Jedynie prawda jest ciekawa

O czym dyskutuje się w zespołach parlamentarnych?

09.08.2013

Zespoły parlamentarne są coraz bardziej popularne - w poprzedniej kadencji parlamentu było ich 61, w obecnej są już 124. Udział w zespole to dla posła możliwość zajęcia się czymś innym niż "naciskanie guzika w głosowaniu, tak jak każe przywódca" - tłumaczy ekspert.

Pytany, co daje politykom uczestnictwo w takich gremiach, specjalista ds. marketingu politycznego dr Wojciech Jabłoński ocenił, że dla parlamentarzystów to okazja do tego, by zająć się czymś innymi, niż "naciskanie guzika w głosowaniu, tak jak każe przywódca". Według niego w sytuacji "gdy posłowie działają tak, jak każe im przywódca, działalność w zespole parlamentarnym to kwestia hobbistyczna".

Inny ekspert, politolog z UJ prof. Wawrzyniec Konarski uważa, że aktywność posłów w grupach i zespołach parlamentarnych można tłumaczyć próbą "zmiany negatywnego wizerunku polityka, który funkcjonuje w społeczeństwie". Jak podkreślił, "działalność ta ma pokazać wyborcom i własnej partii, że jest się osobą kompetentną".

Prawo do powoływania i działalność w zespołach oraz grupach parlamentarnych gwarantują parlamentarzystom art. 17 "Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora", Regulamin Sejmu oraz Regulamin Senatu. Skupiają one parlamentarzystów bez względu na przynależność partyjną.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP poseł PiS Maks Kraczkowski, działalność w zespole czy grupie parlamentarnej nie wiąże się z dodatkowymi gratyfikacjami. Jest on wiceprzewodniczącym Polsko-Singapurskiej Grupy Parlamentarnej. Jak mówił, grupy mają na celu zainteresowanie posłów działalnością w konkretnej dziedzinie, w której być może dysponują oni "szerszą wiedzą".

Przepisy nie określają minimalnej liczby członków danego zespołu. Najmniejszy – Parlamentarny Zespół Ratownictwa Wodnego, Brzegowego i Morskiego - liczy sześciu posłów Platformy Obywatelskiej. Jak do tej pory spotkał się on raz, w marcu br., aby przedstawić propozycję "zmian ustawowych o ratownictwie wodnym".

Najliczniejszy - Parlamentarny Zespół Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych - ma stu trzydziestu czterech posłów i jednego senatora z klubów parlamentarnych: PO, PiS oraz Solidarnej Polski. Przewodniczy mu poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta. Jak czytamy w regulaminie zespołu, jego celem jest "promowanie historii, pamięci historycznej i poszanowania dla żołnierzy antykomunistycznych formacji zbrojnych, które przeciwdziałały umacnianiu +władzy ludowej+ w latach 1944-1963". Do tej pory odbyło się pięć posiedzeń tego gremium.

Drugiemu co do wielkości i jednemu z najaktywniejszych zespołów parlamentarnych przewodniczy poseł PiS Antoni Macierewicz. Od momentu powołania, w lipcu 2010 roku, zespół ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r. zebrał się 43 razy. Liczy osiemdziesięciu sześciu posłów PiS, dwóch Solidarnej Polski oraz dwunastu senatorów. Zespół prowadzi też własną stronę internetową, na której publikuje informacje o wynikach swej pracy.

Drugą kadencję działa też Parlamentarna Grupa Rowerowa. Jak mówi w rozmowie z PAP jej przewodnicząca, posłanka PO Ewa Wolak "pomysł od początku był taki, żeby współpracować z ekspertami, którzy znają się na ruchu rowerowym, którzy znają problemy rowerzystów". "To, co się udało: myślę, że rozpędziliśmy +Polskę Rowerową+ razem z przedstawicielami różnych miast całej Polski. Oni zaś połączyli się, tworząc projekt +Miasto dla rowerów+" - podsumowuje posłanka. Na ostatnim posiedzeniu członkowie grupy rozmawiali o "masowej kradzieży rowerów". Jak dodała Wolak, plany Grupy Rowerowej przewidują próbę stworzenia ogólnopolskiego prewencyjnego programu zapobiegania kradzieżom rowerów, upowszechnienie ich znakowania oraz umieszczenia jednośladów w ogólnopolskiej bazie rowerowej.

Długą tradycję ma Parlamentarna Grupa Kobiet. Początkowo działała ona jako koło poselskie, by w 1993 roku ukonstytuować się jako zespół parlamentarny. Jej cel - według deklaracji – to "zapewnienie kobietom i mężczyznom równych praw w politycznym, gospodarczym i społecznym życiu kraju" oraz "tworzenie mechanizmów gwarantujących realizację tych praw". "Skupiłyśmy się na akcji wspomagającej wcześniaki" - powiedziała PAP szefowa Grupy Kobiet, Bożena Szydłowska (PO).

Argumentowała, że obecnie opieka nad wcześniakami jest jeszcze niedostateczna i trzeba uwrażliwić w tej sprawie władze lokalne i centralne, ale i społeczeństwo. "Tym bardziej, że Parlament Europejski ogłosił 17 listopada Światowy Dzień Wcześniaka" - wskazała. Posłanka zapowiedziała, że w najbliższym czasie grupa skupi się również na dysproporcji w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn.

W parlamencie powstały również zespoły, które zebrały się dotąd tylko w celu wyboru prezydium i przyjęcia regulaminu - np. Zespół Parlamentarny ds. Piastówanio Ślónskij Godki. Jak powiedział PAP wiceszef zespołu Piotr Chmielowski (niezrz.), zespół istnieje i "chce wpłynąć na rząd, żeby wydał komunikat ws. ustawy, którą przygotował przewodniczący zespołu poseł PO Marek Plura o +języku regionalnym+". Według niego członkowie zespołu po wakacjach planują wystosowanie specjalnej petycji.

Zespołem, który zebrał się raz i na tym zakończył działalność był zespół ds. "Obniżenia Cen Paliwa w Polsce". Jak podkreślił jego szef Patryk Jaki (SP), "miał on na celu zgromadzenie wszystkich przedstawicieli klubów parlamentarnych, po to, aby debatować nad niezwykle istotnym problemem z punktu widzenia nie tylko przeciętnego kierowcy, ale całej polskiej gospodarki - obniżenia cen paliw". Zespół rozwiązano, ponieważ - jak mówił - nie udało się rozszerzyć jego składu. "Uznałem, że spotykanie się zespołu nie ma żadnego sensu i nie chciałem postępować tak jak przedstawiciele innych zespołów, które istnieją, a przez całą kadencję nie zebrały się ani razu" - wskazał.

svit, PAP

[Fot. wPolityce.pl]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook