Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

O karierach nazistów w resorcie sprawiedliwości

10.06.2013

Po utworzeniu RFN w 1949 roku w ministerstwie sprawiedliwości w Bonn na eksponowanych stanowiskach pracowali przez wiele lat prawnicy z nazistowską przeszłością - poinformowała w poniedziałek komisja historyków powołana przez obecne kierownictwo resortu.

"Nazistowska przeszłość nie stanowiła po wojnie żadnej istotnej przeszkody w karierze w zachodniemieckim wymiarze sprawiedliwości" - powiedział kierujący niezależną komisją historyków Manfred Goertemaker w Berlinie. Jak zaznaczył, w latach 60. wszyscy dyrektorzy departamentów w zachodnioniemieckim resorcie sprawiedliwości mieli za sobą aktywną działalność w hitlerowskich instytucjach.

Zakres "osobowej kontynuacji" w ministerstwie, ale także w sądownictwie i innych dziedzinach wymiaru sprawiedliwości przybrał w powojennych dziesięcioleciach "przerażające rozmiary" - powiedział historyk z Poczdamu podczas prezentacji książki "Die Rosenburg. Das Bundesministerium der Justiz und die NS-Vergangenheit" (Die Rosenburg. Federalne ministerstwo sprawiedliwości i nazistowska przeszłość), stanowiącej podsumowanie rocznych prac komisji. Rosenburg to nazwa pałacu w Bonn, w którym w latach 1950-1973 miało siedzibę ministerstwo sprawiedliwości.

Niemiecki pisarz i publicysta żydowskiego pochodzenia Ralph Giordano powiedział, że wypierając po wojnie ze świadomości i kwestionując odpowiedzialność za zbrodnie, Niemcy "po raz drugi stali się winni". "Hitler umarł, lecz jego zły duch pozostał" - podkreślił 90-letni pisarz, zaproszony jako gość honorowy na prezentację książki. "Część zachodnioniemieckich elit była do lat 70. identyczna z elitami nazistowskimi" - powiedział Giordano.   

Jak zaznaczył Goertemaker, rząd Konrada Adenauera był przeciwny rozliczeniom. Dlatego demokratyczne władze ministerstwa, chociaż dobrze znały przeszłość swoich podwładnych, nie uczyniły nic, by się ich pozbyć. Uczestniczący w pracach komisji Christoph Safferling wyjaśnił, że ówczesne władze RFN uzasadniały konieczność zatrudniania byłych nazistów brakiem nieobciążonych przeszłością fachowców.

"Równocześnie władze nie zrobiły nic, by skłonić do powrotu do Niemiec emigrantów. Wręcz przeciwnie - tym, którzy uciekli przed Hitlerem, rzucano kłody pod nogi, gdy chcieli wrócić" – zauważył Safferling.  

Autorzy raportu podkreślają, że po zakończeniu wojny niemal żaden z sędziów i prokuratorów, którzy w czasach III Rzeszy wydawali niesprawiedliwe wyroki, nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Jedyny wyjątek stanowił przeprowadzony w 1947 roku przez okupacyjne władze amerykańskie proces, w którym na karę dożywotniego więzienia skazano między innymi sekretarza stanu w ministerstwie sprawiedliwości w latach 1941-1942 Franza Schlegelbergera. Ze względu na zły stan zdrowia skazany wyszedł już w styczniu 1951 roku na wolność.  

Autorzy publikacji podają wiele bulwersujących przykładów kontynuacji prawniczych karier przez osoby skompromitowane w czasach III Rzeszy. Wolfgang Fraenkel, od 1962 roku prokurator generalny RFN, skazał w 1942 roku na śmierć złodzieja damskiej torebki. Chociaż sam osławiony prezes hitlerowskiego Trybunału Ludowego Roland Freisler prosił ze względu na niską szkodliwość czynu oraz ograniczenie umysłowe przestępcy o korektę wyroku, Freankel nie ustąpił. Jak się okazało, Fraenkel wnioskował w czasie wojny o karę śmierci w 30 innych, najczęściej bagatelnych sprawach – kradzieży roweru czy żywności. Komisja Bundestagu, która badała sprawę, nie dopatrzyła się w postępowaniu sędziego i prokuratora żadnych uchybień.     

Podczas 12-letnich rządów Hitlera w Niemczech wykonano 35 tys. wyroków śmierci - jedną trzecią orzekli sędziowie utworzonych w 1933 roku sądów specjalnych.

Zdaniem niezależnej komisji historycznej konieczne jest prowadzenie dalszych badań, by stwierdzić, czy obecność byłych nazistów w aparacie sprawiedliwości mogła mieć wpływ na zachodnioniemieckie ustawodawstwo, na przykład podejmowane wielokrotnie próby doprowadzenia do przedawnienia zbrodni hitlerowskich.

Giordano nazwał "farsą" procesy zbrodniarzy hitlerowskich w RFN. Za kardynalny błąd uznał skoncentrowanie się aparatu ścigania na "płotkach" w rodzaju Johna Demjaniuka, strażnika z obozu w Sobiborze, zamiast na "grubych rybach", planujących zbrodnie w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy.

Minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger zapewniła, że komisja będzie kontynuować prace. Zbadaniem swojej przeszłości zainteresowane są także inne ministerstwa - powiedziała polityk liberalnej FDP.

ll, PAP

[Fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. mother-and-daughter-2078075960720 26.05.2017

    GUS dzieli się danymi nt. polskich matek

    Polskie mamy w większości mają wyższe wykształcenie, na pierwsze dziecko decydują się przeciętnie w wieku 27 lat. Matki z rodzin wielodzietnych są na ogół aktywne zawodowo - wynika z danych GUS i Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus". W piątek obchodzimy Dzień Matki.

  2. protest-4646161280 25.05.2017

    CBOS: Młodzież bez zaangażowana w politykę

    Ponad połowa najmłodszych badanych (od 18 do 24 roku życia) deklaruje się jako niezaangażowani (52 proc.) w politykę.

  3. economy-2245121stef 24.05.2017

    W maju wyraźna poprawa nastrojów konsumenckich

    Obliczane przez GUS wskaźniki ufności konsumenckiej osiągnęły rekordowy poziom.

  4. MK5121600IMG3055t586780b1m800xc3aa13db 23.05.2017

    Rekordowe oceny polskiej gospodarki

    Tak dobrych wyników oceny polskiej gospodarki jeszcze w historii nie było. Według najnowszego badania CBOS aż 42 procent Polaków dobrze ocenia sytuację gospodarczą w Polsce.Ocena ta wzrosła od początku roku aż o 11 proc.

  5. imigranci-fdshfbsdjhfbj 22.05.2017

    Miliony uchodźców w 2016 r.

    "Osoby te w końcu będą musiały szukać schronienia gdzie indziej, jeśli nie zostanie im ono zapewnione w ich własnym kraju"

  6. student-849822960720 20.05.2017

    Kobiety są lepszymi inwestorami niż mężczyźni

    - Kobiety są lepszymi inwestorami niż mężczyźni - wynika z sondażu przeprowadzonego przez międzynarodową korporację finansową Fidelity Investments.

  7. gielda-rfdersd 19.05.2017

    Spada liczba giełdowych dłużników

    Zadłużenie spółek notowanych na głównym rynku GPW wyniosło 27,3 mln zł.

  8. pieniadze-edswe 18.05.2017

    Długi alimentacyjne Polaków rosną

    Na koniec kwietnia wyniosły prawie 10,5 mld zł, a kwota ta przyrasta o ok. 100 mln zł miesięcznie.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook