Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

NIK: Władze miast nie chronią odpowiednio drzew

10.03.2015

99,8% badanych drzew zostało przeznaczone do wycięcia.


Burmistrzowie i starostowie nie wykorzystywali wszystkich instrumentów prawnych dla zapewnienia dostatecznej ochrony drzew w trakcie inwestycji w miastach - wynika z raportu NIK. Nierzetelnie były prowadzone postępowania dot. decyzji zezwalających na usunięcie drzew.

Według Izby, w większości prowadzonych postępowań nie badano wartości przyrodniczej drzew, nie rozpatrywano rozwiązań alternatywnych, a opierano się głównie na dowodach przedłożonych przez inwestora. W efekcie liczba decyzji odmawiających wydania zezwolenia na usunięcie drzewa była bardzo niska, co oznacza, że w 99,8 proc. badanych przypadkach drzewa zostały przeznaczone do wycięcia.

Jak poinformował we wtorek NIK, kontrola ochrony drzew w procesach inwestycyjnych w miastach została przeprowadzona z inicjatywy własnej Izby. Uzasadniały ją liczne skargi składane do NIK, doniesienia prasowe, a także wyniki kontroli skargowej przeprowadzonej w Urzędzie Miasta Zakopane.

Kontrolę przeprowadzono w dziesięciu urzędach miast oraz dziewięciu starostwach powiatowych, w pięciu województwach: kujawsko-pomorskim, lubelskim, małopolskim, opolskim i podlaskim. Do kontroli wybrano miasta, w których liczba mieszkańców przekracza 15 tys., oraz odpowiadające im miejscowo powiaty. Sprawdzono inwestycje, w których powierzchnia zabudowy budynku była większa niż 500 m2, i z powodu których wydawano zezwolenie na usunięcie drzew lub odmówiono wydania takiego zezwolenia.

Celem kontroli była ocena działań podejmowanych przez jednostki samorządu terytorialnego dla ochrony drzew w procesach inwestycyjnych w kontekście realizacji zasady zrównoważonego rozwoju. Ocenie podlegało wykorzystanie instrumentów prawnych dla ochrony drzew, skuteczność ich wykorzystania oraz działalność edukacyjna i informacyjna.

W opublikowanym we wtorek raporcie Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że burmistrzowie i starostowie nie wykorzystywali wszystkich dostępnych instrumentów prawnych dla zapewnienia dostatecznej ochrony drzew w procesach inwestycyjnych, w myśl zasady zrównoważonego rozwoju.

"Jednocześnie podejmowane przez nich działania w tym zakresie nie były skuteczne. Kontrolowane jednostki nie informowały inwestorów o konieczności właściwego zabezpieczenia drzew podczas prowadzenia prac budowlanych, a także sporadycznie prowadziły akcje edukacyjne i informacyjne w dziedzinie ochrony przyrody. Nie służyło to poprawie świadomości społeczeństwa, co do roli, jaką odgrywa zieleń w miastach" - podkreślono w raporcie.

Kontrolerzy stwierdzili, że postępowania dotyczące wydawania decyzji zezwalających na usunięcie drzew były prowadzone nierzetelnie. Jak wskazali, materiał dowodowy nie został zebrany i udokumentowany w sposób wyczerpujący. Zdaniem Izby, organy administracji publicznej - w tym przypadku burmistrzowie, prezydenci lub starostowie - stosowali obowiązujące przepisy bardzo wybiórczo.

"Na 201 badanych postępowań oględziny przeprowadzono w 186 przypadkach (92,5 proc.), dokumentację fotograficzną sporządzono w 60 sprawach (30 proc.), biegli zostali powołani w dwóch sprawach (1 proc.), a rozprawy administracyjne prowadzone były tylko w Urzędzie Miasta Krakowa (9 proc.). Zgromadzony materiał dowodowy świadczył o tym, że pierwszeństwo dawano interesom inwestora, a interes społeczny jakim jest ochrona przyrody traktowany był jako drugoplanowy" - czytamy w raporcie NIK.

"Bardzo często stosowano przesłanki zwolnienia z naliczania opłat lub ich odraczania, a naliczone opłaty były umarzane, nawet w sytuacji, gdy nie wszystkie warunki określone w decyzji zostały spełnione" - ocenili kontrolerzy.

Izba wykazała także, że decyzje o pozwoleniu na budowę i załączone do nich projekty budowlane nie zawierały inwentaryzacji istniejących zadrzewień i planowanego układu zieleni lub odnosiły się do nich bardzo ogólnie. Tym samym nie mogły one skutecznie wpływać na treść wydawanych decyzji zezwalających na usunięcie drzew.

"Z drugiej strony zaznaczyć należy, że zdecydowana większość decyzji w sprawie wycięcia drzew wydawana była przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Na 91 zbadanych decyzji o pozwoleniu na budowę w projektach zagospodarowania działki w 79 sprawach (87 proc.) przedstawiono układ i ukształtowanie zieleni, a w 32 przypadkach (35 proc.) nie podano powierzchni zieleni" - czytamy.

Według NIK, kontrolowane gminy i powiaty, zobowiązane do prowadzenia działalności edukacyjnej, informacyjnej i promocyjnej w dziedzinie ochrony przyrody, wykonywały te zadania w bardzo ograniczonym zakresie, sporadycznie lub wcale. Inwestorów nie informowano i nie pouczano o konieczności właściwego zabezpieczenia drzew podczas prowadzenia prac budowlanych. Akcje związane z ochroną przyrody najczęściej kierowane były do dzieci i młodzieży, nie obejmowały szerokiego grona mieszkańców i nie dotyczyły ochrony drzew i zieleni w miastach.

Stwierdzono także dobre praktyki takie jak m.in. współpraca wydziału wydającego decyzje o warunkach zabudowy z wydziałem zajmującym się ochroną przyrody w Urzędzie Miasta Krakowa, czy powoływanie przez Burmistrza Miasta Brzeg społecznych komisji ds. oceny zieleni.

Kontrolę prowadzono od 12 kwietnia do 11 sierpnia 2014 r. Badaniami kontrolnymi objęto lata 2010-2014 (do czasu zakończenia czynności kontrolnych).

mly/PAP

Fot. freeimages.com

Słowa kluczowe:

drzewa

,

miasta

,

burmistrz

,

burze

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook