Jedynie prawda jest ciekawa

Na depresję najczęściej chorują kobiety w średnim wieku

05.12.2014

W USA na depresję najczęściej chorują kobiety w średnim wieku, między 40. a 59. rokiem życia - informuje portal Live Science, powołując się na najnowszy raport Centrum Kontroli Chorób (CDC) w Atlancie.

Badania potwierdzają, że kobiety częściej chorują na depresję aniżeli mężczyźni. Cierpi z tego powodu co dziesiąta Amerykanka, podczas gdy wśród mężczyzn choroba ta występuje prawie dwukrotnie rzadziej. Kobiety częściej chorują we wszystkich grupach wiekowych. Co ósma z nich jest w wieku między 40. a 59. rokiem życia.

Raport podkreśla, że depresja nie polega jedynie na zaburzeniach nastroju i obniżeniu napędu życiowego. Upośledza również sprawność umysłową, koncentrację uwagi i umiejętność podejmowania decyzji. Obniża także sprawność fizyczną.

Niepokojące jest, że nie wszyscy chorzy są leczeni, choć dobre efekty daje skojarzenie leków z psychoterapią - podkreśla się w opracowaniu. Zaledwie 35 proc. osób, u których stwierdzono ciężką depresję, w ostatnim roku odbyło konsultację ze specjalistą. A powinni być oni po stałą opieką terapeutyczną.

Według raportu, aż 90 proc. osób z ciężką depresją nie radzi sobie zarówno w pracy, jak i w codziennych obowiązkach domowych, wycofuje się również z relacji społecznych. Podobne trudności przeżywa co drugi chory z umiarkowaną depresją.

Wykazano również, że skłonność do depresji zależy od statusu społecznego. Osoby żyjące w USA poniżej progu ubóstwa cierpią na nią ponaddwukrotnie częściej.

Zachorowalność na depresję rośnie wraz z wiekiem. W wieku 40-59 lat choruje dwukrotnie więcej Amerykanów aniżeli wśród ich młodszych rodaków. Po 60. roku życia ryzyko depresji jednak spada.

Emeryci cierpią na nią dwukrotnie rzadziej niż osoby w średnim wieku.

Autorzy raportu podejrzewają, że zachorowalność na depresję jest jeszcze większa. Część osób ukrywa swą chorobę i nie chce się do niej przyznać w sondażach i badaniach. Poza tym w opracowaniu nie uwzględniono pacjentów, którzy dzięki terapii są w dobrej kondycji psychicznej. Prof. Bartosz Łoza z kliniki psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przyznaje, że również Polki chorują na depresję dwukrotnie częściej niż mężczyźni i szybciej niż oni tracą siły witalne i energię. Wiele z nich pierwszy kryzys przechodzi po 3-4 miesiącach od urodzenia dziecka

gdy są przeciążone obowiązkami domowymi. Inne kobiety nie wytrzymują obciążenia prac zawodową i zwykle szybciej się wypalają niż panowie.

Według specjalisty mężczyzna może pracować nawet 55 godzin w tygodniu i nie wykazuje jeszcze żadnych objawów wskazujących na zagrożenie depresją. U kobiet ryzyko depresji rośnie już po przekroczeniu 40-godzinnego tygodnia pracy. Zaczynają być wtedy bardziej podatne na zaburzenia poznawcze. Gdy pracują 55 godzin w tygodniu, są dwukrotnie bardziej narażone na tę chorobę.

Z opublikowanego pod koniec października 2014 r. raportu Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie wynika, że w naszym kraju ponad 80 proc. chorych na depresję to ludzie młodzi, w wieku produkcyjnym, od 30. do 59. roku życia. Większość z nich to kobiety.

"Wydajność u chorych na depresję jest zwykle o 5,6 godzin tygodniowo mniejsza w porównaniu do osób zdrowych. To tak jakby pracowali oni o prawie jeden dzień krócej tygodniowo" - powiedziała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego prof. Janusz Heitzman zwraca uwagę, że leczenie depresji powinno polegać na tym, żeby chory odzyskał zarówno energię i napęd życiowy, jak również zdolność odczuwania przyjemności i radość życia.

Leczenie ostrej fazy depresji trwa zwykle 6-12 tygodni, później konieczna jest terapia podtrzymująca, która trwa co najmniej 6 miesięcy. Potem konieczne jest jeszcze leczenie profilaktyczne, zapobiegające nawrotom depresji, ale też pomagające wrócić do pełnej aktywności. Powinno ono trwać co najmniej rok.

PAP, lz

[fot: sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook