zwłaszcza majątkowe, są niższe niż planowano.

- Po analizie wpływów i koniecznych wydatków do końca roku, wiemy, że będzie nam brakowało ok. 5 - 7 milionów złotych - powiedział PAP prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski. Według niego dopiero w styczniu będzie wiadomo, jaka naprawdę jest luka w tegorocznym budżecie miasta, bo często jeszcze w ostatnim dniu roku miasto otrzymuje jakąś dotację z budżetu państwa.

Majchrowski mówił, że w czwartek podpisana została umowa z jedną z instytucji państwowych, która ma gminie w ciągu 10 dni przelać 7,5 mln zł. Zapewnił, że miasto nie przekroczy 60-proc. poziomu zadłużenia. - Zadłużenie wynosi obecnie 58,57 procent. Od lat utrzymujemy się na tym poziomie i nie ma zagrożenia, że to się zmieni - mówił prezydent.

By ratować tegoroczny budżet z planu wydatków wykreślone zostały niektóre inwestycje, np. modernizacja ulic Niewodniczańskiego i Krzyżańskiego (38,7 mln zł) czy ul. Obrońców Krzyża (21,2 mln zł)

Dochody miasta z podatku CIT zostały zapisane w wysokości 100 mln zł na podstawie założeń przyjętych w budżecie państwa. Tymczasem na koniec października wyniosły one 59,4 mln zł, czyli 59,5 proc. planu. Z powodu kryzysu na rynku nieruchomości dochody majątkowe miasta, m.in. ze sprzedaży posiadanych budynków, do końca października to 59,4 mln zł z zaplanowanych 141,2 mln zł (zaledwie 42,1 proc. planu). Lepiej jest z wpływami z PIT, które wyniosły 713,2 mln zł (79,5 proc. planu).

W połowie listopada nadzwyczajna komisja Rady Miasta ds. reformy finansów w swoim raporcie wskazywała, że w budżecie 2011 r. doszło do przeszacowania dochodów i niedoszacowania wydatków. Na to nałożyło się spowolnienie gospodarcze, zmniejszenie dochodów z PIT i CIT i obciążanie samorządu kolejnymi zadaniami bez środków na ich finansowanie.

Na początku grudnia radni otrzymali analizę Wieloletniej Prognozy Finansowej, sporządzoną przez zespół audytu wewnętrznego Urzędu Miasta Krakowa. Jej autorzy zwracają uwagę na dwa ryzyka: bieżące, polegające na braku bezpiecznej ilości środków na koncie na terminowe regulowanie należności i na ryzyko strategiczne, czyli brak systematycznego powiększania nadwyżki dochodów nad wydatkami bieżącymi. Autorzy analizy piszą, że w 2012 r. konieczne są decyzje, które doprowadzą do powiększenia dochodów i do ograniczenia w kolejnych latach wzrostu wydatków bieżących gminy. W przeciwnym razie problemy finansowe Krakowa mogą się pogłębić.

Łódź
Na 3,222 mld zł określono dochody Łodzi w 2012 roku. Zaplanowane wydatki to 3,628 mld zł i są one wyższe o 12,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Najwięcej pieniędzy - ponad 858 mln zł - przeznaczono na transport i łączność.

Jak mówiła podczas prezentacji projektu budżetu prezydent miasta Hanna Zdanowska, dochody miejskiego samorządu wzrosną w przyszłym roku o 12,5 proc. Dochody bieżące wyniosą 2,903 mld zł, a dochody majątkowe - 318,5 mln zł.

W 2012 roku wydatki miasta mają wynieść 3,628 mld zł. Najwięcej z miejskiej kasy przeznaczono na transport i łączność (858,1 mln zł), edukację (850,8 mln zł) i pomoc społeczną 438,4 mln zł).

Ponad 248,8 mln zł ma kosztować administracja publiczna. Na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego przeznaczono 237,8 mln zł, a gospodarkę komunalną - 190,8 mln zł.

Deficyt jest na poziomie 405,9 mln zł co stanowi 12,6 proc. dochodów ogółem. Według prezydent ma być on sfinansowany dzięki m.in. kredytom krajowym i zagranicznym czy też przychodom z prywatyzacji.

Zdanowska uważa, że budżet na 2012 rok będzie jednym z najtrudniejszych budżetów do wykonania w ostatnich latach.

Lublin
Kosztowne inwestycje w infrastrukturę powodują, że zadłużenie miasta w ostatnich latach wzrosło i na koniec tego roku wyniesie ono blisko 780 mln zł, co stanowi 54 proc. planowanych dochodów budżetu miasta.

W następnych latach dług będzie się jeszcze zwiększał, ale - według prognoz przygotowanych przez władze miasta - nie przekroczy ustawowo dopuszczalnych limitów.

Jeszcze w 2008 r. zadłużenie Lublina wynosiło niespełna 270 mln zł, natomiast w 2009 r. - już ponad 547 mln zł, a w ubiegłym roku - przeszło 677 mln zł.

Projekt przyszłorocznego budżetu przewiduje dalszy wzrost zadłużenia, które na koniec 2012 r. przekroczy kwotę 890 mln zł. Będzie to stanowiło 55,01 proc. planowanych dochodów budżetu miasta.

- Ten wzrost zadłużenia wynika z wydatków związanych z dużymi inwestycjami finansowanymi z funduszy europejskich, do których miasto musi dołożyć wkład własny - tłumaczy rzeczniczka prezydenta Lublina Katarzyna Mieczkowska-Czerniak.

- Przy udziale miejskich funduszy - wskazała rzeczniczka - budowane jest lotnisko dla Lublina, powstają węzły komunikacyjne i drogi dojazdowe do obwodnicy miasta, realizowany jest program zintegrowanego systemu miejskiego transportu, co wiąże się z całkowitą wymianą taboru autobusów i trolejbusów.

W następnych latach zadłużenie związane z kończeniem inwestycji będzie rosło. Według wieloletniej prognozy finansowej opracowanej w lubelskim Ratuszu najwyższe zadłużenie miasta wystąpi na koniec 2014 r. i wyniesie ponad miliard zł. Potem ma stopniowo maleć, aż do pełnego wygaśnięcia na koniec 2035 r.

Lublin nie ma kłopotów z obsługiwaniem długu, wszystkie zobowiązania regulowane są terminowo. W tym roku obsługa długu - spłata kapitału i odsetek - będzie kosztowała budżet miasta ponad 103,5 mln zł, czyli przeszło 7 proc. dochodów. W 2014 r. wydatki na obsługę długu wzrosną do przeszło 151 mln zł, ale w kolejnym już mają spaść o kilka milionów zł.

Projekt budżetu Lublina na przyszły rok przewiduje, że na inwestycje przeznaczonych zostanie 525 mln zł, czyli blisko 30 proc. wydatków. Wszystkie wydatki mają wynieść 1 mld 768 mln zł, a dochody - 1 mld 616 mln zł. Deficyt wyniesie 152 mln zł. Miasto planuje pozyskanie 240 mln zł ze środków europejskich.

Rzeszów
Tam zadłużenie wynosi 294 mln zł, co stanowi 38,8 proc. dochodów i wynika z dużej liczby inwestycji, jakie są prowadzone w mieście - poinformował PAP rzecznik rzeszowskiego magistratu Maciej Chłodnicki. Dodał, że ustawowy limit zadłużenia, 60 proc. dochodów miasta, nie zostanie przekroczony w przyszłym roku.

- Budżet na 2012 r. przewidujemy w wysokości ponad 1 mld zł. Z tej kwoty na inwestycje zostanie przeznaczonych ponad 300 mln zł. Zadłużenie planowane jest na ponad 40 procent - podkreślił Chłodnicki.

Rzecznik zaznaczył, że zadłużenie miasta nie wpływa na ograniczenie żadnych świadczeń czy inwestycji. - W tej chwili nie mamy kredytów, a jedynie obligacje na kwotę ok. 50 mln zł. Wykupujemy je zgodnie z planem. W tym roku wykupiliśmy je na kwotę 28 mln złotych, w przyszłym będzie to kwota 32 milionów złotych - dodał.

Katowice
Władze miast województwa śląskiego zapewniają, że nie przekroczą ustawowych limitów zadłużenia. Niektóre z nich przyznają zarazem, że przyszły rok będzie trudny i zabraknie środków na część zadań.

Miasta regionu mają z reguły długi wynoszące w przeliczeniu na mieszkańca od kilkuset do ponad tysiąca złotych, co jest efektem zaciągniętych kredytów i pożyczek.

Zadłużenie Katowic na koniec roku wyniesie 377,7 mln zł, co daje 1250 zł na mieszkańca i - jak wyjaśniają lokalne władze - wynika z dużej liczby inwestycji na różnym etapie zaawansowania lub planowania.

Bielsko-Biała
Rzecznik bielskiego magistratu Tomasz Ficoń poinformował, że obecnie zadłużenie gminy sięga około 197 mln zł. Zapewnił, że miastu nie grozi przekroczenie ustawowych limitów zadłużenia.

Przyszłoroczny budżet Bielska-Białej będzie napięty. Dochody szacowane są na niespełna 717 mln zł, a wydatki na poziomie blisko 722 mln zł. Różnica zostanie pokryta z kredytu.

Sosnowiec
Zadłużenie liczącego ponad 200 tys. mieszkańców miastana koniec tego roku wyniesie 142,8 mln zł. Lokalne władze zapewniają, że miasto nie przekroczy limitów zadłużenia. Sosnowiec do tych limitów nawet się nie zbliża.

Ruda Śląska
W liczącej prawie 150 tys. mieszkańców Rudzie Śląskiej na koniec września stan zadłużenia z tytułu kredytów, pożyczek i obligacji komunalnych wynosił 197,7 mln zł. Ponad połowę tej sumy stanowiły obligacje komunalne, 16 proc. - kredyty inwestycyjne, a 30 proc. zadłużenia stanowiły pożyczki z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

Obligacje komunalne na łączną kwotę 22 mln zł, wyemitowane w tym roku, przeznaczono w całości na spłatę zadłużenia z tytułu obligacji wyemitowanych w poprzednich latach, których termin wykupu przypadł na 2011 r.

Na koniec tego roku zadłużenie Rudy Śląskiej ma zmniejszyć się do 188 mln zł. Zadłużenie miasta z tytułu zakupu dostaw i usług wyniesie ok. 15 mln zł. Lokalne władze zapewniają, że wskaźniki zadłużenia nie przekroczą limitów ustawowych. Przyszłoroczny budżet będzie trudny i może zabraknąć w nim części pieniędzy na bieżące utrzymanie miasta - np. na drogi i oświetlenie.

Gorzów Wielkopolski
Planowane zadłużenie Gorzowa Wlkp. na koniec br. wyniesie 211 mln 40 tys. zł, co stanowi 49,08 proc. dochodów miasta w 2011 r. Miasto nie przekracza ustawowych wskaźników, jednak konieczność spłaty zadłużenia oznacza ograniczenie wydatków na inwestycje.

Jak poinformowała PAP rzecznik UM Gorzowa Wielkopolskiego, Anna Zaleska, sięgający prawie 50 proc. poziom zadłużenia sprawia, że samorząd nie prognozuje także osiągania przychodów z kredytów, pożyczek czy obligacji.

Zapaść w inwestycjach będzie wyraźna. W br. Gorzów wydał na nie 90 mln zł, w projekcie budżetu na 2012 rok znalazło się na ten cel 20,4 mln zł. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na spłatę zadłużenia i bieżące potrzeby miasta.

Rzeczniczka wymieniła kilka powodów takiej sytuacji. Za główny uznała nakładanie na samorządy kolejnych obowiązków, bez wystarczającego wsparcia z budżetu państwa.

W projekcie budżetu Gorzowa na 2012 r. przewiduje się ok. 426 mln zł dochodów i ok. 396 mln zł wydatków. Planowana nadwyżka budżetowa w wysokości 29,4 mln zł ma zostać przeznaczona na spłaty rat kredytów i pożyczek zaciągniętych w poprzednich latach.

Na koniec 2012 r. planowane zadłużenie Gorzowa Wielkopolskiego wyniesie 181 mln 640 tys. zł. To oznacza, że przy realizacji założeń projektu budżetu na 2012 rok zostanie ono zmniejszone o ok. 20 mln zł, czyli do poziomu 42,66 proc.

Poznań
1 miliard 695 milionów złotych wynosi dług Poznania na zakończenie 2011 roku - Jest to około 55 procent budżetu. Miasto nie ma kłopotów z płynnością finansową - powiedział PAP prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

- Jest to bezpieczne zadłużenie zgodne z naszymi założeniami, budżet jest realizowany na bieżąco i nie mamy żadnych kłopotów z płynnością finansową, ale dzieje się tak dzięki zaciąganym kredytom i emitowanym obligacjom - powiedział PAP prezydent Grobelny.

Budżet Poznania na rok 2011 wynosi prawie 3 miliardy 208 milionów złotych, zadłużenie miasta wynosi obecnie 1 miliard 695 milionów złotych.

Zadłużenie miasta jest wyłącznie wynikiem inwestycji prowadzonych w mieście, związanych m.in. z organizacją Euro 2012; łącznie na inwestycje przeznaczono w 2011 roku ponad miliard zł.

Obsługa zadłużenia kosztuje miasto w br. 234 miliony złotych, z czego 57 milionów to są odsetki a 177 milionów złotych to spłata kredytów. Przy realizacji budżetu za rok 2011 miasto nie musiało rezygnować z żadnych inwestycji.

Szczecin
Tu dług na koniec listopada br. wyniósł 729 mln zł, co stanowi 53 proc. budżetu miasta. Szczecin jest bezpieczny, zadłużenie jest zgodne z obowiązującą ustawą o finansach publicznych, poinformował w piątek PAP skarbnik miasta Stanisław Lipiński.

Jak powiedział Lipiński, miasto zaciągnęło kredyty na finansowanie inwestycji. Do najważniejszych należą: duże inwestycje drogowe, związane z przebudową ul. Struga, obwodnicy śródmiejskiej i północnej czy ul. Arkońskiej, budowa hali widowiskowo-sportowej i zakup niskopodłogowych tramwajów.

Szczecin realizuje od 2009 r. Wieloletni Plan Inwestycyjny. Zakłada on coroczne zwiększanie długu do poziomu około 58 proc. budżetu w 2013 r., w którym dług ma sięgnąć kwoty 1 miliarda zł. Lipiński podkreślił jednak, że pieniądze z pożyczek to tzw. dług inwestycyjny, który w całości jest przeznaczany na realizację planów inwestycyjnych.

Lipiński dodał, że miasto może mieć problemy z tzw. wydatkami bieżącymi. Wpływy z PIT i CIT będą mniejsze. Od 1 stycznia 2012 r. wchodzi w życie ustawa o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, która narzuca na samorządy dodatkowe koszty. Gdyby Szczecin chciał w pełni realizować zapisy ustawy, musiałby corocznie wykładać z budżetu nawet do 12 mln zł. Kolejnym obciążeniem są plany finansowania przez samorządy zasiłków stałych, to kolejne ponad 2 mln w skali roku, które trzeba gdzieś znaleźć, dodał Lipiński.  

Największe podmioty, od których miasto pożyczyło do tej pory środki finansowe na realizację inwestycji, to Europejski Bank Inwestycyjny i Bank Rozwoju Rady Europy. Niektóre kredyty miasto będzie spłacało nawet 25 lat.

Tarnobrzeg
Tylko jeden procent dzieli gminę Tarnobrzeg od dopuszczalnej granicy, kiedy zadłużenie sięgnie 60 procent planowanych dochodów miasta. Prezydencki projekt zakłada wzrost zadłużenia miasta z ok. 100 milionów może pod koniec przyszłego roku wzrosnąć do 111 milionów. Dochody mają wynieść 185,5 miliona złotych, a wydatki 197,5 miliona. Przewidywany deficyt to 11 milionów 900 tysięcy złotych.

PAP
[fot. sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Polska

,

miasta

,

Warszawa

,

dług

,

budżet

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook