Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ograniczony zasięg protestu lekarzy

02.07.2012

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta poinformowało, że do tej pory wpłynęło 13 sygnałów związanych z protestem lekarzy - W pięciu przypadkach RPP postanowił o wszczęciu postępowań wyjaśniających. Pięć zgłoszeń - po których prowadzone będą postępowania - pochodzi z województw: łódzkiego (dwa), mazowieckiego, małopolskiego i pomorskiego. Pacjenci otrzymali tam receptę na lek ze 100 proc. odpłatnością, pomimo przysługującej refundacji.

NFZ poinformował PAP o 19 sygnałach w skali całego kraju. Z kolei do Ministerstwa Zdrowia nie dotarły niepokojące zgłoszenia.

Również do Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ nie wpłynęły zgłoszenia od pacjentów w sprawie błędnie wypisywanych recept - poinformowała po południu jego rzeczniczka Małgorzata Bartoszek.

Na stronie internetowej lubelskiego NFZ opublikowano listę kilkudziesięciu placówek w całym regionie, które zobowiązały się wystawiać recepty zgodnie z obowiązującym wzorem. Tam mogą zgłaszać się pacjenci, którym odmówiono wypisania recepty refundowanej. Jedną z takich przychodni jest Ośrodek Medyczny DMP. - Do poniedziałkowego popołudnia nikt tu nie zgłosił się z takim problemem - poinformował prezes spółki prowadzącej ośrodek DMP Jerzy Portka.

Nie bierze udziału w proteście przychodnia specjalistyczna NZOZ "Hipoteczna 4" w Lublinie. Ma ona umowę z NFZ na świadczenia.

- Na razie do protestu nie przystępujemy, ponieważ jesteśmy związani umową podpisaną z NFZ. Pieczątki, które pozostały po poprzednim proteście leżą w sekretariacie, nie są używane, wypisujemy normalne recepty, jeśli nie dojdzie do jakiejś eskalacji w rozmowach, to u nas w przychodni nic się nie powinno wydarzyć - powiedział prezes spółki Jacek Malmon.

- Incydentalnie poszczególni lekarze mogą uczestniczyć w proteście, ale dotychczas nie mam informacji, żeby to miało miejsce - dodał Malmon.

Nie ma też protestu w prywatnej przychodni Top Medical w Lublinie, która nie ma umowy z NFZ na większość udzielanych tu świadczeń medycznych.

- Nie prowadzimy protestu. Jesteśmy prywatną firmą, kierujemy się dobrem pacjenta. Wszyscy pacjenci, którym przysługuje refundacja leku otrzymują odpowiednie recepty ze zniżką - powiedział dyrektor spółki Tomasz Berbeć.

W aptece przy ul. Hipotecznej, nie było przypadku, aby pacjent musiał zapłacić pełną cenę leku, mimo że ma uprawnienia do refundacji.

- Wszystkie recepty, z którymi przychodzą pacjenci są prawidłowo wypisane, nie było żadnych problemów - powiedziała farmaceutka. Podobne opinie usłyszał dziennikarz PAP w kilku innych aptekach w śródmieściu Lublina.

Z kolei do Zachodniopomorskiego Oddziału NFZ do poniedziałkowego popołudnia nie dotarła żadna informacja od pacjentów o problemach z wypisywaniem recept.

Nie było ani jednego takiego zgłoszenia - powiedziała PAP oddziału Małgorzata Koszur.

Informacje te potwierdził prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie Mariusz Pietrzak.

- Nie mamy wiedzy o jakichkolwiek problemach pacjentów z receptami - powiedział PAP. Przyznał, że nie widać protestu lekarzy na Pomorzu Zachodnim. Nie obligowaliśmy lekarzy do informowanie nas, czy prowadzą protest wypisując pełnopłatne recepty - zaznaczył.

W czterech szczecińskich aptekach, które odwiedził dziennikarz PAP zrealizowano do południa ok. 40 recept z poniedziałkową datą. Recepty były wypisywane z obowiązującymi zniżkami. Żaden z pacjentów nie miał problemu z receptą wypisaną na 100 proc.

W jednej ze szczecińskich niepublicznych przychodni, która ma kontrakt z NFZ pracujący tam lekarz, który pragnie zachować anonimowość, powiedział PAP, że on i jego koledzy z placówki nie przyłączyli się do protestu.

- Piszemy recept ze zniżką, dobro pacjenta jednak jest najważniejsze. Poza tym znamy ich, w większości przypadków, od lat, więc ryzyko jest minimalne" - podkreślił.

Pacjenci, z którymi rozmawiał dziennikarz PAP w przychodzi "Hipokrates", w części nie wiedzieli nic o proteście. Ci, którzy wiedzieli, cieszyli się, że nie mieli problemów z wypisaniem recept ze zniżką.

Ledwie zauważalny jest również protest w województwie podlaskim.

- Podlaski oddział NFZ otrzymał od pacjentów informacje o zaledwie czterech receptach wystawionych w ramach akcji protestacyjnej lekarzy - poinformował PAP po południu w poniedziałek rzecznik NFZ Adam Dębski.

Trzy z tych recept wypisał jeden lekarz rodzinny, czwartą szpital.

- Po interwencji pracowników funduszu u dyrektora placówki, pacjent otrzymał zapewnienie, że dziś zostanie mu wystawiona prawidłowa recepta - poinformował Dębski.

NFZ zapewnia, że przeanalizuje skargi.

- Jeśli okaże się, że świadczeniodawca narusza warunki umowy z funduszem, może zostać ukarany karą finansową - podkreślił Dębski.

Protest przebiegał też spokojnie w aptekach w centrum miasta. W dwóch z nich farmaceutki powiedziały PAP, że od rana nie spotkały się z "oprotestowanymi receptami".

Greg/PAP
[fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

Słowa kluczowe:

NFZ

,

recepty

,

pacjenci

,

apteki

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook