Jedynie prawda jest ciekawa

Kto jeszcze boi się agresji Putina?

05.03.2014

Ostatnia agresja rosyjskich wojsk na Krym wywołała spory niepokój wśród Polaków, którzy zaczęli zastanawiać się nad swoim bezpieczeństwem. Okazuje się, że nie jesteśmy osamotnieni, bowiem wszystkie państwa naszego regionu mówią jednym głosem: „żyliśmy w iluzji”.

Niedawno estoński premier Toomas Ilves podczas swojego przemówienia powiedział, że państwa nadbałtyckie powinny zdecydowanie więcej inwestować w obronność. W podobnym tonie wypowiadali się jakiś czas temu rumuński publicyści, który zastanawiali się jak w razie ewentualnej wojny domowej wspierać swoich rodaków żyjących w przyłączonej do Rosji północnej Bukowinie.

Portal dziennik.pl przytacza wypowiedź Roberta Ondrejcsaka, byłego doradca słowackiego resortu obrony, który napisał w jednym z tekstów: „Tu już nie chodzi o Irak, tu chodzi o nasze granice. 25 lat żyliśmy w iluzji relatywnie bezpiecznego świata. Debatowaliśmy o polityce społecznej czy tematach obywatelskich”.

Boją się wszyscy, również Czesi. Minister obrony tego kraju zapowiedział nawet niedopuszczenie Rosji do przetargu na rozbudowę elektrowni atomowej w Temelinie.

Najciekawsza jest natomiast władz na Białorusi. Choć prezydent tego kraju Aleksander Łukaszenka nie wypowiadał się oficjalnie, to podlegli mu urzędnicy robią to, dając do zrozumienie, że kibicują Ukrainie w jej przemianach. Mamy nadzieję, że postęp będzie nieodwracalny, bo pewną poprawę już widać – komentował minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej relacje unijno-białoruskie na antenie kanału Biełaruś-1.

Choć w tym przypadku należy pamiętać, że władze w Mińsku po protestach na Majdanie, zaostrzyły przepisy dotyczące ewentualnego stanu wojennego.

Dziennik.pl, lz

[fot: PAP/EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook